Kamienica pod mocnymi skrzydłami

0
512

W pewnym pięknym miejscu na ziemi stoi wielka kamienica. Budynek ma wspaniałą, ponad stuletnią historię, był wiele razy restaurowany, a ze względu na rosnące potrzeby dobudowano w różnych okresach dodatkowe piętra. Zarząd kamienicy stara się, aby jej lokatorzy czuli się komfortowo i bezpiecznie, inwestuje w nowe technologie. Kiedyś na dachu zamontowano anteny telewizyjne, potem satelitarne, teraz działa światłowód i wewnętrzny, elektroniczny system obsługi lokatorów.

Skoro mowa o lokatorach, wśród mieszkańców kamienicy znajdziemy m.in.:
– utytułowanych sportowców, w tym medalistów igrzysk olimpijskich,
– bardzo wielu aktywnych, młodych ludzi, którzy zajmują większość lokali w okresie swoich studiów,
– seniorów bardzo mocno związanych z kamienicą, którzy powiązali z nią prawie całe swoje życie,
– znane i wpływowe postacie ze świata nauki, w tym rektora największej uczelni.
Do kamienicy często zaglądają także przedstawiciele świata mediów i dziennikarze, a od niedawna budynek został bardzo dobrze dostosowany do potrzeb osób z niepełnosprawnościami.

Odrębne, czwarte piętro zajmuje zespół administracyjny, dbający stale o dotacje na utrzymanie i rozwój obiektu, pozyskanie środków na dopłaty do pokrycia indywidualnych i grupowych potrzeb mieszkaniowych. Informacje o tych dodatkowych możliwościach (regionalnych, krajowych, zagranicznych) wywieszane są na tablicy ogłoszeń przy wejściu, a także podczas spotkań lokatorów.

Na niektórych piętrach spotkamy niestety opuszczone lokale, których gospodarze zostawili swoje mieszkania, nie przekazując kluczy innym mimo ogromnego zapotrzebowania na miejsca. Na Zarząd budynku czekają w związku z tym spore wyzwania: poszukiwanie nowego, odpowiedzialnego lokatora, kosztowne prace porządkowe i usługa wymiany zamka.

Kamienicę zamieszkuje kilka pokoleń. Wszystkich cieszy, gdy przybywa nowych lokatorów, bardzo smuci, gdy na zawsze odchodzą dobrzy sąsiedzi – szczególnie Ci, którzy brali udział w pracach budowlanych.

Teraz wróćmy na parter, w okolice drzwi wejściowych. To tutaj przy wspomnianej tablicy ogłoszeniowej wisi regulamin budynku, od samego początku określający zasady, obowiązki i prawa mieszkańców. Ci przechodzą koło niego niemal codziennie, ale mało kto zna lub pamięta jego kluczowe zapisy. Wiele z nich na szczęście płynie we krwi, jest dziedziczonych.

To bardzo pomaga. Gdy w jednym lokalu raz wybuchł pożar zagrożony był cały budynek. Na szczęście w porę zadziałał system alarmowy, szybko zareagowały służby, odruchowo pomogli sąsiedzi.

Poza mocnymi fundamentami dobre sąsiedztwo, zrozumienie, relacje stanowią do dziś o mocnej konstrukcji tego miejsca ważnego nie tylko dla jego mieszkańców, ale także całego osiedla i regionu.

Lokatorzy często spotykają się na schodach, dyskutują, rozmawiają, rozwiązują wspólne problemy. Kluczowe decyzje podejmują wybrani z nich. W tej zarządzającej grupie w znaczącej większości są osoby, które w drodze do odpowiedzialnych ról pokonały pieszo wszystkie piętra – gdy było trzeba, nie mieli problemu np. aby posprzątać po innych lub pomóc sąsiadom w pracach remontowych. Dzięki takiej postawie i przykładowi społeczność lokalna kształtuje już dobrych następców. Ci już teraz bez skrępowania angażują się w prace porządkowe i organizacyjne takie jak koszenie trawnika, malowanie i pomoc starszym.

Kamienica z radością przyjmuje gości, od których może się wiele nauczyć, lepiej poznać i zrozumieć świat. Jej społeczność chętnie udziela pomocy i angażuje się w prowadzenie projektów nie tylko na terenie własnej dzielnicy. Była już za to wyróżniana, o czym informacje rozniosły się szybko po całym świecie.

Teraz my wycieramy buty przed wejściem do środka. Potem działamy, organizujemy swoje mieszkania, mamy wpływ i odpowiadamy za jej losy. Obecni lokatorzy kamienicy pod mocnymi skrzydłami.


Powyższa historia przygotowana jako motyw wprowadzający do Akademii Liderów AZS zorganizowanej w dniach 16-19 marca we Wrocławiu.

Ilustracja: Aneta Popławska