AZS UW Darkomp Wilanów liderem ekstraklasy

0
54
archiwum

Celująco spisali się stołeczni azetesiacy, pokonując na inaugurację sezonu Górnika Polkowice aż 6:0. Tak wysoki wynik zapewnił im niespodziewane prowadzenie w rozgrywkach Statscore Futsal Ekstraklasy.

Z pewnymi obawami udawali się na Dolny Śląsk podopieczni Macieja Karczyńskiego, by rozegrać spotkanie z tegorocznym beniaminkiem. Zespół Górnika w swoim pierwszym meczu na najwyższym szczeblu rozgrywek na pewno chciał pokazać się z jak najlepszej sezony, zwłaszcza występując przed własnymi kibicami.

Bezbramkowym remis utrzymywał się do 13 minuty, która to okazała się pechowa dla gospodarzy. Najpierw gola zdobyła reprezentant Polski – Michał Klaus, a po chwili z rzutu karnego podwyższył nowy zawodnik AZS UW – Witalij Lisniczenko. Rezultat pierwszej połowy na 0:3 ustalił w 20 minucie wspomniany już Klaus.

Super strzelec azetesiaków skompletował w tym meczu hat-tricka, zresztą nie pierwszego w karierze. Trzecią swoją bramkę zdobył w 38 minucie, ustalając wynik całej rywalizacji. Wcześniej bramkarza rywali pokonał jeszcze dwukrotnie Maciej Pikiewicz – w 23 i 28 minucie gry.

– Podchodząc do tego meczu, wiedzieliśmy, że nie będzie łatwo, bo to była inauguracja sezonu i rywal mało znany. Rzeczywiście pierwsze minuty pierwsze minuty były dla nas trudne, ale w miarę upływu czasu wyglądaliśmy coraz lepiej. Po strzeleniu bramki gra zaczęła układać się po naszej myśli. Oczywiście cieszę się ze strzelonych bramek, ale też z tego, że nie straciliśmy żadnej. To fajne uczucie być liderem, ale stąpamy mocno po ziemi. Sezon jest długi i będziemy walczyć o jak najlepszą pozycję na jego koniec – powiedział Michał Klaus, zawodnik AZS Darkomp Wilanów.

W drugiej kolejce Statscore Futsal Ekstraklasy lider tabeli AZS UW zmierzy się w akademickich derbach z AZS Uniwersytetem Gdańskim. Gdańszczanie na inaugurację zremisowali z Red Devils Chojnice 2:2, a obie bramki dla azetesiaków zdobył Piotr Wardowski. Derby AZS odbędą się 18 września o godz. 19 w hali przy ul. Wiertniczej 26A.

FOTO: archiwum