
W Wałczu wyłoniona została obsada ostatniej konkurencji w męskich kanadyjkach na zbliżające się mistrzostwa świata w sprincie kajakowym w Poznaniu. Wyścig eliminacyjny na Pomorzu Zachodnim wygrała osada z Wiktorem Głazunowem (AZS AWF Gorzów Wlkp.) i pewne jest już, że to właśnie on wraz z Normanem Zezulą będzie reprezentować nasz kraj w rywalizacji olimpijskich dwójek.
W poprzednich dniach trenerzy poszczególnych, sprinterskich reprezentacji przedstawiali składy, w jakich wystąpią ich grupy podczas MŚ w Poznaniu. Jako ostatni nominacje na imprezę numer jeden w tym sezonie ogłosił Marcin Grzybowski. Szkoleniowiec reprezentacji Polski kanadyjkarzy na początku sierpniu zakomunikował, że z grubsza ma już zarys osad, ale potrzebuje jeszcze czasu, aby upewnić się w niektórych kwestiach. – Ta forma zawodników na trzy tygodnie przed MŚ jest na poziomie, jaki sobie wyobrażałem, aczkolwiek są pewne niedociągnięcia. Trzeba zrobić wszystko, żeby wypaść jak najlepiej na MŚ, dlatego cały czas motywujemy zawodników do jeszcze cięższej pracy – podkreślał Grzybowski.
Największa wątpliwość dotyczyła obsady C-2 500 m, czyli konkurencji, w której od 2022 roku czekamy na medal MŚ. Ostatni krążek tej imprezy wywalczyli w Kanadzie Wiktor Głazunow (AZS AWF Gorzów Wlkp.) i Tomasz Barniak (AZS AWF Poznań). Jest już pewne, że tego pierwszego ponownie obejrzymy w rywalizacji olimpijskich dwójek. W sobotnim wyścigu w Wałczu osada złożona z Głazunowa i Normana Zezuli z czasem 1:36.01 zwyciężyła w bezpośrednim pojedynku dwójkę Juliusz Kitewski/Aleksander Kitewski (1:36.86) i tym samym otrzyma szansę startu na MŚ w Poznaniu.
– Po występie na PŚ w Kanadzie widzieliśmy, że obie osady muszą ciężej popracować, żebyśmy na MŚ w Poznaniu mogli nawiązać równorzędną walkę z najmocniejszymi. W porównaniu do czasów z Montrealu udało się zejść o trzy sekundy, więc teraz można optymistycznie zapatrywać na to, co będzie się działo na Malcie. Jeżeli Wiktor z Normanem utrzymają formę przez ostatnie dni, to w Poznaniu spokojnie mogą myśleć o finale i medalu – uważa Grzybowski.
Wiadomo już, że wspomniany Głazunow będzie najbardziej zapracowanym polskim kandyjkarzem podczas światowego czempionatu w Poznaniu. 32-letni zawodnik AZS AWF Gorzów Wielkopolski wystąpi również w jedynce na 1000 m, a także na 5000 m, na którym zresztą broni brązu. Polscy kibice najbardziej liczą na niego na pierwszym, olimpijskim dystansie, na którym do dziś czeka na medal MŚ.
– Rozmawiając z Wiktorem, podkreślałem, że aby walczyć o indywidualny medal na 1000 m, musi dążyć do poziomu, na którym jest choćby Grek Stefanos Dimopoulos, czyli wicemistrz świata i trzeci zawodnik ostatnich ME. Po treningach i osiąganych rezultatach można stwierdzić, że praca poszła w dobrym kierunku i w Poznaniu wszystko będzie w jego rękach – wskazuje Grzybowski.
MŚ w sprincie kajakowym i parakajakarstwie w Poznaniu odbędą się w dniach 26-30 sierpnia.







![Michał Pasiut jedną z gwiazd mistrzostw świata. Koniec zmagań w Oklahoma City [WIDEO, ZDJECIA]](https://pasja.azs.pl/wp-content/uploads/2026/07/Oklahoma_MS_23072026_MichalPasiut_photo_PawelSkraba_05-218x150.jpg)


















