Sezon 2025/2026 w curlingu powoli dobiega końca, a dla naszego zespołu AZS Pluta Gliwice był to czas wyjątkowy. To dopiero nasz drugi sezon wspólnej gry, a w ubiegły weekend udało nam się sięgnąć po złoty medal mistrzostw Polski kobiet!
Rozgrywany w Łodzi turniej zakończyłyśmy z kompletem zwycięstw. Bezpośredni awans do finału, wygrana w decydującym meczu i upragnione złoto sprawiły, że w sezonie 2026/2027 będziemy reprezentować Polskę na arenie międzynarodowej – zarówno podczas mistrzostw świata, jak i mistrzostw Europy.
Ten sukces cieszy nas jeszcze bardziej ze względu na okoliczności. Nasza kapitan, Marta Pluta, w czasie zawodów przebywała w Cortinie, gdzie sędziowała podczas igrzysk paraolimpijskich. Dodatkowo jedna z zawodniczek zmagała się z problemami zdrowotnymi i nie była w pełni dyspozycyjna. Można więc powiedzieć, że fizycznie byłyśmy „na minusie”, ale wsparcie z ławki rezerwowych oraz z Włoch było dla nas ogromnie ważne i pomogło nam triumfować.
Poprzedni sezon również był dla nas bardzo udany. Wtedy zdobyłyśmy złoty medal I Polskiej Ligi Curlingu i wywalczyłyśmy awans do Ekstraligi. W obecnym sezonie zostałyśmy także brązowymi medalistkami najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Rok temu w naszym pierwszym wspólnym sezonie zdobyłyśmy srebro mistrzostw Polski, więc tegoroczny krok wyżej daje nam ogromną satysfakcję.

Na co dzień każda z nas trenuje w swoim klubie. Magdalena i Marta Pluta przygotowują się w Pawłowicach (KS Warszowice), Julia w Krakowie (Krakowski Klub Curlingowy), Marietta w Świdnicy (Dolnośląski Klub Curlingowy), a Marta Szeliga-Frynia w Łodzi (POS Łódź). Kilka razy w miesiącu spotykamy się jednak na wspólnych treningach – w końcu curling to sport drużynowy – najczęściej w Pawłowicach lub na jedynej w Polsce hali curlingowej w Łodzi.
– Do mistrzostw Polski przystąpiliśmy z ostrożnym planem – chcieliśmy zdobyć medal. Przez fazę round robin dziewczyny przeszły jak burza, pokonując pięć pozostałych drużyn. To wszystko oznaczało jedno – potrzebowaliśmy jednego zwycięstwa, żeby pomimo całego zamieszania w tym sezonie zdobyć upragnione złoto! Jak się okazało, panie w finale pokazały jeszcze więcej niż w fazie grupowej i ku zaskoczeniu pozostałych sięgnęły po zwycięstwo – komentował trener Maciej Cesarz. Jego zespół w ostatnim meczu fazy round robin i po chwili o złoto grał z POS Rybicka, wygrywając najpierw 9:5, a potem 6:2.
– Teraz czas na intensywny trening już z Martą Plutą na pokładzie i kolejne wyzwania. W pierwszej połowie maja w Lublanie gramy mistrzostwa świata dywizji C. Mamy nadzieję, że to tylko początek pięknej drogi tej drużyny. Mamy w niej doskonały balans między doświadczeniem i młodzieńczym zapałem. Walczymy o marzenia! – dodał trener Cesarz. – Przed nami nowe wyzwania i przygotowania do startów międzynarodowych. Ten sezon pokazał jednak, że wspólna praca, zaufanie i konsekwencja mogą bardzo szybko przynieść piękne efekty – podsumowała Julia Jawień.

Emocji nie brakowało także w rywalizacji mężczyzn. Mistrzostwo Polski zdobyła drużyna Konrada Stycha, która niedawno wywalczyła historyczny awans do najwyższej dywizji światowych rozgrywek oraz brała udział w kwalifikacjach do igrzysk olimpijskich. Ekipa AZS Hertman Gliwice zajęła piąte miejsce, grając w składzie: Marcin Senderski, Piotr Świeszek, Paweł Frynia, Paweł Hertman (skip), Aleksander Grzelka.
Tekst: Julia Jawień, foto: PFKC




























