Ujednolicenie działań, wymiana doświadczeń, okazja do zadawania pytań, ale też opowieść o dzisiejszym AZS. To tylko fragment tego, czego dotyczyła Narada AZS, która wróciła pod nieco inną nazwą.  

Chociaż Naradzie AZS towarzyszyła zupełnie inna energia niż Akademii Liderów, to oba te spotkania były tak samo ważne i potrzebne. W Warszawie w dniach od 17 do 19 marca spotkało się blisko 90 osób reprezentujących blisko 40 klubów i jednostek AZS z osobowością prawną. 

Uczestnicy mogli wziąć udział w aż 14 panelach dotyczących m.in Akademickich Centrów Szkolenia Sportowego, programu Aktywny Student, kampanii sprawozdawczo-wyborczych, udziału w wydarzeniach międzynarodowych, Akademickich Mistrzostw Polski czy też promocji AZS. Nie sposób było być wszędzie. Zwłaszcza pierwszego dnia trzeba było wybierać między spotkaniami. Wykłady dotyczyły sportu powszechnego i wyczynowego. Ważnym pytaniem było, po co jest Narada AZS i dla kogo to wszystko jest robione.           

– Cieszę się, że takie inicjatywy się dzieją, bo jest to płaszczyzna nie tylko do pozyskiwania informacji, ale też wymiany doświadczeń. Możemy tu rozmawiać i być bliżej, a to jest bezcenne zwłaszcza w czasach, gdy większość rzeczy dzieje się zdalnie. Przechodzimy przekrojowo przez całą organizację i fajnie się formatujemy na nowo. Dowiadujemy się co się dzieje w AZS z perspektywy Zarządu Głównego, ale w odniesieniu do jednostek terenowych. Czujemy się zaproszeni do tworzenia tego wspólnego dzieła – powiedział Maciej Szafran, wiceprezes AZS AWFiS Gdańsk.    

Narada AZS była przeznaczona dla osób zajmujących istotne miejsca w swoich klubach i środowiskach – prezesów, wiceprezesów, sekretarzy oraz osób odpowiadających za finanse. Była to dobra okazja, żeby spotkać się z pracownikami biura ZG AZS i zadać im nurtujące pytania. Być może duża liczba osób sprawiła, że uczestnicy narady czuli się onieśmieleni i chętniej dyskutowano w mniejszych grupach. Stąd pomysł by kolejna narada dała okazję do spotkania w formie warsztatów, w wąskich gronach. Tak by środowiska również zaprezentowały swoje problemy. 

– Jako organizatorzy Akademickich Mistrzostw Polski mamy swoje coroczne spotkania, ale taka Narada AZS też jest bardzo potrzebna. Mamy tu ujednolicenie pewnych tematów i wiemy jak działać. Zwłaszcza jeśli chodzi o reguły, bo czasem mam wrażenie że nie wszyscy czytają różne zapisy. O niektórych rzeczach trzeba mówić poważnie, jak choćby o sprawach regulaminowych czy statutowych, bo wymagają powagi, ale jest tu też trochę luzu – dodała Dorota Jędrzejczak, wiceprezeska AZS UAM Poznań. 

W środę sekretarz AZS Dariusz Piekut podsumował naradę i podziękował za aktywny udział. Kolejne spotkanie ma odbyć się jesienią. Niewykluczone, że tym razem odbywać będzie się w którymś z ośrodków COSA AZS. W październiku azetesiacy i azetesiaczki ponownie spotkają się w Warszawie na gali i kongresie AZS.