Wydaje się być postacią nie z tej planety. Imponuje pasją, a bliskich zaraża zaangażowaniem. Można pomyśleć, że jest kosmitką, bo jak inaczej nazwać osobę, która w weekend startuje w dwóch różnych zawodach rangi Akademickich Mistrzostw Polski i to w dwóch różnych miastach. To tylko ułamek dorobku Małgorzaty Komorowskiej z AZS Politechniki Łódzkiej.
Przez studia można przejść i zapomnieć, ale można też ten czas wykorzystać do maksimum na swój rozwój. Z tego drugiego założenia wyszła studentka Politechniki Łódzkiej, która w ubiegłym sezonie Akademickich Mistrzostw Polski wystartowała w aż siedmiu finałach AMP, których połączenie wydawało się być czymś egzotycznym. Nie był to pierwszy rok, kiedy Małgorzata Komorowska zaliczyła prawdziwe tournee po studenckich zawodach sportowych. Obecnie przebywa ona na wymianie studenckiej i nie zobaczymy jej w tym sezonie AMP. Jak jednak zapewnia, wróci w przyszłym sezonie.
Jej naturalnym środowiskiem jest muzyka i to właśnie w aerobiku sportowym osiągała w ubiegłym roku największe sukcesy. W duetach wywalczyła brązowy medal, a do tego zajęła też siódme miejsce w kategorii solistek.
– Przed pójściem na studia chodziłam do szkoły muzycznej i trenowałam gimnastykę sportową. Nie miałam w planach iść na Politechnikę Łódzką, ale jak już trafiłam na uczelnię, to szukałam tam sportu, bo zawsze byłam osobą aktywną. Nie było gimnastyki sportowej, więc trafiłam na lekką atletykę, ponieważ ją też uprawiałam w szkole. Podczas jednego z treningów pewna pani stwierdziła, że jestem zbyt rozciągnięta oraz zbyt silna i żebym przyszła na aerobik sportowy. To był przypadek, bo w życiu bym nie pomyślała, czym jest aerobik sportowy. Z czasem trafiłam też do innych sekcji, bo lubiłam stawiać sobie wyzwania – wspomina Małgorzata Komorowska.

Zanim doszło do tanecznych układów, to brała udział w AMP w narciarstwie alpejskim oraz AMP w snowboardzie. Chociaż w obu przypadkach nie przeszła eliminacji, to miała okazję zmierzyć się z najlepszymi w kraju i zaprezentować swoją uczelnię. Nie zabrakło jej też w Łodzi podczas zawodów we wspinaczce sportowej, gdzie zajęła 24. miejsce w konkurencji na trudność i 63. pozycję w boulderingu. Stamtąd szybko pojechała do Warszawy, żeby wziąć udział w AMP w ergometrze, gdzie zajęła 32. miejsce w wadze lekkiej. Przy okazji pobiła rekord życiowy aż o siedem sekund (3:56.0).
– Mam motywację do wielu rzeczy, do muzyki, nauki i sportu właśnie. Chyba od dziecka lubiłam osiągać różne sukcesy i cieszyłam się, że mogę z innymi trenować. Lubię widzieć, jak w czymś się poprawiam. Korzystam z rad swoich trenerów i chyba to daje mi największą motywację, jeśli widzę swoje postępy. Pobicie rekordu życiowego w ergometrze to jedno z moich największych osiągnięć w ubiegłym sezonie, ale najbardziej dumna jestem z tego, co osiągnęłam we wspinaczce. Nie zdobyłam tam medalu, ale przeszłam pierwszą i prawie całą drugą drogę. Jak na to, że nie trenowałam regularnie wtedy wspinaczki sportowej, to było duże osiągniecie. To chyba kwestia motywacji. Pamiętam, że dwa lata temu byłam na Erasmusie i specjalnie przyjechałam na AMP w aerobiku, przełajach i wspinaczce, żeby wziąć udział – mówi Małgorzata.

