Szwajcarski Nyon będzie areną rozpoczynających się w sobotę Akademickich Mistrzostw Świata w triathlonie. W gronie uczestników będą Polacy, którzy po sukcesach odniesionych dwa lata temu w Gdańsku znów chcą być widoczni na najwyższych pozycjach.

Ostatnia edycja tej imprezy była nie tylko doskonałą promocją dyscypliny w Polsce, ale również organizacyjnym i sportowym sukcesem. W zawodach w Gdańsku startowali triathloniści z aż 28 państw, a jedną z nacji, która znakomicie poradziła sobie w rywalizacji, stanowili Polacy. Nasi zawodnicy zajęli aż trzy miejsca na podium, a dodatkowo żeńska reprezentacja zwyciężyła w klasyfikacji drużynowej. Polscy kibice doskonale pamiętają zwłaszcza występ Roksany Słupek z WSG Bydgoszcz, olimpijki z Paryża, która wbiegła na metę z ogromną przewagą i została akademicką mistrzynią świata. W Szwajcarii nie będzie miała okazji do obrony tytułu, co nie znaczy, że kobieca część Akademickiej Reprezentacji Polski jest z góry skazana na dalsze lokaty. Wręcz przeciwnie, w składzie biało-czerwonych na imprezę w Nyonie nie brakuje wartościowych zawodniczek, którzy są w stanie włączyć się do rywalizacji i pokusić się o wysokie lokaty.

– Skład kobiecy mamy na tyle dobre, że można godnie zastąpić Roksanę – mówi Filip Szołowski, trener Akademickiej Reprezentacji Polski w triathlonie, który na co dzień pracuje jako dyrektor sportowy Polskiego Związku Triathlonu.

Największą szansą Akademickiej Reprezentacji Polski na sukces w Nyonie będzie występ sztafety. Jej liderką, jak również całej kadry na AMŚ w Szwajcarii ma być Zuzanna Sudak (Uniwersytet Warszawski // AZS UW Warszawa). 25-latka z uwagi na występy w Pucharze Świata na Węgrzech nie mogła wystartować w mistrzostwach Polski na dystansie sprinterskim, stanowiących kwalifikacje na AMŚ. Uznano jednak, że umiejętności Sudak są na tyle duże, iż warto dokooptować ją do ARP. To właśnie w jej występie są największe szanse na sukces w rywalizacji indywidualnej.

Decyzja o tym, które z dziewczyn wystartują w sztafecie, zapadną po rywalizacji indywidualnej. Zakładamy, że tak jak dwa lata temu w Gdańsku będziemy w stanie powalczyć o medal, ale indywidualnie też nie powinniśmy odstawać. Zuzanna Sudak na pewno ma na to bardzo duże szanse, ale nie ma też co przekreślać pozostałych zawodników – wskazuje Szołowski.

W Szwajcarii poza Sudak wystąpi jeszcze czworo Polaków. W rywalizacji kobiet zobaczymy też Joannę Woźniak (Uniwersytet Szczeciński // Ironman Szczecin), srebrną medalistkę AMŚ w sztafecie sprzed dwóch lat i aktualną wicemistrzynię kraju w sprincie, oraz Aleksandrę Ferchmin (AWF Poznań filia Gorzów Wlkp. // AZS UAM Triathlon Poznań), uczestniczkę ubiegłorocznej Letniej Uniwersjady w Niemczech. W gronie triathlonistów ujrzymy zaś Mateusza Głuszkowskiego (AWF Poznań filia Gorzów Wlkp. // AZS AWF Poznań), finalistę mistrzostw Europy i mistrza kraju, a także Jakuba Suchana (WSG Bydgoszcz // AZS AWF Warszawa), który w ostatnich latach był jednym z najlepszych juniorów na Starym Kontynencie.

Kwalifikacja olimpijska w triathlonie rozpoczęła się już w maju, więc chociaż w kalendarzu są MŚ czy ME, to tak naprawdę liczy się cały sezon i przez wszystkie miesiące trzeba utrzymywać wysoką formę. Bezpośrednią kwalifikację do Los Angeles próbuje uzyskać Zuzanna Sudak i jej sezon przebiega nieco innym tokiem niż u naszych pozostałych kadrowiczów, dla których nadchodzące AMŚ będą docelową imprezą. Na pewno będziemy dobrze przygotowani i myślę, że stać nas w Szwajcarii na niezłe rezultaty – przekonuje Szołowski.

Dwudniowe AMŚ w triathlonie w Nyonie rozpoczną się w sobotę, 8 sierpnia. Pierwszego dnia zaplanowano rywalizację indywidualną kobiet i mężczyzn, zaś następnego czekają nas zmagania sztafet.

Udział Akademickiej Reprezentacji Polski w Akademickich Mistrzostwach Świata wspiera PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.