Akademickie Mistrzostwa Świata w squashu znów wyjdą poza Europą. Do Indii, gdzie studentki i studenci powalczą w AMŚ, wylecieli już członkowie Akademickiej Reprezentacji Polski, która w Azji zamierza zaprezentować się korzystniej aniżeli cztery lata temu w Egipcie.
Na początku sierpnia w Mumbaju po raz jedenasty rozegra się walka o medale AMŚ w squashu. Dwie ostatnie edycje tej imprezy rozegrano w Afryce, mianowicie w Egipcie i RPA. Dwa lata temu w Johannesburgu zabrakło Polaków, natomiast przed czterema laty w Gizie startowało dwóch naszych reprezentantów. Jednym z nich był Filip Jarota (Uniwersytet Szczeciński // Squash Club Szczecin), który także teraz ma być liderem Akademickiej Reprezentacji Polski w squashu. W 2022 roku w Gizie był najlepszym z Polaków, zajmując 14. miejsce w turnieju indywidualnym. W drodze po pierwszą dziesiątkę turnieju zatrzymali go mocni rywale. We walce o ćwierćfinał Jarota, sześciokrotny mistrz kraju, uległ rozstawionemu z numerem drugim Egipcjaninowi Moustafie Elsirty’emu. Z kolei w meczu o 13. miejsce był bliski zwycięstwa, jednak mimo dwusetowego prowadzenia, ostatecznie uległ rywalowi.
– To moja jedyna dotąd impreza akademicka. Bardzo dobrze wspominam tamte mistrzostwa, bo były mocno obsadzonym turniejem, tak jak zresztą ma być w tym roku. Można było spotkać rówieśników, z którym nie gra się zbyt często na europejskich zawodach – mówi Jarota, jeden z zawodników polskiej reprezentacji, która na tegorocznych drużynowych mistrzostwach Europy w Amsterdamie zajęła 12. miejsce. Teraz wraz z reprezentacyjnymi kolegami chce walczyć o jak najwyższe lokaty. – Turniej indywidualny będzie „ciasny”, bo spotka się wielu zawodników na podobnym poziomie. Nie będę rozstawiony w drabince, ale rozstawienia przy takiej obsadzie nie będą mieć większego znaczenia. W większości przypadków każdy może wygrać z każdym, co pozwala myśleć o najwyższych miejscach. Będziemy mieć niespełna dwa dni na aklimatyzację, czeka nas mała różnica czasowa, więc nie powinno być jet lagu. Jesteśmy na tyle przyzwyczajeni do zmian klimatu czy gry z dnia na dzień, zatem nie powinno to być problemem – przekonuje Jarota.
Jarota w Egipcie był jedynie z Jakubem Pytlowanym, ostatecznie sklasyfikowanym na 26. miejscu. Teraz w Indiach Akademicka Reprezentacja Polski wystąpi w szerszym, pięcioosobowym składzie. Męską część kadry uzupełnią uchodzący za jeden z największych talentów w kraju, do niedawna junior Jan Samborski (Wyższa Szkoła Edukacja w Sporcie w Warszawie // Legia Squash Academy), półfinalista tegorocznego Brno Open PSA 3K, a także Leon Krysiak (Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie // Play Kwadrat Łady), czyli aktualny, seniorski mistrz kraju i kolejny z najbardziej perspektywicznych polskich zawodników.
W turnieju kobiet podczas AMŚ w squashu w Mumbaju zobaczymy też dwie Polki – Tolę Otrząsek (Uniwersytet Ekonomiczny w Poznaniu // 11punkt Squash Club Poznań) oraz Julię Patałag (Śląski Uniwersytet Medyczny w Katowicach // Squash4Silesia Bytom). Pierwsza z nich znakomicie weszła do seniorskiego squasha po ukończeniu wieku juniorki. W swoich trzech pierwszych turniejach rangi PSA (Professional Squash Association) dwa razy była w finałach prestiżowych imprez w Brnie i Edynburgu, a ponadto, zajęła piąte miejsce w tegorocznej edycji Limerick Open. Z kolei Patałag to jedna z czołowych polskich zawodniczek i chociaż aktualnie nie startuje regularnie w turniejach PSA, to ze swoim doświadczeniem z poprzednich lat gry może być cennym uzupełnieniem ARP w Indiach. Pełna nadziei przed swoim debiutem w AMŚ jest Otrząsek.
– Do tej pory ani razu nie brałam udziału w rozgrywkach akademickich, dlatego sama jestem ciekawa, co nas czeka w Indiach. Jestem bardzo pozytywnie nastawiona przed AMŚ. Nie dość, że będę mogła reprezentować kraj, to dodatkowo powalczę dla swojej uczelni. To nowe doświadczenie, które będę chciała wykorzystać jak najlepiej. Nie mam pojęcia, czego się spodziewać po AMŚ, ale sama nazwa imprezy wskazuje, że poziom sportowy zapewne będzie wysoki. Zrobimy wszystko, co w naszej mocy, by uplasować się jak najwyżej – deklaruje Otrząsek, która nie ma obaw o aklimatyzację ARP na miejscu w Indiach. – Specjalnie lecimy kilka dni wcześniej, żeby odpowiednio przygotować się do turniej i mieć czas, żeby wdrożyć się w klimat. Rok temu startowałam w World Games w Chengdu i był to mój pierwszy lot do Azji. Jestem tuż po zgrupowaniu kadry narodowej, zatem jestem chyba przygotowana najlepiej, jak mogłabym być. Nie nakładam na siebie założeń wynikowych, chcę po prostu zagrać jak najlepiej i dać z siebie sto procent – dopowiada Otrząsek, w przeszłości pięciokrotna mistrzyni Polski juniorek.
Start AMŚ w squashu w Mumbaju w poniedziałek, 3 sierpnia. Dzień wcześniej odbędzie się uroczysta ceremonia otwarcia mistrzostw. Na pierwsze cztery dni imprezy zaplanowano turnieje indywidualne mężczyzn i kobiet, natomiast od 7 do 9 sierpnia zmagania będą prowadzone w formule drużynowej.
Udział Akademickiej Reprezentacji Polski w Akademickich Mistrzostwach Świata wspiera PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.



![Michał Pasiut jedną z gwiazd mistrzostw świata. Koniec zmagań w Oklahoma City [WIDEO, ZDJECIA]](https://pasja.azs.pl/wp-content/uploads/2026/07/Oklahoma_MS_23072026_MichalPasiut_photo_PawelSkraba_05-218x150.jpg)






