To oczywiście część poczynań reprezentantki AZS Politechniki Łódzkiej, która brała AMP w biegach przełajowych, zajmując 31. lokatę. Później wystąpiła jeszcze na bieżni podczas AMP w lekkiej atletyce w biegu na 100 m ppł i plasując się na 49. pozycji. Oczywiście nikt by się nie zdziwił przy połączeniu biegów średnich lub długich z przełajami, ale biegi przez płotki? Do tego wystartowała też w sztafecie 4×400 metrów, zdobywając brąz w uczelniach technicznych (4:20.82).
– Moim zdaniem podczas Akademickich Mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce panuje najlepsza atmosfera. My jeździliśmy tam z trenerami Bieńkiem oraz Kulą i zawsze było super. To też chyba najdłuższe AMPy i najbardziej zróżnicowane, bo w programie jest kilkanaście konkurencji. Oprócz tego że samemu się startuje, to można kibicować swoim koleżankom i kolegom, a naprawdę jest na co patrzeć – opowiada nasza bohaterka.
Multi-uczestniczka Akademickich Mistrzostw Polski ma doświadczenie zdobyte na różnych polach. Każde wydarzenie miało swoją specyfikę i klimat, ale wszystkie łączy to, że spotkać można tam ludzi o podobnej pasji.
– Akademickie Mistrzostwa Polski w narciarstwie i snowboardzie mają swój urok ze względu na warunki. Jest tam inny klimat i ludzie, którzy kochają ten sport. Tam startuje bardzo dużo osób na wysokim poziomie. Szczególnie w narciarstwie, bo żeby zdobyć tam medal, to trzeba być w kadrze. W snowboardzie jeszcze jak ktoś trenuje, to ma szansę na podium np. w typach uczelni. Bardzo lubię obie imprezy i żałuję, że mnie nie będzie w tym roku. Bardzo lubię atmosferę AMP, bo to jest nie tylko rywalizacja, ale też okazja żeby poznać osoby z innych uczelni, także tych, którzy trenują na szczeblu profesjonalnym – wspomina wielokrotna uczestniczka naszych zawodów.
Nie trzeba być mistrzem w jednej dyscyplinie, żeby brać udział w Akademiach Mistrzostwach Polski. Przykład studentki Politechniki Łódzkiej pokazuje, że jest to dobra okazja, żeby sprawdzić się w wielu różnych konkurencjach i przeżyć ciekawą przygodę. Poza tym uprawnienie tak wielu sportów musi uczyć dobrej organizacji.
– Udział w AMP-ach to dobra okazja, żeby poznać nieco ducha sportu i walki. Po starcie w zawodach np. we wspinaczce mam większą motywację, żeby ją uprawiać. Gdy widzę najlepszych, jak dobrze się wspinają, to chcę im dorównać. To też uczy dyscypliny, bo na wszystko trzeba znaleźć czas. Przed wyjazdem na Erasmusa trenowałam codziennie: 2-3 razy w tygodniu aerobik, 2 razy w tygodniu lekką i chodziłam też na ściankę. Trzeba mieć dużo motywacji i zaparcia. Ja nie miałam prostych studiów, bo na pierwszym stopniu była to informatyka stosowana po angielsku – kończy Małgorzata Komorowska.
Kolejny sezon Akademickich Mistrzostw Polski startuje już na przełomie stycznia i lutego. W kalendarzu uczestnicy znajdą 78 wydarzeń od aerobiku sportowego po żeglarstwo.
Małgorzata Komorowska (Politechnika Łódzka) – sezon 2024/2025
AMP w aerobiku sportowym (7. miejsce – solistki, 3. miejsce – duety)
AMP w biegach przełajowych (31 miejsce)
AMP w ergometrze wioślarskim (32. miejsce – waga lekka, 3:56,0)
AMP w lekkiej atletyce (49. miejsce – 100 m ppł, 19.04)
AMP w narciarstwie alpejskim (79. miejsce – gigant, 74. miejsce – slalom)
AMP w snowboardzie (miejsca 67-68 – slalom)
AMP we wspinaczce sportowej (24 miejsce – wspinaczka na trudność, 63. miejsce – bouldering)



![Mikołaj Wiewióra: Granie u siebie to ogromna motywacja [ROZMOWA]](https://pasja.azs.pl/wp-content/uploads/2026/01/0B4A6192-218x150.jpg)











![Mikołaj Wiewióra: Granie u siebie to ogromna motywacja [ROZMOWA]](https://pasja.azs.pl/wp-content/uploads/2026/01/0B4A6192-100x70.jpg)







