To było udane piątkowe popołudnie dla polskich pływaków na mistrzostwach Europy w Paryżu. Katarzyna Wasick (AZS AWF Katowice) awansowała z trzecim czasu do finału swojej koronnej konkurencji, 50 m stylem dowolnym. W finale 200 m stylem zmiennym popłynie Justina Kozan (AZS Uniwersytetu Warszawskiego).
Wasick pewnie przebrnęła poranne eliminacje, uzyskując łącznie piąty czas 24,39 s. W półfinale popłynęła zdecydowanie szybciej – 24,08 s, zajęła drugie miejsce w swojej serii i z trzecim rezultatem awansowała do sobotniego finału. To trzeci wynik w karierze pływaczki AZS AWF Katowice.
– Kasia powraca, zdecydowanie. Po dotknięciu ściany nawet nie spojrzałam na tablicę. Chciałam przede wszystkim skupić się na tym, żeby popłynąć jak najszybciej i zapewnić sobie miejsce w finale. Na tych mistrzostwach Europy różne rzeczy się dzieją, dlatego najważniejszy był awans. Dopiero później odwróciłam się i usłyszałam: „Brawo, Kasia!”, bo cała reprezentacja mi dopingowała. Wtedy upewniłam się, że czas jest naprawdę dobry. W bardzo dobrym nastawieniu przygotowuję się więc na sobotę – komentowała na gorąco po wyścigu.
– Chciałam popłynąć mocno, bo zależało mi na tym, żeby mieć dobry tor i nie musieć atakować gdzieś z boku. To się udało, jestem przeszczęśliwa. Nastawienie przed finałem jest bojowe. Zrobię wszystko, co w mojej mocy i będę walczyć jak wilk – śmiała się, nawiązując do swojego panieńskiego nazwiska.
Ponownie w stolicy Francji z bardzo dobrej strony pokazała się Justina Kozan. Po brązowym medalu na 400 m stylem zmiennym, także na dystansie o połowę krótszym zawodniczka powalczy o medale. W półfinale poprawiła rekord życiowy i jednocześnie rekord Polski – 2:11.19. To pozwoliło awansować jej do finału z piątym czasem.
– Tak, ten start był naprawdę świetny. Pracowałam przede wszystkim nad stylem grzbietowym i klasycznym, a moim głównym celem było awansowanie do finału. Wszystko poszło jednak bardzo dobrze, więc jestem zadowolona. Od rana skupiałam się szczególnie na stylu klasycznym i wydaje mi się, że ten element wyszedł dobrze. Nie wiem jeszcze, jaki dokładnie miałam międzyczas, ale czułam, że było w porządku. Ogólnie płynęło mi się naprawdę dobrze, mimo że dzisiaj na zewnątrz jest bardzo gorąco – podsumowała.
Fot. Rafał Oleksiewicz/PZP








![Michał Pasiut jedną z gwiazd mistrzostw świata. Koniec zmagań w Oklahoma City [WIDEO, ZDJECIA]](https://pasja.azs.pl/wp-content/uploads/2026/07/Oklahoma_MS_23072026_MichalPasiut_photo_PawelSkraba_05-218x150.jpg)



















