Znakomitą formę w tym sezonie Pia Skrzyszowska przypieczętowała zdobyciem brązowego medalu halowych mistrzostw świata. Reprezentantka AZS AWF Warszawa ustanowiła przy tym nowy rekord Polski – 7,73 s.
Skrzyszowska rozpoczęła rywalizację w niedzielę w Kujawsko-Pomorskiej Arenie Toruń od pewnego zwycięstwa w biegu eliminacyjnym z czasem 7,84 s. Najszybsza była także w swoim półfinale, a uzyskany przez nią wynik 7,76 s był przez chwilę najlepszym w tym roku wynikiem na świecie – w kolejnym półfinale poprawiła go jednak o 0,02 sekundy Devynne Charlton.

Walka o medale zapowiadała się pasjonująco i finał nie zawiódł oczekiwań kibiców. Pia Skrzyszowska zdobyła brązowy medal, poprawiając własny rekord Polski z ubiegłego roku o 0,01 sekundy. Srebrna medalistka, Holenderka Nadine Visser była szybsza od zawodniczki AZS AWF Warszawa o zaledwie 0,005 sekundy! Triumfowała Bahamka Devynne Charlton, wyrównując swój rekord świata – 7,65 s.
– Nie byłam pewna, które miejsce zajęłam. Rzuciłam się na metę wszystkim, czym mogłam. Potem była radość! To piękne zakończenie tego sezonu, ale nie zorientowałam się, że zrobiłam rekord Polski. Dopiero Nadine Visser mi to uświadomiła – mówiła po finale Pia Skrzyszowska.
Na zakończenie rywalizacji w Toruniu tuż za podium uplasowała się sztafeta kobiet 4×400 m. W sesji przedpołudniowej Polki w składzie Marika Popowicz-Drapała, Anna Gryc (AZS AWF Warszawa), Anastazja Kuś (AZS UWM Olsztyn) i Justyna Święty-Ersetic (AZS AWF Katowice) uzyskały najlepszy czas eliminacji, drugi w historii polskiej lekkiej atletyki – 3:28.06.

W finale Marikę Popowicz-Drapałę zastąpiła na pierwszej zmianie Natalia Bukowiecka. Polska sztafeta utrzymywała miejsce w czołówce i do ostatnich metrów walczyła o medal. Ostatecznie jednak Polki wbiegły na metę jako czwarte. Do podium nie wystarczyło uzyskanie znakomitego wyniku 3:26.17, gorszego od rekordu kraju z 2018 roku o zaledwie 0,08 sekundy.
– Wierzyłyśmy w ten medal i on był w naszym zasięgu. Mam nadzieję, że to, co się tutaj wydarzyło, przekuje się na sportową złość, która zaprocentuje w startach na otwartym stadionie – zapowiedziała Justyna Święty-Ersetic.
Ósmy w finale pchnięcia kulą był Konrad Bukowiecki. Zawodnik AZS UWM Olsztyn najlepszy rezultat uzyskał już w pierwszej kolejce – 20,62 m.
– Czułem się dziś znakomicie, szkoda, żę nie udało mi się tego lepiej wykorzystać. Jestem ósmy na świecie, wstydu nie ma – skomentował swój start.

Niestety awansu do finału nie wywalczyła męska sztafeta 4×400 metrów z trzema azetesiakami w składzie – podwójnymi mistrzami uniwersjady Marcinem Karolewskim (OŚ AZS Poznań) i Wiktorem Wróblem (AZS Łódź) oraz Regmiuszem Zazulą (AZS UMCW Lublin). Polacy zajęli czwarte miejsce w serii eliminacyjnej, a ich czas 3:06.30 nie pozwolił zakwalifikować się do finału i tym samym zakończyli rywalizację na siódmej pozycji.
Polacy zdobyli w Toruniu cztery medale, a dwa z nich były udziałem azetesiaków – srebro Pii Skrzyszowskiej i brąz sztafety mieszanej 4×400 m. Ponadto halowym mistrzem świata na 60 m przez płotki został Jakub Szymański, a srebro na 400 m zdobyła Natalia Bukowiecka. W klasyfikacji punktowej polska reprezentacja uplasowała się na drugim miejscu. Był to jeden z najlepszych występów Polaków w historii halowych mistrzostw świata.
Teraz przed lekkoatletkami i lekkoatletami intensywne przygotowania do sezonu letniego, a pierwsze ważne międzynarodowe starty tradycyjnie już na początku maja na World Relays.
Fot. Tomasz Kasjaniuk/PZLA



![Medale AMP w ergometrze wioślarskim rozdane! Nowy rekord wagi lekkiej kobiet! [WIDEO]](https://pasja.azs.pl/wp-content/uploads/2026/03/657173398_1458724835591339_1528377021370224211_n-218x150.jpg)















![Medale AMP w ergometrze wioślarskim rozdane! Nowy rekord wagi lekkiej kobiet! [WIDEO]](https://pasja.azs.pl/wp-content/uploads/2026/03/657173398_1458724835591339_1528377021370224211_n-100x70.jpg)








