Wyjątkowa akcja – Bieg osobno. Pomoc razem

1
246

Gdyby nie pandemia koronawirusa, w połowie maja w Lesie Łagiewnickim odbyłaby się już 4. edycja Charytatywnego Biegu UMED-u. Niestety, z wiadomych względów imprezę przełożono na przyszły rok. Już dziś rusza wirtualny bieg pod hasłem „BiegajMy osobno, pomagajMy razem”. Akcja potrwa do 30 maja.

Coś dla siebie, coś dla innych

O co w nim chodzi? Biegacze, przy użyciu znanej aplikacji Endomondo, będą uczestniczyć w rywalizacji grupowej, w której tym razem nie liczy się szybkość, ale konsekwentne zbieranie kilometrów. Treningi powinny odbywać się z zachowaniem obowiązujących zasad bezpieczeństwa. Do zabawy można dołączyć w każdej chwili, rejestrując się na stronie internetowej www.umedbiega.umed.pl oraz instalując Endomondo.

Celem biegu jest jednak przede wszystkim zebranie pieniędzy na szczytny cel, dlatego osoby chcące wziąć udział w rywalizacji muszą wnieść opłatę startową. Ta w wysokości 20 złotych zagwarantuje elektroniczny numer startowy oraz dyplom. Z kolei ta wynosząca 60 złotych zapewni także specjalną koszulkę. W ramach wydarzenia można jednak wpłacić więcej pieniędzy, a cały dochód z akcji zostanie przekazany Fundacji Uniwersytetu Medycznego w Łodzi, która przeznaczy go na wsparcie Uniwersyteckiego Centrum Pediatrii im. Marii Konopnickiej.

– Bieg wirtualny ma tę przewagę nad tradycyjnym, że nie musimy narzucać limitu uczestników. Dlatego zachęcamy wszystkich biegaczy – studentów, pracowników oraz przyjaciół naszej uczelni do wspólnej rywalizacji. Biorąc udział w naszym biegu, robimy coś dobrego nie tylko dla siebie, lecz także dla innych – zaznacza Dominik Oleś, prezes KU AZS UMed. Co ważne, w trakcie wydarzenia prowadzona będzie klasyfikacja open kobiet i mężczyzn. Czołowa trójka każdej z nich, która przebiegnie najwięcej kilometrów, będzie mogła liczyć na wspaniałe nagrody od partnerów i sponsorów. Dla pozostałych uczestników przygotowano różne gadżety.

Wyjątkowe środowisko

„BiegajMy osobno, pomagajMy razem” to już kolejna bardzo ciekawa akcja przygotowana w dużej mierze przez łódzkich akademików. – Nasza działalność, oprócz tej związanej bezpośrednio ze sportem, opiera się także na aktywności charytatywnej. Tegoroczna akcja jest związana z przełożeniem Charytatywnego Biegu UMEDu. Jego historia zaczęła się kilka lat temu, gdy po prostu przeprowadziliśmy eliminacje międzynarodowego biegu charytatywnego Wings for Life. Potem jednak stwierdziliśmy, że sami zorganizujemy bieg i zbierzemy środki na cel wybrany przez jego uczestników w specjalnych ankietach. W ostatnim czasie organizowaliśmy m.in. takie akcje, jak „Daj piątaka na dzieciaka”, „Szlachetna Paczka”, „Aukcje charytatywne”, a ponadto przygotowywaliśmy festiwale świąteczne dla dzieci z rodzin dysfunkcyjnych – mówi Katarzyna Rożniata, sekretarz Klubu Uczelnianego AZS Uniwersytetu Medycznego.

W następnych miesiącach z pewnością możemy się spodziewać kolejnych interesujących inicjatyw ze strony klubu. Na razie jednak wszyscy skupiają się na wirtualnej rywalizacji biegowej. – Jeszcze przed startem dokonano prawie 180 wpłat, dzięki którym zebraliśmy już kilka tysięcy złotych. Nasza uczelnia jest specyficzna, bo ma zarówno studentów cywilnych, jak i wojskowych. Żołnierze ze starszych roczników pomagają obecnie w szpitalach. Aby szukać sportowych wyzwań i trochę odciążyć głowę, zaczęli ścigać się między sobą. Podobnie czynili jeden z lekarzy oraz jeden z naszych trenerów. Już w marcu liczyli kilometry i sprawdzali, kto pokonał dłuższy dystans. I to stamtąd wyszła inicjatywa zorganizowania akcji „BiegajMy osobno, pomagajMy razem” – tłumaczy nasza rozmówczyni. – Wielu ludzi, którzy trafiają na studia medyczne i do naszego klubu, ma swego rodzaju powołanie. Do dziś mam przed oczami scenę, gdy dużą grupą wracaliśmy autokarem z jakiegoś szkolenia. Obok nas miał miejsce wypadek. Większość zaczęła krzyczeć, by zatrzymać autobus, po chwili wybiegła i zaczęła udzielać pomocy – opowiada Rożniata. Czy ktoś jeszcze ma wątpliwości, że to wyjątkowe środowisko?

Foto: Mikołaj Zacharow/Archiwum AZS UMed Łódź
Materiał dostępny także na stronie patrona medialnego – Przeglądu Sportowego: TUTAJ

1 KOMENTARZ

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here