Politechnika Poznańska powalczy o medale w hokeju

0
121
fot. Mariusz Wieruszewski

Rozgrywki w seniorskim hokeju na trawie wkraczają w decydującą fazę. O medale spośród poznańskich akademików powalczą jedynie zawodniczki AZS Politechniki Poznańskiej.

Trawiasta odmiana hokeja – w odróżnieniu od innych gier zespołowych – nie cieszy się u nas tak wielką popularnością, jednak nadal znajdują się chętni do jej uprawiania. Od lat najważniejszym ośrodkiem tej dyscypliny pozostaje Poznań. Wystarczy spojrzeć na liczbę złotych krążków, jakie zdobywały ekipy ze stolicy Wielkopolski. W ciągu ostatniego półwiecza ledwie trzy razy zespoły z innego miasta sięgały po tytuł najlepszego w kraju. Poznańscy akademicy od lat walczą na szczeblu I ligi o medale mistrzostw Polski. Tym razem, po raz pierwszy od ośmiu lat, hokeistów AZS zabraknie jednak w półfinałach.

Hokejowa drużyna AZS AWF, powstała na przełomie wieków, dość szybko pięła się w górę w ligowej hierarchii wśród mężczyzn. Duża zasługa w tym Jerzego Jóskowiaka, byłego selekcjonera reprezentacji Polski i trenera Grunwaldu Poznań, wielokrotnych złotych medalistów. Akademicy pod jego wodzą ugruntowali pozycję w czołówce stawki, a sukcesy na krajowym podwórku połączyli z występami w EHL – Europejskiej Lidze Mistrzów. Ekipę AWF po Jóskowiaku przejął Jacek Adrian, były reprezentant i selekcjoner seniorów biało-czerwonych. Aktualnie prowadzi polską kadrę do lat 21, z którą w styczniu w Wiedniu zdobył srebrny medal halowych młodzieżowych mistrzostw Europy. Na sukces ten pracowało również kilku podopiecznych Adriana – Marcin Kitkowski, Dominik Karulak i Mateusz Nowakowski. W kadrze na imprezę w Austrii był również bramkarz Aleksander Szewerda, który obecnie przebywa na wypożyczeniu w Politechnice. Zresztą, to nie koniec reprezentantów w AWF-ie – Nowakowski wraz z Patrykiem Pawlakiem otrzymują powołania do kadry seniorów, w U-21 występuje również Bartosz Majek, a w U-18 Jakubowie Mazurkiewicz i Górny.

AZS AWF przystąpił do rozgrywek osłabiony brakiem czterech zawodników, z których aż trzech zasiliło Grunwald. Sezon zasadniczy zakończyli nieco poniżej oczekiwań.

– Generalnie czujemy pewien niedosyt. W tym sezonie zakładaliśmy sobie walkę o pierwszą czwórkę i półfinały – dodaje. Szkoleniowiec podkreśla charakter swojego zespołu. – Tworzą go w większości studenci i nasi absolwenci. W funkcjonowaniu bardzo dużo pomaga nam miasto, mamy kilku sponsorów, którzy uzupełniają budżet, a uczelnia dostarcza nam infrastrukturę do treningów i meczów. To młoda, ambitna drużyna, z którą bardzo dobrze się pracuje – opisuje Adrian, który kończąc studia na AWF-ie, związał się zawodowo z uczelnią. Obecnie, już jako doktor i starszy wykładowca w Zakładzie Teorii i Metodyki Zespołowych Gier Sportowych, ma w swoim dorobku naukowym wiele prac poświęconych tematyce hokeja na trawie.

Aż dwoma zespołami seniorskimi dysponuje za to AZS Politechnika Poznańska. Uczelniany zespół od 2012 roku kontynuuje tradycje miejscowego Pocztowca, jednego z najbardziej utytułowanych klubów w historii tej dyscypliny (12-krotny MP na trawie i 15-krotny MP na hali – dop. red.). Opiekę nad zespołami, już pod szyldem „Polibudy”, sprawuje trener Krzysztof Rachwalski. To były selekcjoner reprezentacji Polski kobiet, z którą pracował przez ponad dekadę, będąc najpierw asystentem Leszka Henclera, a później, od 2010 do lutego 2018 roku samodzielnie prowadził kadrę. Pod jego wodzą biało-czerwone osiągnęły historyczny sukces, wygrywając w 2016 roku halowe wicemistrzostwo Europy w Mińsku. W prowadzeniu mężczyzn w Politechnice, w której zresztą występuje w miarę możliwości, pomaga mu ojciec Zbigniew Rachwalski (brat Krzysztofa, Dariusz, również jest szkoleniowcem i prowadzi SV Arminen Wiedeń – dop. red.).

