Dostałam kredyt zaufania

0
1039

Na początku 2021 roku AZS rozpoczął realizację aż trzech projektów europejskich. Ich inicjatorką była Marianna Pikul, która pierwsze kroki w sporcie akademickim stawiała jako wolontariuszka, a obecnie wykorzystuje swoje pomysły i doświadczenie w Akademickim Związku Sportowym jako koordynatorka programów międzynarodowych. A wszystkiemu pomógł przypadek…

Można powiedzieć, że od samego początku Twoja przygoda ze sportem akademickim miała wymiar międzynarodowy – byłaś wolontariuszką na Akademickich Mistrzostwach Europy i Akademickich Mistrzostwach Świata w Poznaniu. Kiedy i w jakich okolicznościach trafiłaś do zespołu na tych imprezach?

– Rzeczywiście, wszystko rozpoczęło się od Akademickich Mistrzostw Europy w futsalu organizowanych w 2015 roku w Poznaniu. Usłyszałam o nich podczas studiów na Uniwersytecie im. Adama Mickiewicza od prowadzącego zajęcia, zaangażowanego w działalność w AZS. Zawsze chciałam pracować w sporcie i potraktowałam to jako szansę na pierwszy, choć dość późny w moim przypadku, krok w tym kierunku. Zgłosiłam się do wolontariatu, zostałam team attache drużyny z Niemiec i przeżyłam niesamowite 10 dni! Wiele ze znajomości z tego turnieju utrzymujemy do dziś. Później przez kilka lat pełniłam rolę wolontariuszki na wielu imprezach, również nieakademickich, choć to one najbardziej mnie interesowały i przyciągały. W 2016 byłam na Europejskich Igrzyskach Studenckich w Zagrzebiu oraz na Akademickich Mistrzostwach Świata w wioślarstwie w Poznaniu, a w 2017 na AME w siatkówce w Rzeszowie. Później już w innych rolach uczestniczyłam w EUSA Games w Coimbrze w 2018 oraz w AME w wioślarstwie w 2019 w Jonkoping.

No właśnie – najpierw trafiłaś na sportowe zawody akademickie, a dopiero potem poznałaś lepiej AZS. W tamtym czasie to nie był odosobniony przypadek – na EUSA Games rolę wolontariuszy pełniło wielu polskich studentów, niekoniecznie związanych z organizacją. Angażowałaś się w działalność AZS poza wspomnianymi imprezami?

– Próbowałam, aczkolwiek jako osobie spoza AZS niełatwo było mi się przebić do lokalnych struktur. Miałam okazję pomagać przy organizacji kilku Akademickich Mistrzostw Polski, ale niestety nigdy nie zdołałam zaangażować się w tę działalność na tyle, na ile bym chciała. Natomiast nawiązując do EUG, rzeczywiście zarówno w Chorwacji, jak i w Portugalii poznałam wiele młodych osób z Polski, które były wolontariuszami podczas tych imprez, ale na co dzień nie uczestniczyły w życiu AZS. A to naprawdę idealni kandydaci, świetnie wypełniający swoje zadania na międzynarodowych imprezach. Dlatego też bardzo doceniam inicjatywy takie jak Akademia Liderów AZS, które mogą być świetnym źródłem wiedzy i motywacji nie tylko dla aktywnych już azetesiaków, ale także dla osób dopiero wchodzących w świat sportu akademickiego i aspirujących do działania w strukturach AZS.

Tak jak wspomniałaś, po imprezach w Poznaniu zaczęłaś wypływać na szersze wody. Wolontariat przy EUSA Games w Zagrzebiu w 2016 roku, potem staż w EUSA w Lubljanie. Skąd pomysł, by aplikować na staż i zamieszkać na pół roku w Słowenii? Czym dokładnie zajmowałaś się w EUSA i jak wspominasz tamten czas?

