E-sportowy Puchar Uczelni Medycznych AZS za nami

0
80

Tegoroczny E-sportowy Puchar Uczelni Medycznych AZS to pierwsze tego typu rozgrywki dedykowane dla polskich uczelni medycznych.

W turnieju wzięło udział 116 zawodników, stanowiących 16 drużyn z 11 uniwersytetów z całej Polski. Rozegrano 31 meczy w popularnej grze League of Legends, które zgromadziły prawie pół tysiąca wirtualnych widzów. Tegorocznym mistrzem Polski została drużyna Laryngolodzyv2 z Warszawskiego Uniwersytetu Medycznego, resztę podium zdominowali zawodnicy Śląskiego Uniwersytetu Medycznego – SUM Fantazja Gaming i  Elbe Jack. Na wyróżnienie zasługuje także czwarta drużyna Dyferencjał Lasu z Uniwersytetu Warmińsko-Mazurskiego w Olsztynie, która po przegranej w pierwszym meczu zgotowała rywalom wielki powrót, idąc jak burza prosto do finału.

– W League of Legends gram 10 lat, od pierwszego sezonu. Miałem okazję grać i nawet wygrywać mniejsze i troszkę większe regionalne turnieje. Przez ostatni rok zapał i miłość do gry lekko osłabł, jednak gdy usłyszałem o turnieju uczelni medycznych w Polsce, werwa i chęć do grania powróciły z podwójną siłą – komentuje Adrian Klatt, Jungler katowickiej drużyny SUM Fantazja Gaming. – Szybko zebraliśmy się w siedem osób i mimo ciężkich czasów zaliczeń i nauki online, przeprowadzaliśmy w miarę regularne treningi. Nie nastawialiśmy się specjalnie na wygraną, lecz po pewnych i szybkich dwóch zwycięstwach, ochota na zwycięstwo rosła. W meczu półfinałowym znów zdominowaliśmy przeciwników, co sprawiło, że realnie zaczęliśmy podchodzić do pierwszego miejsca. Mimo rozegrania wspólnie kilkudziesięciu godzin i rozumienia się bez słów, musieliśmy uznać po ciężkim boju wyższość uczelni medycznej z Warszawy. Zabrakło niewiele, przegraliśmy 2 do 3. Nie zawiódł brak umiejętności, a brak zimnej krwi i pochopne taktyczne decyzje. Reasumując, ten turniej to była fantastyczna przygoda. Miło było znów poczuć ten klimat i emocje. Czekamy na kolejne edycje tego wydarzenia i jesteśmy otwarci na podobne przedsięwzięcia. To była świetna przygoda.

Tekst: Stanisław Anczyk

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here