– Po pierwszej rundzie sezonu zasadniczego, po której byliśmy wiceliderem wspólnie z Wartą, nasze apetyty rosły. Splot różnych sytuacji sprawił jednak, że wiosną pogubiliśmy punkty – opisuje Rachwalski (pełni również rolę szefa szkolenia Polskiego Związku Hokeja na Trawie – dop. red.), który brał aktywny udział w pracach nad reorganizacją rozgrywek. Od przyszłego sezonu Superligę (aktualnie I ligę) mężczyzn będzie tworzyć 8 zespołów (obecnie 10), a w I lidze (obecnie II) zamiast 4, będzie występować 6 drużyn. Jego podopieczni w kończących się rozgrywkach – podobnie jak lokalni rywale z innej uczelni – nie zagrają jednak w półfinale. Politechnika zajęła szóstą pozycję, a o „oczko” wyżej uplasował się AZS AWF. Na szczęście, miejsca te gwarantują obu ekipom spokojne utrzymanie. Małym pocieszeniem dla AZS AWF może być brąz wywalczony zimą w halowych MP. Złoto przypadło Grunwaldowi, zaś srebro – Pomorzaninowi Toruń.

W czołówce strzelców ligi jest za to kapitan Politechniki Poznańskiej. Mateusz Stotko w grudniu ubiegłego roku był uważany za jednego z największych wygranych konsultacji pierwszej reprezentacji w hiszpańskim Alicante, chwalił go również selekcjoner Karol Śnieżek. Stotko z powodów prywatnych nie mógł polecieć na marcowy puchar Sultan Azlan Shaha w Malezji. Wziął za to udział w ostatnich meczach towarzyskich biało-czerwonych. Nominacja dla Stotki powinna nadejść również na Hockey Senes Finals w Indiach (6-16 czerwca). Stawką będzie awans do turnieju kwalifikacyjnego do przyszłorocznych igrzysk olimpijskich w Tokio.

Stotko nie jest jedynym hokeistą „Polibudy” z reprezentacyjnym doświadczeniem. W kadrze zespołu są m.in. byli kadrowicze Mirosław Juszczak, pełniący także funkcję asystenta trenera, Sławomir Choczaj czy Robert Gruszczyński, mający na koncie tytuł halowego mistrza Europy. Powołania otrzymywał również Maciej Trojanek.

Jeszcze lepsze wyniki niż panowie osiągają w tym sezonie hokeistki Politechniki, zresztą prowadzone również przez Rachwalskiego. Trener prowadzi je od 2007 roku z niespełna dwuletnią przerwą. W trakcie tej pracy akademiczki m.in. występowały w europejskich pucharach. W 2017 roku udanie zaprezentowały się w EuroHockey Club Challenge II, drugim w hierarchii najważniejszych klubowych rozgrywek Starego Kontynentu, i uzyskały promocję do Challenge I. Rok temu nie udało się jednak obronić miejsca w elicie. Przepustką do startu w następnej edycji będzie krajowe złoto, które zdaje się być na wyciągnięcie ręki. W obecnym sezonie poznanianki – multimedalistki MP – pewnie przodują I-ligowej stawce. W nadchodzący weekend (25-26 maja), na obiektach poznańskiego AWF-u, zagrają w kończącym sezon turnieju MP. W 1/2 finału zagrają z KS Rogowo, który co ciekawe, w rundzie zasadniczej… nie zdobył punktu. Stawkę ligową u kobiet tworzą zaledwie cztery zespoły, stąd obecność outsidera w fazie play-off. Mecze finałowe zostaną rozegrane na obiektach AWF-u. Poznanianki najprawdopodobniej znajdą się w wielkim finale ze Startem Brzeziny, innym potentatem kobiecego hokeja na trawie. Oba zespoły w ciągu ostatnich siedmiu lat mierzyły się w meczach o złoto, a najcenniejszy kruszec aż pięciokrotnie trafiał do akademiczek. W sezonie halowym lepsze były brzezinianki.

W składzie Politechniki nie brakuje reprezentantek Polski. Choćby Oriana Bratkowska (jedna z czołowych strzelczyń I ligi – dop. red.) wraz z Rachwalskim sięgali przed trzema laty po srebro na HME. Zawodniczka nadal przywdziewa biało-czerwone barwy, a ostatnio brała udział w czterodniowej konsultacji szkoleniowej w Wałczu. Oprócz niej, obecny selekcjoner Maciej Wrzesiński powołał inne akademiczki – Weronikę Wessołowską, Wiktorię Błaszyk, Weronikę Wojtaś, Justynę Piechnik, Jowitę Hylę i Darię Skoraszewską.

– Nie byłoby wszystkich klubowych występów czy sukcesów, gdyby nie pomoc Politechniki po upadku Pocztowca. Uczelnia wykupiła grunty i udzieliła nam niezbędnego wsparcia. Bardzo mocno wspiera nas również miasto. W funkcjonowaniu bardzo pomagają nam m.in. rektor prof. dr hab. inż. Tomasz Łodygowski, dyrektor Centrum Sportu Politechniki Wojciech Weiss czy aktualny prezes naszego AZS-u Robert Rejewski – kończy Krzysztof Rachwalski.

Współpraca: Artur Kluskiewicz

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here