– O możliwości odbycia stażu w EUSA dowiedziałam się już w 2015 roku, ale nie wierzyłam w to, że mogę dostać taką szansę. Jednak w 2017 roku zdecydowałam, że spróbuję i zaaplikowałam na staż. W kwietniu EUSA zaakceptowała moje zgłoszenie, a w grudniu dostałam zielone światło na realizację stażu. Pojechałam do Słowenii w 2018 roku w ramach Europejskiego Korpusu Solidarności – świetnego programu umożliwiającego wyjazdy zagraniczne młodym ludziom, którego do dziś jestem ambasadorką.

W EUSA pracowałam w biurze w Lublanie i byłam odpowiedzialna między innymi za kontakt z organizatorami AME, prowadzenie profili EUSA w mediach społecznościowych, tworzenie materiałów na wydarzenia, czy stronę internetową. Wiązało się to również z licznymi wyjazdami – wsparłam organizację Gali EUSA w Madrycie, uczestniczyłam w międzynarodowych spotkaniach projektowych czy komisjach, a jeden miesiąc spędziłam w Coimbrze angażując się w przeprowadzenie EUG 2018. Zdobyłam tam bardzo cenne doświadczenie i merytoryczną wiedzę o organizacji takich wydarzeń. Co ważne, rozwinęłam także umiejętności miękkie, związane z pracą przy eventach czy w międzynarodowym zespole. Mam ogromne szczęście i możliwość wykorzystywać tę wiedzę do dziś, również przy okazji współpracy z EUSA.

Na stażu po raz pierwszy zetknęłaś się z projektami europejskimi, ale do tego tematu wróciłaś dopiero po jakimś czasie. Tak naprawdę, można powiedzieć, że to przypadek zadecydował o tym, że spróbowałaś zrealizować swoje pomysły właśnie w AZS…

– Po powrocie ze Słowenii wiedziałam, że chcę realizować takie projekty – i chciałam to robić w AZS, bo wiedziałam, że mogę liczyć na wsparcie EUSA, a działalność obu organizacji zgrywa się tematycznie. Jednak niestety moje chęci nie wystarczyły. W tamtym czasie nie byłam w stanie zainteresować projektami europejskimi podmioty, dla których mogłam to robić i do których się zwróciłam. I wtedy faktycznie o dalszych losach mojego zaangażowania w projekty międzynarodowe zadecydowało przypadkowe spotkanie i pozytywne nastawienie do rozwijania tej sfery w AZS. W 2019 roku pojechałam do Szwecji na AME w wioślarstwie, gdzie poznałam Magdę Wielgosz, odpowiedzialną wówczas za sport wyczynowy w biurze AZS. Przy tej okazji przedstawiłam Magdzie moje pomysły, a później wszystko potoczyło się dość szybko. Byłam na kilku spotkaniach w biurze AZS, omówiliśmy pomysły na projekty i przystąpiliśmy do pisania wniosków, które po kilku miesiącach pracy zostały złożone. Dostałam wtedy spory kredyt zaufania i wsparcie dla przedstawionych przeze mnie pomysłów, za co jestem bardzo wdzięczna.

A skąd koncepcja na wnioskowanie o dofinansowanie właśnie tych trzech projektów? Czy od samego początku był plan na takie wnioski, czy któryś z nich pojawił się w toku prac?

– Miałam plan na dwa z tych projektów. Najwcześniej, ponad rok przed złożeniem wniosku, zrodził się pomysł na projekt dotyczący piłki ręcznej plażowej i wolontariatu. Moje zainteresowanie tą dyscypliną zaczęło się od pobytu w Chorwacji i poznania osób związanych z piłką ręczną plażową na EUG w 2016 roku. Później podczas jednego z międzynarodowych turniejów w Zagrzebiu zaczęłam tworzyć projekt. Drugi z zaplanowanych projektów odnosił się do organizacji Akademickich Mistrzostw Polski. To sfera działalności AZS, którą w jakimś stopniu zdążyłam poznać, więc byłam w stanie napisać projekt wymiany doświadczeń właśnie w tym zakresie. Z kolei tematykę trzeciego projektu zaproponowała nam EUSA w trakcie dogadywania szczegółów pozostałych dwóch programów. W obu EUSA była partnerem i widząc, że rozpoczynamy działalność w obszarze projektów europejskich, zaproponowała AZS-owi udział w ich dużym projekcie – dotyczącym włączenia społecznego w sport.

