Mistrzów dwóch

0
662

Po wielu latach rozgrywania Akademickich Mistrzostw Polski w pływaniu w Lublinie i w Poznaniu nadszedł czas na Łódź! W najbliższy weekend pływacy po raz pierwszy będą rywalizować o medale AMP w Zatoce Sportu. Imprezę na plakacie promują dwaj zawodnicy AZS Łódź, mistrzowie Polski, akademiccy mistrzowie Polski – Jakub Kraska, student Uniwersytetu Łódzkiego oraz Marcel Wągrowski z Politechniki Łódzkiej.

Mimo młodego wieku jesteście zawodnikami, którzy mogą się pochwalić dużym dorobkiem medalowym na mistrzostwach Polski, macie doświadczenie w startach w imprezach międzynarodowych. Nie jest tajemnicą, że trening pływacki jest bardzo wymagający. Za co lubicie pływanie? Co Was motywuje do dalszej pracy?

Jakub: Pływanie to moja wielka życiowa pasja. Lubię je właściwie za wszystko – za to, że mogę się rozwijać, robić postęp, spełniać marzenia, przynosić dumę swoim bliskim. Główną motywacją do dalszej pracy są moje marzenia, które mam od dziecka i do realizacji których dążę już od wielu lat. Z roku na rok jestem coraz bliżej ich spełnienia. Ogromną rolę odgrywają moi bliscy, którzy cały czas mnie wspierają i są przy mnie od początku mojej kariery.
Marcel: Pływanie jest bardzo wymagającym sportem, ale równie wymagających dyscyplin nie brakuje. Czasem rozmawiam z zawodnikami uprawiającymi inne dyscypliny, wymieniamy się doświadczeniami i zawsze mam wtedy takie myśli w głowie: „Marcel… w sumie to fajny sport sobie wybrałeś”. Pamiętam, że od dziecka lubiłem przebywać w wodzie. Zawsze, gdy z rodziną wyjeżdżaliśmy nad morze do dziadka, to ostatni schodziłem z plaży. Nigdy nie bałem się wody, mam wrażenie, że zaprzyjaźniliśmy się od razu. Do dalszej ciężkiej pracy z pewnością motywują mnie sukcesy, to element finalny każdego cyklu przygotowawczego. To uczucie zadowolenia, kiedy patrzysz na uzyskany wynik – tak, to jest to.

Jak przebiegają Wasze przygotowania do tegorocznego sezonu?

Jakub: Przygotowania do tegorocznego sezonu są dość nietypowe, ponieważ mamy rok poolimpijski. Miałem dłuższą przerwę od sportu, żeby się zregenerować i zresetować głowę. Teraz trenuję już normalnie, ale na pewno jest to inny etap treningów niż przed rokiem. Wszystko przebiega jednak pomyślnie i myślę, że coś z tego będzie w tym sezonie.
Marcel: Przygotowania przebiegają pomyślnie. Na ten moment wszystkie parametry wskazują, że idę dobrą drogą. Zobaczymy, czym to zaowocuje podczas najważniejszych startów.

Tegoroczny sezon obfituje w międzynarodowe imprezy pływackie – mistrzostwa świata, mistrzostwa Europy, letnia uniwersjada… Jakie cele sobie stawiacie na ten rok? Jakie wyniki będą dla Was satysfakcjonujące?

Jakub: Imprezami międzynarodowymi, na które chciałbym się zakwalifikować w tym roku są letnia uniwersjada i Mistrzostwa Europy. Jeśli chodzi o wyniki, chciałbym uzyskiwać rezultaty jak najbliższe moich rekordów życiowych, może je poprawić, ale to dla mnie inny rok niż poprzednie, dlatego nie nastawiam się na konkretne rezultaty. Chcę po prostu startować tak, aby mieć radość z tego, co robię.
Marcel: Podświadomie najbardziej zależy mi na uzyskaniu kwalifikacji na letnią uniwersjadę. Byłem na poprzedniej w Neapolu, bardzo dobrze ją wspominam. Jeśli chodzi o wyniki, moim celem jest bycie z roku na rok coraz szybszym.

