Strona główna Aktualności Puławska, Głazunow i Putto z wygranymi w Wałczu

Puławska, Głazunow i Putto z wygranymi w Wałczu

0
5

Azetesiacy ze znakomitej strony zaprezentowali się podczas weekendowych regat konsultacyjnych sprinterów kajakowych w Wałczu. Po dwie wygrane w konkurencjach indywidualnych odnieśli Anna Puławska i Wiktor Głazunow (oboje AZS AWF Gorzów Wlkp.), a premierową wygraną w barwach AZS Politechniki Opolskiej zanotowała Dominika Putto.

Ponad pół tysiąca zawodników z 59 klubów przyjechało do Wałcza, aby na jeziorze Raduń, na torze regatowym Centralnego Ośrodka Sportu – Ośrodka Przygotowań Olimpijskich stanąć do rywalizacji o miejsce w kadrze narodowej na nowy sezon. To właśnie na Pomorzu Zachodnim zbierają się co roku najlepsi polscy sprinterzy kajakowi, którzy doskonale znają tamtejsze obiekty z racji wielu przedsezonowych zgrupowań. Po miesiącach reprezentacyjnych i klubowych obozów przyszedł czas na weryfikację, kto i w jakiej dyspozycji znajduje się u progu sezonu, i komu należy się prawo startu w najbliższych, międzynarodowych regatach.

W sobotę od poranka trwały eliminacje w konkurencjach na 500 m. Dotychczasowi liderzy bez większych problemów przebrnęli kwalifikacje, a pierwsze większe emocje z udziałem faworytów zaczęły się od półfinałów. Kibiców przed kwalifikacjami w Wałczu przede wszystkim interesowało, czy formą na wstępie sezonu imponują ci, którzy w poprzednich latach stanowili o sile polskiego sprintu kajakowego. Oczekiwań w rywalizacji kajakarek nie zawiodła Anna Puławska (AZS AWF Gorzów Wlkp.). przekonując, że dalej należy się miano liderki kadry. W każdym z sobotnich biegów podwójna mistrzyni świata z Mediolanu nie miała sobie równych, a w finale K-1 500 m zameldowała się na mecie z ponad sekundą przewagi nad resztą stawki. Druga na finiszu była wracająca do ścigania po przerwie macierzyńskiej Dominika Putto (AZS Politechnika Opolska), a trzecia Julia Olszewska (AZS AWF Gorzów Wlkp.).

– Cieszę się, że w tym roku również jestem indywidualnie na wysokim poziomie i wygrałam w swojej koronnej konkurencji. Na pewno ten sezon jest dla mnie bardzo ważny, bo zaczynamy kwalifikacje olimpijskie. Patrzę pozytywnie na kolejne wyścigi – mówiła po sobotnim finale Puławska, która jest jedną z polskich nadziei na medal tegorocznych mistrzostw świata, które pod koniec wakacji odbędą się w Poznaniu (26-30 sierpnia). 30-latka będzie bronić dwóch tytułu mistrzyni świata – w jedynce i dwójce w osadzie z Martyną Klatt (AZS AWF Poznań). – Wyczekuję tego momentu i wierzę, że to się uda – dodała Puławska.

Na sporą dawkę emocji zanosiło się w zmaganiach kajakarzy. Przed startem sobotniej rywalizacji w K-1 500 m, a już tym bardziej po wyrównanych eliminacjach trudno było wskazać faworyta do triumfu. W finale świetnie spisał się Piotr Morawski (AZS PO Opole), były wicemistrz Europy w K-4 500 m, zajmując wysokie, trzecie miejsce. Z kolei w rywalizacji kanadyjkarzy na 500 m zastanawiano się, czy po solidnie przepracowanym okresie któryś z zawodników „rzuci rękawicę” Wiktorowi Głazunowowi (AZS AWF Gorzów Wlkp.) i na kogo trener Marcin Grzybowski może liczyć w kontekście budowania osad. Głazunow, który rok temu w Wałczu zwyciężył bez większych problemów, tym razem wygrał finał C-1 500 m o centymetry.

– Każdy trenuje po to, by osiągać jak najlepsze wyniki. Jest złota zasada „bij mistrza”, na ten moment udaje mi się odpierać ataki, ale z każdym rokiem będzie ciężej. Do kadry wchodzą młodzi i silni zawodnicy, są głodni zwycięstw, ale jeszcze stoję na wysokości zadania i udaje mi się pokazywać, że wcale nie będzie im tak łatwo – podsumowywał Głazunow.

W niedzielę azetesiacy znów pływali na czołowych pozycjach. Pierwsze finały, rozgrywane wczesnym porankiem, zakończyły się triumfami zawodników gorzowskiego klubu. Puławska, chociaż zdecydowanie lepiej czuje się na krótszym, olimpijskim dystansie jedynkarek, również na 1000 m przekonała, że jest w stanie „rozdawać karty” na krajowym podwórku. Dwukrotna medalistka olimpijska z Tokio zwyciężyła z blisko półtorasekundową zaliczką nad drugą Adrianną Kąkol (KKW 1929 Kraków).

Od soboty nastawiałam się na wczesną pobudkę i finał. Cieszę się, że po raz kolejny udało się wygrać. Był to bardzo udany wyścig, pogoda jest dużo lepsza niż w sobotę. Wiatr bardziej pomagał, niż przeszkadzał – mówiła Puławska, która zapewniała, że po dobrze przepracowanym okresie przygotowawczym była spokojna o formę podczas konsultacji. Nasza podwójna mistrzyni świata z Mediolanie nie brała już udziału w rywalizacji kajakarek na 200 m. W typowo sprinterskiej batalii najlepiej poradziła sobie Putto, która wygrała w finale, wyprzedzając o centymetry Olszewską. Trzecie miejsce zajęła Martyna Klatt (AZS AWF Poznań).

Na swoim koronnym dystansie doskonale odnalazł się Głazunow. W finale kanadyjkarzy na 1000 m dwukrotny olimpijczyk z Tokio i Paryża ponownie ukończył wyścig przed resztą stawką. Jesteśmy zawodowcami i pora dnia nie powinna nam robić większego problemu, aby dostosować się do programu. Każda wygrana cieszy, wtedy czas jest mniej istotny, bo ważne są miejsca. Różnice w C-1 1000 m są większe i mając odpowiednią przewagę, można delikatnie odpuścić finisz. W finale ruszyłem mocno ze startu i wypracowałem przewagę w pierwszej połowie dystansu, dzięki czemu mogłem pokonać bardziej komfortowo drugie 500 m relacjonował Głazunow.

Pierwszy PŚ w Szeged rozpocznie się w piątek, 8 maja, a zakończy się w niedzielę, 10 maja. Najważniejszą imprezą sezonu dla sprinterów kajakowych i parakajakarzy będą bez wątpienia mistrzostwa świata w Poznaniu (26-30 sierpnia). Wcześniej czekają ich jeszcze m.in. mistrzostwa Europy w portugalskim Montemor-o-Velho (11-14 czerwca).