Za nami pierwsza edycja „Futsal Gram” – turnieju dla dziewcząt i chłopców ze szkół podstawowych.

Ogólnopolskie zmagania połączone z konferencjami doszkalającymi dla nauczycieli i trenerów zostały zorganizowane przez Akademicki Związek Sportowy przy wsparciu Ministerstwa Sportu oraz Futsal Ekstraklasy. Ich celem jest uświadomienie uczniom szkół podstawowych, że futsal to samodzielna dyscyplina sportowa, a nie jedynie granie w piłkę nożną w hali. Popularyzacja futsalu za kilka lat ma przynieść wymierne efekty, a „Futsal Gram” może odegrać w tym procesie kluczową rolę.

Emocji nie brakowało

W tegorocznych zawodach najpierw przeprowadzono regionalne turnieje eliminacyjne. Tam drużyny złożone z uczniów klas V–VIII walczyły o miejsce w finałowej imprezie, która odbyła się w połowie grudnia w Opolu. Podczas zmagań w stolicy polskiej piosenki nie brakowało wielkich emocji. Ostatecznie wśród chłopców najlepsza okazała się ekipa ze Szkoły Podstawowej nr 7 im. Wojska Polskiego w Lesznie, a w rywalizacji dziewcząt triumfowała Publiczna Szkoła Podstawowa nr 24 im. Przyjaźni Narodów Świata w Opolu.

Zgodnie z założeniami w trakcie zmagań dbano nie tylko o zawodników, lecz także o nauczycieli i trenerów. Zorganizowano specjalną konferencję dotyczącą szkolenia w futsalu. O wykorzystaniu elementów technicznych w nauczaniu tej gry opowiadał selekcjoner reprezentacji Polski Błażej Korczyński, a wiele uwagi poświęcono także specyfice gry bramkarza czy różnicom między przepisami gry w futsalu a piłce nożnej.

– Konferencja cieszyła się dużym zainteresowaniem – informuje Aleksander Fangor, prezes katowickiego AZS UŚ występującego w Futsal Ekstraklasie. – Futsal w AZS jest bardzo popularny. Powód jest prozaiczny. Najbardziej popularny sport to piłka nożna, a ponieważ na uczelniach nie ma zbyt wielu boisk i cykl akademicki przypada głównie na miesiące chłodne i zimowe, to łatwiej grać pod dachem. W innych środowiskach ta dyscyplina nie jest jednak tak rozpowszechniona i źle by się stało, gdyby akcja „Futsal Gram” skończyła się już po pierwszej edycji – dodaje Fangor.

Mamy nadzieję, że rozwój projektu w przyszłości przyczyni się również do lepszych wyników reprezentacji. Biało-Czerwoni dotychczas tylko trzy razy występowali w dużych imprezach międzynarodowych. W 1992 roku zadebiutowali w mistrzostwach świata, w 2001 i 2018 roku zagrali w mistrzostwach Europy. Jesienią sporo nadziei w serca sympatyków futsalu wlała kadra do lat 19, która dotarła do półfinału ME w Rydze. Liczymy, że wkrótce takich wyników będzie więcej.

Praca, pokora i cierpliwość

Futsal wciąż opiera się na pasjonatach, których grono na szczęście jest coraz szersze. To środowisko potrzebuje ludzi aktywnych i znakomitych organizatorów, niebojących się wyzwań. Kimś takim jest Maciej Karczyński. Wiele osób z pewnością kojarzy go jako byłego funkcjonariusza Policji oraz byłego rzecznika prasowego Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego, ale niewielu zdaje sobie sprawę, że to również licencjonowany trener piłki nożnej PZPN, szkoleniowiec futsalistów AZS UW Wilanów i prezes Futsal Ekstraklasy.

– Wiele lat grałem na zielonej murawie na poziomie dzisiejszej trzeciej ligi, ale miałem też propozycje z pierwszej i drugiej. Jednak zawsze dobrze czułem się w hali. W Policji tworzyłem nawet reprezentację NSZZ Policjantów woj. zachodniopomorskiego. Tak samo w ABW. To zawsze za mną chodziło. Praca pracą, lecz ja kochałem sport – uśmiecha się Karczyński, prowadzący AZS UW. Stołeczny zespół to aktualny lider swojej grupy w rozgrywkach I ligi, mogący pochwalić się kompletem dziesięciu zwycięstw i sporą przewagą nad rywalami. Zdaniem szkoleniowca na taki wynik składają się przede wszystkim praca, pokora i cierpliwość. – Myślę, że również atmosfera w szatni i zaufanie do trenera. Ja mam już prawie 50 lat. Może nie jestem grzecznym szkoleniowcem, ale dążę do celu. A tym celem jest zwycięstwo. Chociaż nawet jak przegrywam, to czuję się zwycięzcą, lecz by tak się działo, musi zostać spełniony jeden warunek. Trzeba walczyć. Porażka może się zdarzyć, ale po walce! Należy też umieć docenić wyższość rywala – podkreśla nasz rozmówca od kilku lat pełniący funkcję prezesa Futsal Ekstraklasy.

– Ta dyscyplina wciąż musi się rozwijać. Coś się poprawia, ale w tempie niezadowalającym nas wszystkich. Od 25 lat staramy się uzmysłowić ludziom, że większość z nas gra lub grała w futsal. Wystarczy spojrzeć na lekcje wychowania fizycznego w szkołach. Tam rywalizujemy w hali, lecz nie wiemy, że to futsal. Dlatego musimy propagować halową piłkę nożną. Tak jak to robi chociażby środowisko akademickie – zaznacza Karczyński, zdający sobie sprawę, jak wiele jest jeszcze do zrobienia.

– Najpierw telewizja musiałaby zacząć pokazywać spotkania reprezentacji Polski. Niedawno przyjechali do nas światowi potentaci, czyli Brazylia i Hiszpania, a meczów z tymi drużynami nie można było zobaczyć. Bardzo nad tym ubolewam. Wszyscy wiemy jednak, że zainteresowanie daną dyscypliną wzrośnie, jeśli pojawią się w niej sukcesy – mówi trener akademickich mistrzów Polski z 2018 roku. Przy okazji wszystkim w nowym roku dużo zdrowia. – Nie zapominajcie o swoich rodzinach. O tej futsalowej i akademickiej również – dodaje.

Foto: Michał Walusza

ZOSTAW ODPOWIEDŹ

Please enter your comment!
Please enter your name here