Każdy scenariusz jest możliwy

0
757

Pandemia koronawiursa i stan zagrożenia epidemicznego w Polsce wpłynęły także na sport akademicki i działalność AZS. O decyzjach podjętych przez władze AZS w obliczu epidemii i możliwych scenariuszach na przyszłość mówi Sekretarz Generalny AZS, Dariusz Piekut.  

Działania podjęte przez AZS w związku z sytuacją epidemiologiczną rozpoczęły się od odwołania AMP w narciarstwie. Wydawało się wówczas, że to wyjątkowa i raczej jednorazowa decyzja. Bieg wydarzeń wymusił jednak kolejne, stanowcze kroki AZS w obliczu rozprzestrzeniania się zakażeń koronawirusem…

– Dzisiaj już jest łatwo mówić o całej sytuacji, chociaż nadal jest ona nieprzewidywalna co do dalszych skutków. Odwołanie AMP w narciarstwie było trudną, ale konieczna decyzją, szczególnie dla mnie – w końcu przez 20 lat byłem liderem zespołu, który te AMP-y organizował. Niemniej jednak rekomendacja Inspektora Sanitarnego, oparta na argumentach związanych ze szczególnym skupiskiem osób, które będąc we Włoszech w trakcie ferii zimowych mogły mieć kontakt z osobami zarażonymi, nie pozostawiała złudzeń. Uważam, że z uwagi na zdrowie i bezpieczeństwo osób uczestniczących w AMP-ach, jak i odpowiedzialność za AZS jako instytucję, owa decyzja była słuszna. Trochę nam się za nią „dostało”, głównie w mediach społecznościowych, które pozwalają na sporą anonimowość. Nie ukrywam, że będąc przygotowanym na różne reakcje, w tym rozgoryczenie, nie spodziewałem się jednak komentarzy na tak niskim poziomie. Na szczęście były to głosy mniejszości. Wygląda na to, że większość, nawet jeśli wewnętrznie odczuwała niezadowolenie, to jednak przyjęła tę decyzję ze zrozumieniem. Tydzień później stanęliśmy jako Prezydium ZG AZS przed kolejnymi ważnymi decyzjami – zawieszenie AMP, zawieszenie zgrupowań i startów zagranicznych w ACSS, odwołanie Akademii Liderów AZS, posiedzeń władz, zmiana uchwały o Zjeździe, wyciszanie pracy Ośrodków COSA AZS w Wilkasach i w Górkach Zachodnich. Wiele biur AZS, w tym biuro ZG AZS, przeszło na pracę zdalną.

Jedną z pierwszych ogłoszonych w ubiegłym tygodniu decyzji było zawieszenie do odwołania AMP i IMP AZS. Nie byliśmy jako AZS odosobnieni – większość związków sportowych wydała wówczas komunikaty o zaprzestaniu organizacji imprez sportowych. Czy możesz zdradzić kulisy tej decyzji?

– Te decyzje były już nieco łatwiejsze do podjęcia, bo po pierwsze sytuacja na świecie i w Polsce rozwijała się już dużo bardziej dynamicznie, a przykład Włoch przemawiał do wyobraźni tych niezdecydowanych. Minister Sportu Pani Danuta Dmowska-Andrzejuk zorganizowała spotkanie z przedstawicielami wszystkich polskich związków sportowych, na którym przekazała apel Premiera Morawieckiego, by odwoływać imprezy sportowe, wycofywać się z udziału w wydarzeniach międzynarodowych i ściągać do kraju zawodniczki zawodników, którzy są na zawodach i zgrupowaniach zagranicznych. W Polsce w życie wchodziła spec ustawa. Ponadto rektorzy uczelni zaczęli odwoływać zajęcia dydaktyczne i wszelkie wydarzenia na uczelniach, w tym imprezy sportowe. W świetle takich okoliczności nie mieliśmy innego wyjścia, jak podjąć wyżej wymienione kroki. Mimo, iż nadal to były trudne decyzje, to tym razem podjęcie ich było zdecydowanie łatwiejsze.

Trudno oczywiście przewidywać jak rozwinie się sytuacja i jak długo potrwa stan zagrożenia epidemicznego w Polsce. Wydaje się, że wielu z nas traktuje go przejściowo i wierzy, że stopniowo wszystko, także w sporcie i działalności AZS, wróci do normy. Uczestnicy i organizatorzy AMP zastanawiają się pewnie, jak funkcjonuje obecnie system AMP w stanie zawieszenia. W związku z tym kilka przyziemnych pytań dotyczących AMP. Czy jest szansa, że jeśli sytuacja się unormuje, to AMP zostaną odwieszone i imprezy zaplanowane na maj czy czerwiec odbędą się zgodnie z planem?

– To nasz obowiązek. Mogę z całą pewnością zadeklarować, że będziemy pierwsi we wznawianiu rozgrywek. Nie tylko AMP-ów i IMP-ów, ale też lig międzyuczelnianych. Odwołanie to nie rezygnacja, a czasowe zawieszenie. Jesteśmy w stałym kontakcie z organizatorami. Tam, gdzie to będzie możliwe, ruszymy z kopyta. Z pewnością część wydarzeń, szczególnie rozgrywki prowadzone w systemie eliminacyjnym, będą wymagały przeorganizowania. Bardzo dużo zależy od daty przywrócenia zajęć na uczelniach, mobilności i możliwości organizowania imprez sportowych. Mamy nadzieję, że będzie to możliwe w maju. Już dzisiaj rozpoczynamy pracę nad koniecznymi zmianami w terminarzach i regulaminach rozgrywek.

