Natan szalony

0
839
foto: PZTW / Julia Kowacic

Dwa medale zdobyli nasi wioślarze podczas rozegrany w Poznaniu Mistrzostw Europy. Niezwykłym wyczynem popisał się Natan Węgrzycki-Szymczyk.

Mistrzostwa Europy były jedyną międzynarodową imprezą wioślarską tego sezonu po tym, jak o kilkanaście miesięcy przeniesiono igrzyska olimpijskie i odwołano wszystkie zawody Pucharu Świata. Impreza w Poznaniu pierwotnie miała się odbyć w czerwcu, ale przesunięto ją na październik. Z najmocniejszych ekip zabrakło jedynie Brytyjczyków.

Polacy wywalczyli trzy medale, a najlepiej wypadł Natan Wegrzycki-Szymczyk, który jest cudownym dzieckiem polskiego wioślarstwa. Swoją karierę rozpoczął od mocnego uderzenia, zdobywając mistrzostwo świata juniorów w roku 2013. Potem jeszcze czterokrotnie stawał na drugim i trzecim stopniu podium w młodzieżowych MŚ. Wystartował także na igrzyskach w Rio, wygrywając w finale B.

W seniorskich Mistrzostwach Europy największym jego sukcesem było czwarte miejsce w 2018 roku. Aż do teraz. Zawodnik AZS AWF Warszawa płynął w finale jedynek jako ostatni z Polaków i przygotował kibicom niezwykłą dawkę emocji, bo przez 3/4 dystansu był na czwartej lub piątej pozycji. Dopiero na ostatnich 250 m znacznie przyspieszył, finiszując ostatecznie jako drugi z czasem 6:51.23. Do Duńczyka Sverii Nielsena stracił sekundę. Trzeciego Norwega Kjetila Borcha wyprzedził o… 0,4 sek.! Prowadzący przez pięć minut mistrz świata Olivier Zeidler ostatecznie nie zmieścił się na podium. – Na mecie nawet nie wiedziałem, który jestem – mówił Natan po szalonym pościgu, w którym sięgnął po pierwszy seniorski medal międzynarodowej imprezy.

foto: PZTW / Julia Kowacic

Trzecie miejsce zdobyła czwórka podwójna kobiet, w której tuż przed zawodami doszło do nieplanowanej zmiany w składzie. Ze względu na kontuzję Marii Sajdak (Springwald) z AZS AWF Kraków (podczas rowerowego treningu) do osady dołączyła debiutantka Katarzyna Boruch z AZS AWF Gorzów Wlkp. Trzon ekipy stanowiły jak zwykle Agnieszka Kobus-Zawojska (AZS AWF Warszawa), Katarzyna Zillmann (AZS UMK Toruń) i Marta Wieliczko.

Polkom na ostatnich 500 m udało się wyprzedzić osadę Ukrainek i przegrały tylko z Holenderkami i Niemkami. – Pierwszy raz startowałyśmy w takim składzie i przez to było trochę nerwów – komentowała Kobus-Zawojska, która najdłużej pływa w tej osadzie i w Poznaniu zdobyła swój szósty medal Mistrzostw Europy (mając w dorobku oczywiście także trzy krążki Mistrzostw Świata i brąz igrzysk w Rio).

Wcześniej brąz wywalczyła także męska czwórka bez sternika w składzie: Michał Szpakowski, Marcin Brzeziński, Mikołaj Burda, Mateusz Wilangowski. Czwarte miejsce wywalczył płynący w M2x zawodnik AZS UMK Toruń – Mirosław Ziętarski (w parze z Mateuszem Biskupem). Czwórka mężczyzn z wioślarzami AZS AWF Warszawa – Dominikiem Czają i Szymonem Pośnikiem zajęła miejsce piąte.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Proszę wpisać swój komentarz!
Proszę podać swoje imię tutaj