Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn nie przedłużyli serii zwycięstw. Zawodnicy prowadzeni przez Javiera Webera ulegli na wyjeździe Stali Nysa 1:3. Tym samym akademicy z Kortowa skomplikowali sobie walkę o dobrą pozycję w tabeli przed fazą play-off.

Drużyna z Kortowa wróciła do ligowej rywalizacji po dwutygodniowej przerwie. A ponieważ w poprzednich spotkaniach spisywała się bardzo dobrze, trener Javier Weber nie eksperymentował i postawił ponownie na sprawdzony skład. Od pierwszej minuty zagrali więc: Jan Firlej, Karol Butryn, Mateusz Poręba, Taylor Averill, Robbert Andringa, Torey DeFalco i Jędrzej Gruszczyński.

Siatkarze Indykpolu AZS Olsztyn musieli uznać wyższość PSG Stali Nysa w czterech setach. Po pierwszej partii, wygranej przez akademików z Kortowa 25:23, kolejne dwie były wyrównane, lecz padły łupem gospodarzy (po 25:21). W czwartej partii górą byli zawodnicy prowadzeni przez Daniela Plińskiego (25:16), którzy zasłużenie zdobyli komplet punktów. W ligowej tabeli ekipa ze stolicy Warmii i Mazur utrzymała piątą pozycję, gromadząc na swoim koncie 35 punktów.

Patrząc w pomeczowe statystyki, akademicy z Kortowa dysponowali dokładniejszym przyjęciem (53% do 43%) oraz zagrywką (6:5). Gospodarze byli skuteczniejsi w ataku (56% do 49%) oraz w bloku (11:4). Najwięcej punktów dla Indykpolu AZS zdobył TJ DeFalco (15 pkt.), a dla wygranej drużyny – Zouheir El Graoui (23 pkt.).

– W pierwszym secie graliśmy jak drużyna i widać było jakość. Graliśmy dobrze na zagrywce, w ataku i byliśmy zorganizowani. Wiedzieliśmy przed meczem, że mimo pozycji w tabeli naszych rywali, to są oni groźni zwłaszcza we własnej hali. Po pierwszej partii, nasza drużyna zaczęła grać źle. Nie graliśmy jako zespół – wiele sytuacji oraz wyborów, było złych – powiedział po spotkaniu Javier Weber, trener Indykpolu AZS Olsztyn na antenie Radia UWM FM.

– Czuję złość. Ale byliśmy trochę bezradni na boisku. Źle weszliśmy w to spotkanie i pozwoliliśmy rozkręcić się Nysie. Wyglądali lepiej i bardziej chcieli. I sportowo i mentalnie nie podołaliśmy dzisiaj. Zasłużenie dostaliśmy po głowie. Mam nadzieję, że ten zimny prysznic jednak dobrze nam zrobi – stwierdził Jan Firlej na antenie Radia UWM FM.

Więcej pomeczowych rozmów znajdziesz na stronie Radia UWM FM – posłuchaj rozmów online.

W kolejnym spotkaniu Indykpol AZS Olsztyn zmierzy się na wyjeździe z Jastrzębskim Węglem (sobota, 12 marca o godz. 14:45). Transmisja m.in na antenie Radia UWM FM.

Sponsorem siatkarzy Indykpolu AZS Olsztyn jest Grupa PZU S.A.