W Opolu rozpoczęły się turnieje finałowe Akademickich Mistrzostw Polski w piłce ręcznej. Na południe Polski przyjechało 31 najlepszych drużyn żeńskich i męskich, które do niedzieli będą walczyły o złoty medal. Na boisku nie brakuje również zawodników, którzy na co dzień prezentują wysoki poziom ligowy. – Przyjechaliśmy tutaj po złoto i nie ma co ukrywać, to jest nasz cel – mówi Jakub Wysocki, bramkarz Akademii Kultury Fizycznej w Krakowie.
Finały Akademickich Mistrzostw Polski w piłce ręcznej zawsze stoją na wysokim poziomie. Wielu studentów łączy bowiem naukę z profesjonalną grę w Superlidze, jej zapleczu czy chociażby II lidze, w której również nie brakuje klasowych zawodników. Nic więc dziwnego, że kibice, którzy przyjdą do jednej z czterech hal, w których rozgrywane są zawody (Stegu Arena, Toyota Park, Hala Prószkowska oraz Hala Kowalska), mogą spodziewać się naprawdę ciekawych spotkań.
– Cieszę się, że ponownie wracamy do Opola na finały Akademickich Mistrzostw Polski. W tym roku rywalizuje aż 31 drużyn kobiet i mężczyzn, więc organizacyjnie to naprawdę duże wyzwanie. Mecze rozgrywane są równocześnie na czterech halach o pełnowymiarowych boiskach 40×20, dlatego logistyka całego wydarzenia wymaga świetnego przygotowania. Jak to zwykle bywa pierwszego dnia turnieju, atmosfera jest bardzo intensywna. Wszyscy walczą o jak najlepszy start i o zachowanie szans na wyjście z grupy. Później przyjdzie czas na rywalizację o medale w poszczególnych typach. Najważniejsze jednak jest to, żeby oprócz sportowej walki wszyscy dobrze bawili się w Opolu – podkreśla Tomasz Wróbel, prezes AZS Uniwersytetu Opolskiego, organizator turnieju.
Jednym z faworytów zawodów mogliby być oczywiście gospodarze, bowiem Politechnika Opolska wygrywa męską rywalizację od trzech lat, jednak w tym sezonie skład tej drużyny się nieco zmienił. U pań tytuł będą chciały obronić szczypiornistki Uniwersytetu Radomskiego i trzeba przyznać, że będą miały ku temu szansę. Większość reprezentantek tej uczelni na co dzień trenuje bowiem w APR Radom, czyli zespole, który właśnie awansował do ORLEN Superligi.
Wracając do rywalizacji męskiej, Opolanom na pewno piękną passę będą chcieli zakończyć zawodnicy Akademii Kultury Fizycznej w Krakowie, którzy już w piątek pokonali w derbach Uniwersytet Ekonomiczny w Krakowie. Co ciekawe, jak mówi Jakub Wysocki, bramkarz zwycięskiej drużyny, jego ekipa dopiero się rozpędza.
– Myślę, że jak najbardziej idziemy w dobrym kierunku. Wiadomo, pierwszy mecz zawsze trzeba trochę „przepalić” i wejść w rytm turnieju. Teraz powinno być już tylko lepiej. Przyjechaliśmy tutaj po złoto i nie ma co ukrywać, to jest nasz cel. Takie turnieje są zawsze świetnie obsadzone. Rywalizacja stoi na bardzo wysokim poziomie, więc naprawdę jest o co grać i przede wszystkim z kim rywalizować. Atmosfera w drużynie jest bardzo dobra, bardziej przyjacielska niż oparta na jakichś zależnościach czy napięciach. Nie chcę zdradzać zbyt wielu szczegółów, bo wiadomo, jak to wygląda, ale na pewno nikt nie będzie się oszczędzał, zarówno na boisku, jak i poza nim – mówi zawodnik, który jeszcze niedawno grał w reprezentacji Polski U-21.
Również trener Uniwersytetu Marii Curie-Skłodowskiej Łukasz Achruk podkreśla, że Akademickie Mistrzostwa Polski do impreza, na którą szczególnie lubi przyjeżdżać ze swoim zespołem.
– Z roku na rok poziom tego turnieju jest coraz wyższy i naprawdę fajnie, że możemy brać udział w takiej imprezie. Dla chłopaków to świetna okazja do ogrywania się, zdobywania doświadczenia i rozwijania swoich umiejętności. A przy okazji być może coś wygrać, bo oczywiście chcemy walczyć o jak najwyższe miejsca. Co będzie dalej, to już pokaże czas. Na pewno w stawce jest kilka bardzo mocnych zespołów, jak AGH czy AKF, które mamy zresztą w grupie. I bardzo dobrze, bo właśnie o to chodzi, żeby zmierzyć się z mocniejszymi rywalami i poczuć trochę większą piłkę ręczną. Jeśli chodzi o organizację, to my byliśmy tutaj już dwa albo trzy razy i nigdy nie mieliśmy żadnych zastrzeżeń. Wszystko stoi na świetnym poziomie, wszystko jest dopięte i naprawdę można ten turniej oceniać bardzo pozytywnie. Ja osobiście bardzo lubię przyjeżdżać na AMP-y właśnie dlatego, że możemy rywalizować z lepszymi przeciwnikami niż na co dzień w lidze. To jest trochę inne granie, bardziej intensywne, bo wszystko odbywa się w systemie turniejowym. Dla mnie te wyjazdy mają praktycznie same plusy – podkreśla Achruk.
Swoje pierwsze spotkanie wygrały także zawodniczki Politechniki Gdańskiej i już są pewne medalu w typach uczelni, bowiem pokonały Politechnikę Opolską. Jak podkreśla jednak Zuzanna Kliczkowska, zawodniczka trójmiejskiej drużyny, jej drużyna ma zamiar powalczyć jeszcze w klasyfikacji generalnej zawodów. – Turniej przebiega na razie zgodnie z naszymi oczekiwaniami. Na szczęście w typach uczelni technicznych mamy już jedną drużynę mniej, więc mamy zapewniony medal w klasyfikacji. Teraz pozostaje nam tylko walczyć o swoje i osiągnąć jak najlepszy wynik. Naszym celem jest awans do najlepszej ósemki i mam nadzieję, że uda nam się to zrealizować. Oczywiście, jeśli będzie chwila wolnego, to pewnie wybierzemy się z dziewczynami pozwiedzać Opole, ale na razie skupiamy się przede wszystkim na rywalizacji. Myślę, że poziom turnieju co roku jest bardzo podobny i konkurencja jest naprawdę duża. W tym sezonie jednak mocno się zmobilizowałyśmy i widać, że wygląda to u nas lepiej niż wcześniej. Jeśli chodzi o faworytów, to mam nadzieję, że będziemy w tym gronie również my. Na pewno w czołówce są Radom i Uniwersytet Gdański, a reszta rozstrzygnie się już na boisku – mówi.
W sobotę odbędą się ostatnie mecze grupowe, a także ćwierćfinały, a w niedzielę rozpocznie się bezpośrednia walka o medale oraz spotkania o poszczególne miejsca. Wstęp na wszystkie hale jest wolny. Organizatorem finałów Akademickich Mistrzostw Polski w piłce ręcznej kobiet i mężczyzn jest AZS Politechniki Opolskiej. Partnerami wydarzenia są Politechnika Opolska i Województwo Opolskie. Projekt Akademickich Mistrzostw Polski jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Sponsorem rozgrywek jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.
























