Strona główna Zawody Akademickie Mistrzostwa Polski Znamy półfinalistów AMP w piłce ręcznej. Ale oprócz sportu też zabawa!

Znamy półfinalistów AMP w piłce ręcznej. Ale oprócz sportu też zabawa! [WIDEO]

0
4
"DRAZKOWSKI" Adrian Drążkowski

W Opolu trwają turnieje finałowe Akademickich Mistrzostw Polski w piłce ręcznej kobiet i mężczyzn. W sobotę poznaliśmy już najlepsze cztery zespoły w każdej kategorii, które powalczą o medale. – I krążek jest naszym celem, bo walczymy o niego już od kilku lat – zapowiada Krzysztof Miodoński, trener Akademii Kultury Fizycznej w Krakowie, która wywalczyła już miejsce w najlepszej czwórce.

Akademickie Mistrzostwa Polski w piłce ręcznej w tym roku odbywają się w Opolu i wracają do tego miasta po przerwie. Tomasz Wróbel, prezes AZS Uniwersytetu Opolskiego, organizatora imprezy, cieszy się, że ponownie ma szansę tworzyć tę imprezę, tym bardziej, że w mieście piłka ręczna jest bardzo popularna chociażby ze względu na występy Corotop Gwardii Opole w ORLEN Superlidze.

– Myślę też, że w tym roku możemy mieć nowych mistrzów akademickich Polski, ponieważ gospodarze nie wydają się aż tak dominujący jak w poprzednich sezonach. Z naszej perspektywy najważniejsze jest jednak to, żeby uczestnicy dobrze się tutaj czuli i wywieźli z Opola świetne wspomnienia. Tym bardziej, że pogoda nam sprzyja, więc poza medalami liczy się również atmosfera całego wydarzenia. W tym roku jest nieco mniej zawodników z Superligi, ale bardzo licznie reprezentowany jest drugi poziom rozgrywkowy. To sprawia, że mecze, szczególnie w fazie pucharowej, powinny być bardzo wyrównane. Liczymy też na kilka niespodzianek, bo właśnie takie historie budują klimat turnieju – podkreśla.

W sobotę odbyły się ostatnie mecze grupowe, które wyłoniły ćwierćfinalistów, zarówno w turnieju kobiet, jak i mężczyzn. Najlepsze zespoły z ósemki rozegrały też ostateczne mecze o awansie do strefy medalowej. Ostatecznie w niedzielnych półfinałach turnieju żeńskiego Uniwersytet Marii Curie-Skłodowskiej w Lublinie zmierzy się z Uniwersytetem Gdańskim, a Uniwersytet Radomski będzie rywalem Akademii Wychowania Fizycznego i Sportu w Gdańsku. Z kolei wśród panów naprzeciw siebie staną Politechnika Opolska i Akademia Tarnowska oraz Akademia Górniczo-Hutnicza w Krakowie i Akademia Kultury Fizycznej w Krakowie.

– Zdecydowanie przyjechaliśmy tutaj z założeniem, że musimy wygrać grupę i zrobić to możliwie jak najbardziej pewnie. Ten cel udało się zrealizować w stu procentach, więc z tego jesteśmy bardzo zadowoleni. Jeśli chodzi o dalszą część turnieju, to nie ma co ukrywać: medal jest z naszej strony bardzo oczekiwany. Marzeniem byłaby oczywiście gra w finale i walka o złoto, ale sam medal to absolutne minimum, z którym powinniśmy wyjechać z Opola. W zeszłym roku zajęliśmy czwarte miejsce i wtedy mecz o brąz nie ułożył się po naszej myśli, szczególnie po bardzo wymagającym półfinale z Politechniką Opolską. Wyciągnęliśmy jednak wnioski z tamtego turnieju i wiemy, co trzeba poprawić, żeby tym razem zakończyć rywalizację z medalem – mówi Krzysztof Miodoński, jeden z trenerów AKF Kraków.

W AMP-ach występują też zespoły, które… chcą po prostu cieszyć się sportem oraz spotkać ze starymi znajomymi, a wynik spada na drugi plan. Takim zespołem jest AWF Warszawa, który nie mógł przyjechać w swoim najlepszym zestawieniu, dlatego stołeczna ekipa stawia na hasło “Atmosfera, Zabawa, Sport”.

– Tak naprawdę większość zawodników grających na co dzień w pierwszej lidze to studenci, więc poziom tych rozgrywek jest naprawdę solidny. My może nie przyjechaliśmy tutaj w pełnym składzie, ale absolutnie nie traktujemy tego jako wymówki. Nasz wynik po wczorajszym dniu jest, delikatnie mówiąc, niesatysfakcjonujący i mamy tego świadomość. Na Akademickie Mistrzostwa Polski przyjeżdżamy jednak przede wszystkim zgodnie z ideą AZS-u: atmosfera, zabawa i sport. Oczywiście, jeśli uda się przy okazji osiągnąć dobry wynik, to tym lepiej, ale dla mnie równie ważne jest to, że młodzi zawodnicy i studenci mogą spotkać się ze swoimi kolegami, z którymi kiedyś grali albo nadal rywalizują na różnych poziomach. Często jest tak, że po zakończeniu szkoły ci zawodnicy rozjeżdżają się po całej Polsce na studia i takie turnieje są jedną z niewielu okazji, żeby znowu się spotkać, porozmawiać i wspólnie spędzić czas na boisku. Bardzo cieszy mnie też to, że z roku na rok pojawia się coraz więcej piłkarzy ręcznych i coraz więcej uczelni bierze udział w AMP-ach. Patrząc z perspektywy lat, a pamiętam jeszcze, jak wyglądały te turnieje, kiedy sam grałem, widać ogromny rozwój tej dyscypliny na poziomie akademickim i to jest naprawdę ważne. Szczerze mówiąc, aspekt stricte sportowy jest dla mnie tutaj trochę drugoplanowy. Nie analizuję specjalnie rywali ani nie obserwuję konkurencji pod kątem przygotowań. Dla mnie AMP-y to przede wszystkim atmosfera, dobra zabawa i sportowa integracja. A najważniejsze jest to, żeby wszyscy wrócili z tego turnieju zdrowi i bez kontuzji – zaznacza Paweł Olewniczak, trener warszawian.

Niedzielne mecze półfinałowe rozpoczną się już o godz. 9. Wstęp na wszystkie hale jest wolny. Organizatorem finałów Akademickich Mistrzostw Polski w piłce ręcznej kobiet i mężczyzn jest AZS Politechniki Opolskiej. Partnerami wydarzenia są Politechnika Opolska i Województwo Opolskie. Projekt Akademickich Mistrzostw Polski jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki. Sponsorem rozgrywek jest PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.