„Wszystko małymi kroczkami”

0
105

Pierwszym zawodnikiem nowej sekcji e-sportu AZS UMCS Lublin został Krzysztof Lenarczyk, fanom gier znany jako “Mr.Cogito”. Jego specjalnością jest FIFA. W zespole będzie również pełnił funkcję trenera. Jak przyznaje- chce przede wszystkim promować innych zawodników.

Jak wyglądała kwestia Twojego dołączenia do teamu? Dlaczego zdecydowałeś się skorzystać z propozycji?

– Muszę przyznać,że po zeszłorocznych rozgrywkach Ekstraklasa Games myślałem, że to koniec mojej przygody z e-sportem. Spisałem się tam po prostu słabo. To był duży zawód. Dostałem jednak dosyć ciekawą ofertę z AZS UMCS Lublin, która to bardzo mnie zainteresowała. Od jakiegoś czasu pro bono zajmuję się skautingiem graczy, wyszukuję talenty. Taka funkcja grającego trenera, zarządzającego zespołem mi odpowiada. Zdecydowałem, że spróbuję się jeszcze raz, że  podejmę tę rękawicę! Może wyjdzie z tego coś ciekawego!

Czego przede wszystkim oczekujesz po tej współpracy? Zastanawiasz się nad tym, jakie sukcesy uda się osiągnąć?

– Przede wszystkim liczę na sukcesy mojego młodszego partnera z drużyny ‒ Eryka, który prezentuje się w tym roku bardzo dobrze. Z resztą w ubiegłym też łapał się na wysokie rangi, w tym top 100 na świecie. Wydaje mi się, że będzie łatwo przełożyć to na realia turniejowe. Liczę, że uda mu się wejść na poziom krajowy, a w dalszej perspektywie międzynarodowy. Jeśli wypromujemy go, będę szczęśliwy.

A jeśli chodzi o Mr.Cogito?

– Tak naprawdę nie mam wielkich oczekiwań, nie nakładam na siebie presji. Po prostu chcę zrobić jak najwięcej, zagrać jak najlepiej. Co to da? Czas pokaże. Zdecydowanie bardziej myślę o młodszych graczach, którym chcę jakoś pomóc, podzielić się z nimi swoim doświadczeniem.

Co by nie mówić, jesteś jednak czołowym graczem FIFY. Nowy etap w klubie jest chyba dobrym momentem, żeby zapomnieć o średnio udanych zmaganiach w Ekstraklasa Games i się odbudować.

– Aktualnie jestem w dobrej dyspozycji. Gram sparingi z czołowymi zawodnikami w kraju i także poprzez Divsion Rivals na świecie. Wygrywam te mecze, więc jestem dobrej myśli. Po prostu będzie co będzie. Nie chcę sobie nic zakładać, na przykład, że zostanę mistrzem Polski. Takie myślenie nie do końca jest dobre. Może tylko zagrzać moją głowę. Wszystko małymi kroczkami, a na pewno jakiś sukces to przyniesie.

Jaki masz pomysł na funkcjonowanie sekcji? Treningi zespołowe czy indywidualne? Czy mógłbyś nieco przybliżyć kulisy e-sportu? To stosunkowo nowa dyscyplina i wiele osób nie wie jak wygląda praca profesjonalnej drużyny.

– W moim przypadku w dużej mierze treningi polegają na sparingach z lepszymi od siebie. Takie doświadczenie dużo uczy, niesamowicie rozwija każdego gracza. Nieważne na jakim jest poziomie. Obserwowanie lepszych od siebie, jest podstawą w FIFIE. W kontekście treningów grupowych: jeśli będzie taka możliwość i dostaniemy miejsce na nie, a prawdopodobnie dostaniemy, to z wielką chęcią będę je przeprowadzał. Choćby po to, żeby widzieć jakie postępy robią moi podopieczni. Kluczem do sukcesu jest rozwój. Na niego składa się rozmowa, wymiana doświadczeń, analiza klipów meczowych, analiza mocnych i słabych punktów przeciwników oraz wewnętrzne sparingi. Mam nadzieję, że na koniec roku gracze sekcji będą łapali się przynajmniej na turnieje rangi krajowej.

Czy jako osoba o uznanej renomie w środowisku będziesz miał możliwość organizowania mniej doświadczonym kolegom z drużyny gier kontrolnych z silnymi zawodnikami?

– Taki jest plan! Z resztą od jakiegoś czasu wprowadzam już Eryka w postać mocniejszego e-sportu. Co ciekawe mój dobry kolega ‒ Patryk Jakubczak (mistrz Polski w FIFA 15, znany jako „Koniu_94”) grał z Erykiem i wypowiadał się pozytywnie na jego temat. Widać, że „Laxon” buduje swoją pozycję. Ja mu chcę w tym pomóc!

Autor: Kamil Wojdat

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here