Mam zamiar jechać na IO do Tokio

0
157

Pod koniec zeszłego roku do klubu AZS UMCS Lublin dołączył oszczepnik Mateusz Kwaśniewski. Poprzednio reprezentował ULKS Uczniaka Szprotawę. Mateusz to aktualny wicemistrz Polski. Jego rekord życiowy wynosi 79.76 metra. Zapraszamy do przeczytania rozmowy z zawodnikiem.

Kiedy pojawiła się oferta dołączenia do klubu z Lublina? Długo się zastanawiałeś nad przyjęciem propozycji? 

Oferta dołączenia do klubu pojawiła się we wrześniu. Prawdę mówiąc nie zastanawiałem się długo. Wiedziałem, że jest to dla mnie szansa. Zadzwoniłem tylko do mojego trenera, który jest szefem mojego starego klubu. Przedstawiłem mu co i jak, a on wyraził zgodę bez problemu. Następnego dnia dałem odpowiedź.

Co zaoferował Ci AZS UMCS, że zdecydowałeś się na transfer? 

Klub zaproponował mi stypendia, które mogę przeznaczyć na odżywki czy sprzęt sportowy. Obiecano mi także wsparcie w innych kwestiach, związanych z karierą sportową, w tym między innymi pomoc w dopłatach do obozów zagranicznych.

W szeregach naszego klubu mamy oszczepniczkę Magdę Bajor. Rozmawiałeś z nią na temat swojej decyzji? Może ktoś inny doradzał Ci taki krok?

Na ten temat nie rozmawiałem z Magdą. W zasadzie propozycję dostałem od Malwiny Kopron, która zapytała mnie czy nie chciałbym dołączyć do zespołu z Lublina, bo poszukują oszczepnika. Ja się zgodziłem! Następnie zostałem skierowany do Pana Wojtka Gałata. Tak więc najbardziej dziękuję Malwinie, że mnie poinformowała o takiej szansie.

Co prawda trwa zima, ale w sporcie pracuje się niemal przez cały rok. Na jakim etapie treningów teraz jesteś?

Aktualnie jesteśmy jeszcze można powiedzieć daleko w lesie – ciężka siłownia, dużo rzutów piłkami w ścianę, dużo wytrzymałości. Ale powoli schodzimy z obciążeń. W lutym jadę na obóz do Portugalii, a tam zaczynam już rzucać oszczepem. Zmniejszamy obciążenia na siłowni, żeby zmniejszyć ryzyko kontuzji przy dynamicznych rzutach oszczepem. Jeszcze przede mną długa droga do sezonu. Ten zaczyna się w maju.

W zeszłym sezonie zostałeś wicemistrzem kraju, co było chyba największym sukcesem w Twojej karierze. Jakie ambicje masz na nadchodzący sezon?  

Wicemistrzostwo Polski to dotychczas moje największe osiągnięcie. Zbliżający się sezon to tak naprawdę duża niewiadoma. Najważniejsza imprezą są oczywiście igrzyska olimpijskie, na które minimum wynosi 85 metrów, a także mistrzostwa Europy, na które minimum to 80 metrów. Szczerze mówiąc, wierzę w siebie i mam zamiar jechać na Igrzyska Olimpijskie do Tokio. Czy to się uda? Zobaczymy! Jestem dobrej myśli.

Póki co wszystko idzie zgodnie z planem, aby te ambicje zrealizować? Żadnych kłopotów zdrowotnych nie ma?

Wszystko zgodnie z planem, a nawet lepiej! Super się czuję, siła jest ponad to, czego oczekiwałem na ten okres. Zdrowie dopisuje, oby tak było dalej. Ostatnie lata zawsze coś dolegało, coś bolało i w pewien sposób przeszkadzało w rozwoju, ale teraz idzie dobrze i mam nadzieję, że będzie tak dalej. Odpukać w niemalowane.

Kiedy możemy spodziewać się Twojego pierwszego startu w zielonej koszulce AZS-u? 

Mam nadzieję, że na początku maja. Myślę, że może to być start w moim rodzinnym mieście lub Kielcach, jeżeli będzie taka możliwość. Jednak wiadomo, to jest sport i nie można niczego przewidywać. Na razie takie są plany.

Autor: Kamil Fojdat

Zdjęcie: Archiwum prywatne Mateusza Kwaśniewskiego

 

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here