Znak rozpoznawczy – wszechstronność

0
413

Choć studiuje dopiero na trzecim roku, zdążyła już wziąć udział w czternastu imprezach cyklu Akademickich Mistrzostw Polski. Ergometr wioślarski, lekkoatletyka, snowboard, wspinaczka – to tylko niektóre z dyscyplin, w których rywalizowała. Jak przyznaje, obecnie najbliższy jej sercu jest jednak aerobik sportowy, w którym przed rokiem zdobyła srebrny medal. Poznajcie najbardziej wszechstronną łódzką studentkę – Małgorzatę Komorowską z Politechniki Łódzkiej, bohaterkę plakatu AMP w aerobiku.

Jak Ty to robisz? Studia anglojęzyczne na kierunku technicznym, udział w wielu imprezach akademickich – jak znajdujesz na to wszystko czas i udanie godzisz studiowanie ze sportem?

– Tutaj właśnie zaczyna się problem. Informatyka stosowana wymaga sporo zaangażowania i zabiera mnóstwo czasu. Często rano idę na uczelnię, potem na zajęcia sportowe, a wieczorem i w nocy robię projekty na studia. Rzeczywiście mam sporo zajęć, trenuję codziennie, a czasem nawet kilka razy dziennie. Od dziecka miałam bardzo dużo zajęć, więc musiałam mieć mocno uporządkowany plan dnia, żeby zdążyć pójść do szkoły, na zajęcia sportowe, odrobić pracę domową i jeszcze znaleźć czas na inne aktywności. Obecnie nie potrafię mieć mało zajęć, zaczynam się szybko nudzić.

Skąd się wzięła Twoja pasja do aktywności fizycznej? Jak wyglądały Twoje początki w sporcie?

– Gdy miałam trzy lata stawiałam pierwsze kroki w skałach, kilka lat później na nartach. W przedszkolu uprawiałam gimnastykę sportową, a potem w szkole chodziłam na większość zajęć sportowych, jakie się odbywały. Szkoła muzyczna również nie przeszkodziła mi w uprawianiu sportu. Dokonując wyboru Politechniki Łódzkiej jako mojej przyszłej uczelni, zaczęłam od przeglądu sekcji sportowych, jakie funkcjonują na PŁ.

I faktycznie trafiłaś do kilku sekcji sportowych na uczelni. Dorobek Twoich startów w zawodach akademickich jest imponujący… Która dyscyplina jest najbliższa Twojemu sercu i z którą z nich czujesz się najmocniej związana?

– Obecnie studiuję na trzecim roku, co oznacza dla mnie także trzeci sezon udziału w AMP-ach. Na pierwszym roku uczestniczyłam w Ogólnopolskim Finale Igrzysk Studentów Pierwszego Roku w biegach przełajowych. Startuję w niemal każdych zawodach AMWŁ w lekkiej atletyce oraz biegach przełajowych. W zeszłym roku i dwa lata temu wzięłam udział łącznie w czternastu imprezach rangi Akademickich Mistrzostw Polski – snowboardzie, narciarstwie, ergometrze wioślarskim, wspinaczce sportowej, biegach przełajowych, lekkiej atletyce i aerobiku sportowym. W tym momencie najmocniej czuję się w aerobiku sportowym. Bardzo lubię występy sceniczne, które przypominają mi czasy występów muzycznych na scenie. Podoba mi się też wszechstronność tej dyscypliny.

A jak zaczęła się Twoja przygoda z aerobkiem? Przed rokiem wraz z Malwiną Plak, na co dzień specjalizującą się… w skoku o tyczce, zdobyłaś srebrny medal właśnie w aerobiku.

– Kiedy zaczęłam studia na Politechnice Łódzkiej dołączyłam do sekcji lekkiej atletyki, ponieważ wcześniej trochę trenowałam tę dyscyplinę. W trakcie jednego z treningów okazało się, że jestem dobrze rozciągnięta i zaproponowano, żebym pojawiła się na zajęciach sekcji aerobiku sportowego. Przyszłam na trening, potem drugi, trzeci i kolejne… Tak zostałam aż do teraz.

W tym roku specjalnie postanowiłaś przylecieć do Polski z Erasmusa, żeby wziąć udział w AMP. Jakie cele sobie stawiasz na ten sezon i jaki wynik chciałabyś osiągnąć podczas najbliższych AMP w aerobiku?

– Moim marzeniem jest zdobycie medalu w obu kategoriach, w których startuję. Zdaję sobie jednak sprawę, że poprzeczka jest postawiona bardzo wysoko. Sam start w zawodach daje mi dużo satysfakcji. Pomimo stresu, który towarzyszy mi przed startem, gdy widzę, że publiczność mnie ogląda, dodaje mi to energii i chęci do występu.

A które z Akademickich Mistrzostw Polski wspominasz najlepiej?

– Trudno mi wybrać jedną imprezę cyklu AMP, którą uznałabym za najlepszą. Bardzo miło wspominam AMP we wspinaczce sportowej, szczególnie te przed dwoma laty. Oglądanie rywalizacji zawodników w finałach dało mi dużą motywację do dalszego trenowania. Mogłabym tak opisać każde AMP, bo z każdych mam bardzo miłe wspomnienia i doświadczenia.

Jak sama wspomniałaś, od samego początku studiów regularnie bierzesz udział w zawodach akademickich. Jak zachęciłabyś młodszych kolegów i koleżanki do udziału w takich imprezach? Dlaczego warto być w AZS?

Uważam, że członkostwo w AZS jest bardzo dobrym rozwiązaniem dla wszystkich studentów zmęczonych i znużonych studiami. Można tu zdobyć nowe doświadczenia, poznać wspaniałych ludzi, brać udział w zawodach razem z profesjonalnymi zawodnikami, olimpijczykami. Sekcje sportowe to też znakomita odskocznia od codziennej nauki i obowiązków. Można miło spędzić czas i się wyluzować, a do tego przecież „Sport to zdrowie”.