Justina Kozan (AZS Uniwersytetu Warszawskiego) zdobyła brązowy medal na 400 m stylem zmiennym na trwających w Paryżu mistrzostwach Europy w pływaniu. Polka poprawiła 18-letni rekord kraju, który od dziś wynosi 4:36.47.

Kozan już w porannych eliminacjach zgłosiła medalowe aspiracje, awansując do finału z najlepszym czasem. W finale po 100 m stylem motylkowym plasowała się na siódmym miejscu, ale na kolejnych długościach pływalni poprawiała swoją pozycję. Po stylach grzbietowym i klasycznym była czwarta i w stylu dowolnym, będącym jej najmocniejszą stroną, ruszyła w pogoń za czołową trójką. Ostatecznie Polka dopłynęła jako trzecia i mogła cieszyć się z brązowego krążka.

Justina Kozan okrasiła medal nowym rekordem Polski, poprawiając osiągnięcie znakomitej Katarzyny Baranowskiej z igrzysk olimpijskich w Pekinie sprzed 18 lat (4:36.95).

– Myślę, że zdecydowanie czułam, że to może być dobry dzień. Wydaje mi się, że to najlepsze podejście do wyścigu, czyli mieć świadomość, że można dać z siebie wszystko i spróbować zdobyć medal. Od mistrzostw na krótkim basenie bardzo dużo pracowałam nad stylem grzbietowym. Właściwie każdego dnia staram się go poprawiać, dlatego jestem bardzo zadowolona z efektów tej pracy. Jestem zadowolona z całego wyścigu. Bardzo mocno poprawiłam rekord życiowy, więc naprawdę się cieszę. To wszystko jest trochę szalone. Kiedy dotknęłam ściany, nawet nie dotarło do mnie, co się wydarzyło. Dopiero później, kiedy już szłam, pomyślałam: „chwila, chyba rzeczywiście pobiłam rekord”. To niesamowite – dzieliła się wrażeniami tuż po finałowym wyścigu.

Do finału 100 m stylem motylkowym awansował Jakub Majerski (AZS AWF Katowice). W porannych eliminacjach uzyskał piąty wynik – 51,35 s. W półfinale popłynął 0,02 s wolniej, ale rezultat 51,37 s wystarczył, by zakwalifikować się do finału.

– Jest awans, więc bardzo się cieszę i w czwartek popłynę w finale. Co prawda byłem o dwie setne wolniejszy niż rano, ale ten wynik wystarczył, żeby znaleźć się w ósemce. O to chodziło, walczymy dalej, choć myślałem, że trzeba będzie popłynąć szybciej. Na szczęście taki czas wystarczył do awansu. Popłynąłem w zasadzie swoje. Powiem to samo, co wcześniej: w czwartek trzeba po prostu urwać kolejne setne – mówił Majerski.

Rekord życiowy w półfinale poprawił Ksawery Masiuk (AZS Uniwersytetu Warszawskiego) – 51,57 s. Polak został sklasyfikowany na dziesiątym miejscu.

– Bardzo się cieszę z tego wyniku, zwłaszcza że poranny start nie zapowiadał czegoś takiego. Po południu podszedłem do tego trochę swobodniej, z większym luzem i udało mi się poprawić rekord życiowy. Nadal widzę pewne niedociągnięcia, ale chyba zawsze można znaleźć coś do poprawy. Do półfinału wszedłem z siedemnastym czasem, więc zrobiłem bardzo duży progres. Przeskoczyłem praktycznie połowę stawki, z którą miałem rywalizować. To na pewno cieszy, ale trochę boli, że do finału zabrakło chyba czternastu setnych. Chciałem w nim popłynąć, ale myślę, że jeszcze przyjdzie czas na finały w stylu motylkowym. To wciąż nie jest mój główny styl, dlatego chcę nad nim dalej pracować i go poprawiać. Brakuje mi przede wszystkim pewnych elementów technicznych. Wytrzymałość i szybkość mam, potrafię też walczyć w wodzie. Najwięcej tracę właśnie na tych elementach, których nie mam jeszcze wystarczająco dobrze dopracowanych – przyznał Masiuk po półfinale.

2026.08.12, Francja, Paryz
Mistrzostwa Europy w plywaniu
100m stylem motylkowym mezczyzn, polfinal
Ksawery Masiuk
Fot. Rafal Oleksiewicz/PZP

Sztuka awansu do finałów nie udała się Adeli Piskorskiej (AZS UMCS Lublin), szesnastej na 50 m stylem grzbietowym i Dawidowi Wiekierze (AZS Politechniki Opolskiej), czternastemu na 200 m stylem klasycznym.

Fot. Rafał Oleksiewicz/PZP