Jakub Majerski (AZS AWF Katowice) zajął siódme miejsce w finale mistrzostw Europy na 100 m stylem motylkowym. Zaledwie 0,02 sekundy zabrakło do awansu do finału 50 m stylem grzbietowym Ksaweremu Masiukowi (AZS Uniwersytetu Warszawskiego).

Majerski pokazał się z dobrej strony w eliminacjach i półfinale, uzyskując odpowiednio 51,35 s i 51,37 s. To dawało nadzieję na udany występ także w finałowym wyścigu. W finale tak dobrze jednak nie było. Czas 51,78 s wystarczył zawodnikowi AZS AWF Katowice do zajęcia siódmego miejsca.

– Popłynąłem trochę wolniej niż w eliminacjach, nie mam nic sensownego do powiedzenia. Przepraszam, nie dam rady – powiedział Majerski po starcie.

Niewiele do awansu do finału zabrakło Ksaweremu Masiukowi. Pływak AZS Uniwersytetu Warszawskiego uzyskał w półfinale 50 m stylem grzbietowym dziewiąty rezultat – 24,47 s.

– Tak bywa, nie pierwszy raz w życiu i pewnie nie ostatni. Poziom jest niewiarygodny, zdecydowanie wyższy niż podczas mistrzostw świata w ubiegłym roku. Ewidentnie inni wiedzą coś, czego my nie wiemy. Nie spodziewałem się tego, bo mistrzostwa Europy odbywają się w sierpniu, czyli dość późno. Wydawało mi się, że każdy będzie już trochę zmęczony i wypalony sezonem, ale jak widać tak nie jest. Jeszcze niedawno z czasem 24,44 zdobywałem medale mistrzostw świata, a tutaj 24,47 nie wystarcza do awansu do finału mistrzostw Europy. To pokazuje, jak bardzo wzrósł poziom – mówił Masiuk.

Niezadowolony ze swojego startu w półfinale 200 m stylem dowolnym był Kamil Sieradzki, który został sklasyfikowany na szesnastym miejscu.

– Było po prostu słabo i tyle. Nie chcę się usprawiedliwiać, choć ogólnie to był dla mnie ciężki rok. Cieszę się, że w ogóle tutaj wystartowałem, bo przeszedłem operację i sporo się działo. Trzeba jednak powiedzieć wprost, że nie pływamy tutaj świetnie. Jest dosyć średnio. Cały sezon trenujemy po to, żeby zrobić minimum i dostać się na te zawody, a kiedy już tutaj jesteśmy, zdecydowanie odbiegamy od reszty. Taki jest sport. Musimy wyciągnąć wnioski, poprawić to i lepiej przygotować się do kolejnych zawodów – komentował po wyścigu.

W nieco odmiennym nastroju była jego klubowa koleżanka, Zuzanna Famulok, czternasta w półfinale 100 m stylem motylkowym.

– Cieszę się z tego, bo na listach startowych byłam chyba 21., więc przesunęłam się o kilka pozycji. Liczyłam na lepszy czas, ale taki jest sport i nie zawsze poprawia się rekordy życiowe – powiedziała.

W piątek dalszy ciąg rywalizacji w Paryżu, a w programie m.in. eliminacje 50 m stylem dowolnym z udziałem Katarzyny Wasick (AZS AWF Katowice).

Fot. Rafał Oleksiewicz/PZP