Oprócz działalności w EUSA i AZS, licznych wolontariatów masz też wieloletnie doświadczenie w pracy w Urzędzie Miasta Poznania. W jakim stopniu pomaga ono przy przygotowywaniu projektów?

– Pracuję już ponad pięć lat w Wydziale Sportu Urzędu Miasta i nauczyłam się wielu rzeczy, które mogę teraz wykorzystywać, oczywiście również przygotowując projekty. Zajmuję się oceną wniosków, więc mogę się doskonalić w tym, jak należy je pisać. Jednocześnie dzięki tej pracy funkcjonuję w świecie sportu i dostrzegam zarówno wiele dobrych, jak i negatywnych praktyk. To inspiruje mnie do tworzenia nowych projektów i pokazuje co jest potrzebne w naszym środowisku.

Wszystkie trzy projekty, na które zostało przyznane dofinansowanie właśnie ruszyły. Czy możesz powiedzieć kilka słów o każdym z nich?

– Dwa z nich to małe projekty współpracy partnerskiej – dotyczą piłki ręcznej i wolontariatu oraz organizacji Akademickich Mistrzostw Polski. Oba polegają na wymianie dobrych praktyk – w każdym z nich mamy kilku partnerów i w ciągu dwóch lat zaplanowano 7-8 spotkań, które odbędą się w trakcie turniejów czy zawodów. Ponadto zostaną opracowane materiały dotyczące tematyki projektów. Trzeci to duży projekt EUSA – dotyczy włączenia społecznego w sport, gdzie AZS będzie mógł podzielić się swoim doświadczeniem związanym z rozwojem sportu osób z niepełnosprawnościami w środowisku akademickim.

Wybrałaś właśnie członków grup roboczych do wszystkich trzech projektów. Jakie następne kroki przed Tobą i zespołami?

– Tak, do każdego projektu dołączyło kilka osób, które będą miały szanse aktywnego w nim uczestnictwa. Aktualnie jesteśmy na początku drogi – w związku z obecną sytuacją epidemiologiczną nie odbywają się spotkania międzynarodowe, więc projekty są modyfikowane na bieżąco. Planujemy jednak kilka spotkań online, co daje nadzieję na rozpoczęcie prac. Z głównymi działaniami musimy jeszcze niestety poczekać i trzymać kciuki, by współpraca międzynarodowa mogła ruszyć jak najszybciej.

Obecnie koordynujesz trzy wspomniane projekty, ale przed Tobą kolejne wyzwania, związane przede wszystkim z EUSA Games 2022 w Łodzi. Jakie zadania czekają Cię podczas najważniejszej imprezy sportu studenckiego w przyszłym roku? Czym będziesz się zajmować?

– Przy organizacji EUG będę zajmować się wolontariatem. Aktualnie intensywnie pracujemy już nad jego strukturami oraz planowaniem działań na kolejne osiemnaście miesięcy, które pozostały do rozpoczęcia imprezy. Jak wiadomo, wolontariat jest ściśle związany ze wszystkimi pozostałymi obszarami takiego wydarzenia, dzięki czemu działania w tej sferze są niesamowicie ciekawe i rozwijające. Czeka nas z pewnością duże przedsięwzięcie – będziemy poszukiwać ok. 1000 chętnych do wsparcia EUSA Games w Łodzi. Z własnego doświadczenia wiem, że to nie tylko ciężka praca, ale także wspaniała przygoda, dlatego robimy wszystko, by przygotować ten program i całą imprezę na jak najwyższym poziomie. Biorąc pod uwagę, jaki mamy potencjał i doświadczenie wśród azetesiaków w całej Polsce, głęboko wierzę, że odniesiemy sukces.

Marianna Pikul – koordynatorka projektów europejskich w biurze Zarządu Głównego AZS oraz programu wolontariatu na Europejskich Igrzyskach Studentów Łódź 2022, weryfikatorka Akademickich Mistrzostw Polski, stażystka w EUSA w 2018, wolonatriuszka AME oraz AMŚ w latach 2015-2019. 

Fot. Archiwum prywatne Marianny Pikul