„Po 12 latach wycisnąłem 200 kg! Dużo? To minimum przyzwoitości”

0
168

Tomasz Majewski, legenda AZS AWF Warszawa, dwukrotny mistrz olimpijski, mistrz Europy i wicemistrz świata w pchnięciu kulą, a obecnie wiceprezes PZLA, był kolejnym gościem cyklu „Droga na Szczyt”.  

W 2000 roku Marek Plawgo, jeden z najbardziej utytułowanych polskich biegaczy, dzielił z nim pokój na obozie sportowym w Zakopanem. – Był wysoki [204 cm wzrostu] i… w zasadzie tyle. Złotówki bym wówczas nie postawił, że mogę być w pokoju z przyszłym dwukrotnym mistrzem olimpijskim – mówił Plawgo.

– Przez moje warunki nie byłem supersilnym sportowcem. Przyznaję, że nie miałem talentu siłowego, ale po wielu latach, konkretnie po 12, udało mi się wycisnąć na ławeczce 200 kg. Życiówka to 205 kg. Dużo? Dla kulomiota, to minimum przyzwoitości – opowiedział Tomasz Majewski.

Rekord Konrada Bukowieckiego to 245 kg. – Ale ja nie oszukiwałem jak Konrad, który zakłada na siebie jakieś specjalne ochraniacze, „żółwie” czy zwał jak zwał. Ja normalnie odbijałem od klaty – dodał z uśmiechem Majewski.

Wiceprezes Polskiego Związku Lekkiej Atletyki opowiedział również o kulisach osiągania największych sukcesów w swojej karierze, czyli dwóch złoty medalach olimpijskich. Który z nich z perspektywy czasu jest bardziej cenny: z Pekinu czy z Londynu? Jak wspomina czasy treningów w klubie sportowym AZS AWF Warszawa?

Majewski odniósł się również do niedawnego konfliktu na linii Marcin Lewandowski – PZLA. Jeden z najlepszych średniodystansowców w naszym kraju zagroził, że zerwie współpracę ze związkiem. Co na to jego wiceprezes?

Na koniec wziął udział wyzwaniu „5 sekund”, w którym musiał się zmierzyć z lawiną pytań, a na odpowiedzi miał tylko pięć sekund. Zobaczcie jak mu poszło!

Tekst: Damian Bąbol