Czy jeśli rozegranie AMP wiosną 2020 nie będzie możliwe, AZS rozważa przesunięcie imprez na jesień i dokończenie wówczas cyklu 2020? Czy możliwy jest scenariusz, że część zawodów odbędzie się wiosną, a część jesienią? Czy wówczas AMP rozegrane do tej pory, a zatem mistrzostwa w futsalu i snowboardzie zostaną zaliczone do klasyfikacji?

– Dzisiaj każdy scenariusz jest możliwy. Z pewnością nie pozwolimy na skrzywdzenie zarówno tych, którzy rozegrali swoje zawody, jak i tych, którzy czekają na rozwój sytuacji. Nie chcę teraz deklarować konkretnych rozwiązań, bo nikt nie jest w stanie przewidzieć wydarzeń w najbliższym czasie. Mogę tylko powiedzieć, że rozważamy wiele wariantów. Wybierzemy najlepsze i najbardziej optymalne dla całego systemu rozgrywek. Zwróciliśmy się już z prośbą – pytaniem do Ministerstwa Nauki i Szkolnictwa Wyższego o rozważenie uelastycznienia procedur związanych z wnioskowaniem o stypendia sportowe, tak by ewentualne przeniesienie rozgrywek na jesień pozwalało o nie wnioskować na rok 2020/2021.

Rozgrywki zostały zawieszone, ale wielu organizatorów zdążyło już opublikować komunikaty. Czy uczestników AMP obowiązują terminy zgłoszeń wstępnych i ostatecznych, czy kluby uczelniane AZS powinny dotrzymywać tych terminów, czy zostaną one zmienione w przypadku przywrócenia rozgrywek?

– W związku z zawieszeniem AMP podane terminy imprez, a także zgłoszeń wstępnych i ostatecznych należy taktować jako orientacyjne. Po wznowieniu rozgrywek terminy zgłoszeń zostaną dostosowane do nowych terminów AMP. Będzie zatem można dodawać zgłoszenia i/lub edytować istniejące. Z pewnością wszelkie wymogi formalne zostaną dopasowane do nowej sytuacji. Będziemy o tym informować na bieżąco, ale musimy wszyscy wykazać jeszcze trochę cierpliwości. Zakładamy, że pierwsze decyzje będziemy mogli podjąć i przekazać zainteresowanym jeszcze pod koniec marca.

Czy w przypadku przełożenia AMP na inny termin organizatorzy pozostaną tacy sami? Czy jeśli nie uda się dokończyć rozgrywek w tym roku, na sezon 2021 będą wyłonieni nowi organizatorzy?

– W przypadku przesunięcia czasowego nie zakładamy zmiany organizatorów, chyba że to oni wycofają się z organizacji. Wówczas będziemy szukać zastępców. Jeśli jednak nie uda się dokończyć rozgrywek w tym roku, nawet jesienią, to ze względu na nową sytuację ponownie ogłosimy konkurs na organizatorów. Z założeniem, że tegoroczni, którzy nie mieli możliwości przeprowadzić mistrzostw w danych dyscyplinach, będą traktowani priorytetowo.

Sytuacja epidemiologiczna wpływa także na sport akademicki w skali międzynarodowej. Przedwcześnie zakończono udane dla Polaków AMŚ w łyżwiarstwie szybkim w Amsterdamie, kilka imprez AMŚ odwołano lub przełożono na inny termin. Na lipiec zaplanowano EUSA Games w Belgradzie. W Polsce przewidziano rozegranie AMŚ w kilku dyscyplinach. Jakie komunikaty otrzymujemy od EUSA i FISU w związku z sytuacją? Czy zgłoszenia do imprez są przyjmowane zgodnie z planem? Czy organizatorzy imprez nadal pracują pełną parą?

Niełatwo jest odpowiedzieć na to pytanie. Na szczęście większość imprez Akademickich Mistrzostw Świata zaplanowanych jest na drugą połowę czerwca i później. Wszyscy mamy nadzieję, że do tego czasu sytuacja z epidemią się ustabilizuje i uda się ją opanować. To pozwoli na przeprowadzenie imprez zgodnie z założonym planem. EUSA i FISU, przekazując prawa do organizacji imprez, zdają się na decyzje władz państw, w których mają się one rozegrać, więc dzisiaj trudno wyrokować w tej kwestii. Ponieważ jest jeszcze trochę czasu do ich realizacji, to procedury zgłoszeniowe obowiązują na dotychczasowych zasadach. Inną kwestią jest uśpiona aktywność potencjalnych uczestników. Nikt nie wie co będzie i większość czeka na rozwój sytuacji. Jesteśmy w stałym kontakcie z biurami EUSA i FISU i monitorujemy sytuację.

Fot. Paweł Skraba

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here