Ksawery Masiuk (AZS Uniwersytetu Warszawskiego) zajął szóste miejsce w finale 100 m stylem grzbietowym ostatniego dnia mistrzostw Europy. W Paryżu reprezentacja Polski zdobyła dwa medale, oba były udziałem azetesiaczek – mistrzynią Europy na 50 m stylem dowolnym została Katarzyna Wasick (AZS AWF Katowice), a brąz na 400 m stylem zmiennym wywalczyła Justina Kozan (AZS Uniwersytetu Warszawskiego). 

Ksawery Masiuk był jedynym Polakiem, który wystartował w ostatniej finałowej sesji mistrzostw Starego Kontynentu. Polak awansował do finału z ostatnim, ósmym rezultatem – 53,24 s. W niedzielne popołudnie popłynął szybciej i złamał barierę 53 sekund – 52,92 s. To pozwoliło zawodnikowi AZS Uniwersytetu Warszawskiego zająć szóste miejsce.

– Jestem zadowolony z tego czasu. Rano pierwszego dnia, w sztafecie zmiennej, popłynąłem 52,90, a teraz mamy ostatni dzień mistrzostw i przez ten tydzień sporo się wydarzyło. Do medalu zabrakło mi tylko 0,40 sekundy, więc może dało się jeszcze gdzieś trochę urwać. Ostatecznie jestem szósty z bardzo dobrym czasem. W eliminacjach trochę fartem przemknąłem do półfinału, potem wszedłem do finału z ósmego miejsca, a skończyłem na szóstym. To na pewno lepszy wynik niż dwa lata temu – mówił po finale.

– Mam mieszane uczucia po całych mistrzostwach. Czuję trochę chaosu, bo były tutaj starty dobre, bardzo dobre, złe i bardzo złe. Trudno więc jednoznacznie ocenić, w którym miejscu jesteśmy. Myślę, że te zawody powinny być powodem do dużej refleksji. Mam wrażenie, że zaczynamy trochę odstawać od reszty Europy. Widać to chociażby po sztafetach, w których mieliśmy tylko dwa finały – ocenił start Polaków w stolicy Francji.

Sztuka awansu do niedzielnych finałów nie udała się obu sztafetom 4×100 m stylem zmiennym. Panie w składzie z Adelą Piskorską (AZS UMCS Lublin) i Zuzanną Famulok (AZS AWF Katowice) zajęły dziewiąte miejsce.

– Dałyśmy z siebie wszystko i walczyłyśmy o finał. Skończyłyśmy na dziewiątym miejscu, niewiele zabrakło do ósmego, ale zrobiłyśmy tyle, ile mogłyśmy – mówiła Famulok.

– Z całych mistrzostw jestem zadowolona. Poprawiłam rekord życiowy na setkę motylkiem. Liczyłam może na trochę lepsze wyniki, ale moje czasy były stabilne i bliskie życiówek. Mam nadzieję, że na kolejnej imprezie uda się wskoczyć poziom wyżej – dodała.

Panowie w składzie z Aleksandrem Stysiem (AZS Uniwersytetu Warszawskiego), Jakubem Majerskim i Kamilem Sieradzkim (obaj AZS AWF Katowice) uplasowali się na trzynastej pozycji.

– Zrobiliśmy, co mogliśmy. To ostatni dzień zawodów, każdy jest już zmęczony. Niestety tym razem nie wystarczyło to do awansu do finału – przyznał Jakub Majerski.

Zawodnik AZS AWF Katowice po swoim starcie w finale 100 m stylem motylkowym przed kilkoma dniami nie krył rozczarowania, ale obecnie patrzy na swoje występy w Paryżu już z nieco innej perspektywy.

– Nie byłem zadowolony z finału, dlatego na gorąco ciężko było mi cokolwiek powiedzieć. Teraz mogę spojrzeć na to spokojniej. Sam finał nie był dobry, ale całe moje trzy starty na 100 metrów motylkiem oceniam naprawdę pozytywnie, szczególnie patrząc na to, co działo się u mnie przez ostatni rok – podkreślił.

Polacy zakończyli mistrzostwa Europy z dorobkiem dwóch medali i siedmiu finałów.

Fot. Rafał Oleksiewicz/PZP