Macie już doświadczenie w startach w Akademickich Mistrzostwach Polski. Jak wspominacie imprezy tej rangi i co Waszym zdaniem sprawia, że AMP-y to wyjątkowe zawody, w których z przyjemnością biorą udział także wyczynowi sportowcy?

Jakub: AMP-y to na pewno inne zawody niż wszystkie pozostałe, w których biorę udział. Akademickie Mistrzostwa Polski to impreza, na której mam naprawdę wielką radość ze startów, z reprezentowania swojej uczelni – Uniwersytetu Łódzkiego. To zawody, na których nie ma takiej presji psychicznej, wielkich oczekiwań co do wyników, więc możemy w 100% cieszyć się z tego co robimy.
Marcel: Kiedy wspominam wcześniejsze AMP-y, w których startowałem, od razu pojawia się uśmiech na twarzy. Znaczącą rolę na tych zawodach z pewnością odgrywa panująca tam atmosfera. Nie ma nałożonej na nas takiej presji, jak na zawodach rangi wyczynowej. Wszyscy studenci się tym sportem po prostu dobrze bawią. Traktują AMP-y nie tyko jako rywalizację, ale także jako zabawę i okazję do spotkania znajomych z innych uczelni.

Podczas AMP będziecie mieli okazję rywalizować w Zatoce Sportu, którą doskonale znacie zarówno z treningów, jak i innych zawodów. Jak podchodzicie do startu u siebie, czy będą Wam towarzyszyć inne emocje niż podczas innych imprez?

Jakub: Z jednej strony mówi się, że woda wszędzie jest taka sama, ale pływacy, którzy startowali na różnych obiektach w Polsce doskonale wiedzą, że każdy z nich ma inną specyfikę. Bardzo lubię startować w Łodzi, basen w Zatoce Sportu jest szybki i daje możliwość uzyskiwania dobrych wyników. Mam nadzieję, że to, że AMP-y odbędą się w Łodzi, przełoży się na lepsze rezultaty i dobre starty. Jestem też przekonany, że będzie panowała świetna atmosfera, jak zawsze w Zatoce Sportu.
Marcel: Mam już pewien staż treningowy i startowy w Zatoce Sportu i bardzo chętnie wykorzystam go podczas startu w AMP. Bardzo lubię ten obiekt sportowy, dobrze mi się w nim pływa i realizuje jednostki treningowe. Zatoka Sportu znajduje się wysoko w moim rankingu ulubionych pływalni. Na pewno będą towarzyszyć same pozytywne emocje, a liczyć się będzie przede wszystkim dobra zabawa.

Obaj w swoich wcześniejszych startach w AMP mogliście się cieszyć ze złotych medali. Zakładam zatem, że cel na tegoroczne zawody, przed własną publicznością, może być tylko jeden…

Jakub: Dotychczas udawało się zdobywać złote medale AMP, ale to nie kolor medalu czyni sportowcem. Celem na ten rok jest na pewno zaprezentowanie się z jak najlepszej strony, powalczenie o złoto dla Uniwersytetu Łódzkiego. Ale to jest sport, zawsze ktoś może z Tobą wygrać, zawsze możesz popełnić błąd, choć mam nadzieję, że to mi się nie przytrafi. Nie nastawiam się na kolor medalu, chcę po prostu cieszyć się tymi startami i dać z siebie wszystko.
Marcel: Oczywiście, cel jest prosty – chcę wygrać. A u siebie wygrana smakuje najlepiej.

Rozpoczął się kolejny cykl olimpijski, trenujecie pełną parą, stawiacie sobie kolejne cele. A jakie są Wasze największe sportowe marzenia?

Jakub: Moim marzeniem, niezmiennym od 2012 roku, jest medal olimpijski, w który wierzę. To cel, do którego będę dążył, dopóki go nie zrealizuję. Kiedy już go spełnię, pewnie pojawią się nowe cele i marzenia.
Marcel: Marzenie jest jedno – kwalifikacja na igrzyska olimpijskie.