Koronawirus nie zagrozi kontraktom gwiazd AZS AWF Katowice

0
483
Głównym punktem sezonu dla Anity Włodarczyk są mistrzostwa świata w Doha, które odbędą się od 27 września do 6 października. fot. Paweł Skraba

Anita Włodarczyk (AZS AWF Katowice), czołowa lekkoatletka świata, po rozstaniu z trenerem Krzysztofem Kaliszewskim szuka intensywnie jego następcy. – Choćbyśmy bardzo chcieli, to nie mamy narzędzi, by jej pomóc w tych poszukiwaniach – mówi w rozmowie z nami Krzysztof Nowak, dyrektor KS AZS AWF Katowice, który przy okazji odniósł się do sytuacji finansowej klubu w dobie pandemii koronawirusa.

Przypomnijmy, iż w styczniu tego roku Włodarczyk wyruszyła do Kalifornii na trzymiesięczny obóz przygotowawczy. Wracająca po przerwie spowodowanej urazem lewego kolana najlepsza lekkoatletka świata minionej dekady (tak uznał prestiżowy magazyn „Track & Field News”) na początku marca musiała przerwać zgrupowanie w Chula Vista. Powód? Zabieg czyszczenia kolana. Później do kraju, mimo polecenia ze strony Polskiego Związku Lekkiej Atletyki, nie wrócił Kaliszewski, który tłumaczył to sytuacją osobistą. W rozmowie ze Sport.pl zdradził, iż na obóz wybrał się wraz z najbliższymi, a jego żona jest w zaawansowanej ciąży i przy panującym zagrożeniu koronawirusem wskazane było jej pozostanie w USA. Współautor sukcesów Włodarczyk zaproponował zawodniczce pracę zdalną, czym nasza mistrzyni nie była zainteresowana. Co więcej, była mocno zawiedziona postawą Kaliszewskiego. Rozczarowania jego wyborem nie ukrywano również w związku. – To trener ją porzucił, a nie ona trenera – mówił Henryk Olszewski, prezes PZLA, w rozmowie ze SportowymiFaktami.WP.pl.

Rozstanie z trenerem zbiegło się w czasie z przesunięciem igrzysk olimpijskich w Tokio na przyszły rok. Włodarczyk, która obecnie przechodzi rehabilitację, pierwotnie liczyła na przełożenie imprezy na październik, ale dzięki decyzji MKOl ma jeszcze większe szanse na powrót do pełni sił i świadomy wybór nowego szkoleniowca.

O całą sprawę i komentarz do niej poprosiliśmy Krzysztofa Nowaka, dyrektora KS AZS AWF Katowice i dyrektora biura rektora tej uczelni. Przy okazji zapytaliśmy również o to, czy nad klubem zawisła groźba problemów w związku z pandemią koronawirusa i ewentualnym zmniejszeniem dofinansowywania sportu.

„Złoty duet” się rozpadł. Anita Włodarczyk po jedenastu latach zakończyła współpracę z Krzysztofem Kaliszewskim, swoim trenerem. W mediach huczy, padają wzajemne zarzuty i oskarżenia. Jak klub zawodniczki zareagował na całą sytuację?

Krzysztof Nowak (dyrektor KS AZS AWF Katowice, dyrektora biura rektora AWF Katowice): W żaden sposób nie uczestniczyliśmy w kulisach tego zamieszania. O sprawie dowiedzieliśmy się z publikacji „Przeglądu Sportowego”. To przykra sytuacja, zwłaszcza że w zeszłym roku nawiązaliśmy z nimi współpracę. Zaznaczam jednak, iż z trenerem Kaliszewskim nie byliśmy formalnie związani. Jako klub nie praktykujemy współpracy ze szkoleniowcami koncentrującymi się na trenowaniu pojedynczej zawodniczki. Natomiast z Anitą wiąże nas umowa do końca sierpnia tego roku.

Zmiana terminu igrzysk rzutuje w jakiś sposób na dalszą współpracę?
Po przesunięciu imprezy w Japonii rozumiemy to w ten sposób, że umowa zostanie przedłużona o rok. Oczywiście, musimy to jeszcze skonsultować w ścisłym gronie władz klubu, ale osobiście nie wyobrażam sobie innego rozwiązania niż dłuższa współpraca. Przy jej zawieraniu przyjęliśmy, że po igrzyskach w Tokio będziemy negocjować dalsze występy Anity w barwach KS AZS AWF Katowice.

W prasie pojawiają się nazwiska potencjalnych szkoleniowców Włodarczyk.
Znalezienie trenera dla tak wielkiej zawodniczki nie będzie z pewnością łatwe. Zresztą, kiedy minie okres epidemii, będziemy chcieli spotkać się z Anitą. Musimy zapytać, jak zamierza dalej prowadzić swoją karierę. Na pierwszym froncie pozostaje natomiast Polski Związek Lekkiej Atletyki, my jesteśmy w tej sytuacji na drugim planie.

Czy KS AZS AWF Katowice w jakimś stopniu jest w stanie wesprzeć jej poszukiwania?
Nasze chęci może i są, ale brakuje możliwości. Na Śląsku nie znam żadnego trenera w rzucie młotem, który byłby w stanie sprostać przygotowaniu Włodarczyk. Nestorem wśród polskich szkoleniowców jest Czesław Cybulski, który przygotowywał wielu świetnych zawodników oraz był mentorem dla innych szkoleniowców, ale chyba powrotu do trenowania z nim już nie ma. Takich osiągnięć jak on czy Kaliszewski nie ma nikt w Polsce. Owszem, w kraju jest znakomita Joanna Kumor, prowadząca wielokrotnego mistrza świata Pawła Fajdka, a także grupa Asi Fiodorow, ale znając z mediów czy z innych opowieści wcześniejsze nieporozumienia, raczej nie ma widoków na nawiązanie współpracy między nimi. Ale nigdy nie mów nigdy. Chyba Anita w największym stopniu na własne barki będzie musiała wziąć poszukiwania trenera. Być może więcej będzie w stanie pomóc PZLA.

Na koniec pytanie, od którego nie da się uciec. Pandemia koronawirusa zachwiała światowym sportem i jego finansowaniem, pojawiają się pierwsze cięcia. W KS AZS AWF Katowice również mogą się pojawić obniżki wynagrodzeń dla czołowych sportowców?
Nasze największe gwiazdy, w tym tacy lekkoatleci jak Anita, Justyna Święty-Ersetic, Karol Zalewski, Ewa Swoboda czy Joasia Jóźwik mają umowy do końca sierpnia tego roku. W umowach wchodzą prawa do wykorzystania ich wizerunków, które z pewnością wykorzystamy, choćby przy okazji rekrutacji na następny rok akademicki i promocji uczelni. Wykorzystaliśmy je do kalendarza uczelni na rok 2020. Do końca okresu umowy nie zamierzamy zmieniać warunków. Zdajemy sobie sprawę, że sytuacja może być bardzo ciężka w skali kraju oraz to, że nasze finanse mogą stać się ograniczone, ale tego jeszcze nie wiemy. Proszę pamiętać, że te umowy nie wiążą się z zapłatą wynagrodzeń rzędu piłkarzy Ekstraklasy czy siatkarzy PlusLigi. Pieniądze dla nich są zabezpieczone.

wsp. Artur Kluskiewicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here