Strona główna Zawody Akademickie Mistrzostwa Świata Piłkarze i piłkarki ręczne o krok od podium AMŚ w sportach plażowych!...

Piłkarze i piłkarki ręczne o krok od podium AMŚ w sportach plażowych! Było tak blisko…

0
2

Nie udało się zarówno żeńskiej, jak i męskiej reprezentacji Polski wywalczyć medali podczas Akademickich Mistrzostw Świata w sportach plażowych, które odbywały się w Figueirze da Foz. Ostatecznie z Portugalii biało-czerwoni przywiozą jeden medal, który wywalczyły siatkarki Julia Radelczuk i Maja Kruczek. – Jest niedosyt, ale i tak ten turniej zostanie w naszej pamięci – mówi Krystian Matusiak, bramkarz naszej drużyny.

Akademickie Mistrzostwa Świata w sportach plażowych odbywały się w Portugalii od czwartku do wtorku w czterech dyscyplinach: beach soccerze, zapasach, siatkówce i piłce ręcznej. Akademicka Reprezentacja Polski wystawiła swoje kadry do dwóch ostatnich dyscyplin i wszystkie ekipy miały szanse na medale.

Ostatniego dnia Akademickich Mistrzostw Świata w sportach plażowych nasze piłkarki oraz piłkarze ręczni chcieli powtórzyć poniedziałkowy sukces Julii Radelczuk i Mai Kruczek. Przypomnijmy, że nasze siatkarki wywalczyły brązowy medal, co jest ich dużym sukcesem, bowiem na co dzień grają z zupełnie innymi partnerkami, a ten duet był stworzony specjalnie na AMŚ.

Turniej piłkarek i piłkarzy ręcznych był na tyle specyficzny, że w związku z niewielką liczbą zespołów, nasze ekipy grały kilkakrotnie z tymi samymi drużynami. Choć Polki w fazie grupowej nie zdołały zanotować żadnego zwycięstwa, to i tak w poniedziałek znalazły się w półfinale zawodów, jednak przegrały w nim z Hiszpanią. Jako ambitna drużyna zapowiadały, że w meczu o trzecie miejsce chcą wreszcie pokazać, na co je stać (wcześniej trenowały ze sobą tylko trzykrotnie, a z meczu na mecz grały coraz lepiej) i wywalczyć brązowy medal

Niestety, mimo walki we wtorkowym meczu o ostatnie miejsce na podium z Portugalią, biało-czerwone przegrały pierwszego seta dość wysoko, bo 10:19. W drugim prezentowały się już lepiej i ta partia była znacznie bardziej wyrównana. Wciąż jedną bramką wygrały jednak gospodynie i to one ostatecznie wywalczyły brązowe medale AMŚ w plażowej piłce ręcznej.

– Pierwszego seta przegrałyśmy, ale w drugim secie walczyłyśmy do samego końca. Przegrałyśmy dopiero po złotej piłce, którą wcześniej trzy razy udało nam się obronić. Niestety, same nie potrafiłyśmy wykorzystać swoich szans i trafić do bramki rywalek, dlatego możemy mówić o dużym pechu. Na pewno wywieziemy stąd jednak coś znacznie ważniejszego, czyli to, co udało nam się tutaj zbudować: atmosferę, walkę i wzajemne wsparcie. Trenowałyśmy razem zaledwie trzy dni, a to, co wypracowałyśmy w tak krótkim czasie, jest naprawdę niesamowite. Szczerze mówiąc, nie spodziewałam się, że tak szybko uda nam się stworzyć tak zgraną ekipę i dobry zespół. Jestem z nas bardzo dumna – mówi Karolina Kłosowska, jedna z naszych zawodniczek.

Skoro nie panie, to może panowie? Tym bardziej, że oni walczyli o trzecie miejsce w miniturnieju z udziałem trzech drużyn. Wcześniej w grupie pokonali Turcję, z którą rozegrali pierwszy mecz również w poniedziałek. I poszli za ciosem, bowiem wygrali po raz drugi i to 2:0! W decydującym o trzecim miejscu meczu spotkali się, podobnie jak panie, z Portugalczykami. Niestety gospodarze wyraźnie pokazali swoją przewagę w obu setach i panowie także zakończyli turniej tuż za podium (0:2)

– Oba te mecze były dla nas szansą i celem było oczywiście ich wygranie. Mecz z Turcją poszedł nam dobrze, ale później nie udało nam się już podjąć walki jak równy z równym. Były momenty, w których walczyliśmy i próbowaliśmy odwrócić losy spotkania z Portugalią, ale rywale okazali się tego dnia mocniejsi. Mecz z Turcją był dla nas tak naprawdę rozruchem przed tym najważniejszym spotkaniem o trzecie miejsce. Jest nam oczywiście przykro, że nie mamy medali na szyjach, ale jednocześnie jesteśmy dumni z tego, jak się tutaj zaprezentowaliśmy. Ja jestem z tego zespołu bardzo zadowolony, bo każdy dał z siebie wszystko i zostawił na boisku całe serce. Wracamy z lekkim niedosytem, bo byliśmy blisko, ale wydaje mi się, że dla wielu z nas będzie to turniej, który będziemy bardzo dobrze wspominać – mówi Krystian Matusiak, bramkarz Akademickiej Reprezentacji Polski.

Wtorkowe przegrane naszych zespołów w piłce ręcznej oznaczają, że biało-czerwoni wracają z Akademickich Mistrzostw Świata z jednym medalem siatkarek. Przypomnijmy też, że inny z naszych żeńskich duetów, czyli Julia Kielak i Urszula Łunio, zajęły piąte miejsce, podobnie zresztą jak Mikołaj Kaczmarek i Filip Lejawa. Z kolei Aleksander Czachorowski i Jakub Krzemiński również zakończyli siatkarski turniej na czwartej pozycji.

Udział Akademickiej Reprezentacji Polski w Akademickich Mistrzostwach Świata wspiera PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

Exit mobile version