Strona główna Zawody Akademickie Mistrzostwa Europy Worek medali polskich studentów podczas AME w sportach walki. Legendarna polska siłą...

Worek medali polskich studentów podczas AME w sportach walki. Legendarna polska siłą w Tiranie

0
2

Akademicka Reprezentacja Polski po raz kolejny pokazała swoją siłę na arenie międzynarodowej. Podczas Akademickich Mistrzostw Europy w sportach walki, które odbyły się w Tiranie, biało-czerwoni wywalczyli aż 22 medale. Najwięcej powodów do radości mieli reprezentanci Polski w kickboxingu, którzy zdobyli zdecydowaną większość krążków, w tym dwa złote. – Atmosfera, jaką stworzyliśmy między sobą jako reprezentacja Polski była świetna – mówi Aleksander Opas, który do kraju wrócił ze srebrnym medalem w karate.

Do Tirany pojechała ponad 70-osobowa reprezentacja studentek i studentów z 24 polskich uczelni. Biało-czerwoni mieli za sobą bardzo udany występ podczas poprzedniej edycji Akademickich Mistrzostw Europy, która odbyła się w Warszawie. Gospodarze tamtej imprezy zebrali wiele pochlebnych opinii za jej organizację, a na wysokości zadania stanęli również polscy sportowcy. Łącznie reprezentanci naszych uczelni zdobyli wówczas aż 43 medale. W Tiranie chcieli więc ponownie pokazać się z jak najlepszej strony.

Rywalizacja rozpoczęła się od karate i taekwondo. Szczególnie liczna była polska reprezentacja w karate, a pierwsze powody do świętowania pojawiły się za sprawą Aleksandra Opasa z Politechniki Poznańskiej. W konkurencji Kumite -60 kg wywalczył brązowy medal, który był pierwszym krążkiem dla Polski podczas tegorocznych mistrzostw. Co więcej, zawodnik miał również okazję stanąć na podium w rywalizacji drużynowej. Wraz z Wojciechem Niedzielą, Oskarem Prusinowskim i Jakubem Borowczykiem reprezentował Politechnikę Poznańską w męskim turnieju drużynowym w kata. Poznaniacy wywalczyli srebrny medal i były to jedyne dwa krążki wywalczone przez naszych karateków w Tiranie.

– Jestem bardzo zadowolony z osiągnięć na Akademickich Mistrzostwach Europy. Dałem z siebie sto procent, a był to mój pierwszy start w tym sezonie, więc te zawody pokazały, że bardzo dobrze przepracowałem wakacje. Czuję, że jestem w pełni gotowy na nadchodzące starty. Oczywiście są jeszcze elementy do poprawy, ale zdecydowanie był to bardzo udany występ i zaliczam go do jednych z najlepszych w mojej dotychczasowej karierze – mówi Opas. – Medale z Tirany są dla mnie jednymi z najważniejszych. Startowałem już wcześniej na Mistrzostwach Europy w kadetach, juniorach czy U21, ale wtedy nigdy nie udawało się stanąć na podium. Cenniejszy jest dla mnie medal indywidualny, bo to mój pierwszy medal na zawodach tej rangi. Stoczyłem tam więcej walk, a sama kategoria była naprawdę bardzo mocno obsadzona. W zeszłym roku nie udało mi się wywalczyć krążka indywidualnie, więc ten wynik to dla mnie wyczekane przełamanie i ogromna satysfakcja.

Opas podkreśla, że wynik mógł być jeszcze lepszy. Na drodze do finału stanęła mu kontuzja, której doznał podczas ćwierćfinałowego pojedynku. – Indywidualnie jedyną walkę przegrałem w półfinale. Trafiłem tam na zawodnika z Turcji, który zajmuje 17. miejsce w rankingu WKF, regularnie zdobywa medale na zawodach Premier League i Series A oraz jest trzykrotnym medalistą mistrzostw Europy WKF. Znałem go i wiedziałem, na co go stać, ale walkę o finał mocno utrudniła mi kontuzja, której nabawiłem się w ćwierćfinale w pojedynku z Cypryjczykiem – zaznacza. – Natomiast drużynowo zabrakło nam naprawdę niewiele. Rywalizacja była bardzo wyrównana i czuję, że ten złoty krążek był jak najbardziej w naszym zasięgu.

Jeszcze więcej powodów do radości przyniosła druga część mistrzostw, w której zawodnicy rywalizowali w judo i kickboxingu. To właśnie w drugiej z tych dyscyplin biało-czerwoni osiągnęli najlepsze rezultaty, zdobywając najwięcej medali i oba złote krążki całej reprezentacji.

Ale po kolei. Mistrzami Europy zostali Kacper Stelmasiak z Uniwersytetu Łódzkiego, który triumfował w kick light w kategorii -63 kg, oraz Julia Marciniak z Akademii Humanistyczno-Ekonomicznej w Łodzi, najlepsza w formule full contact w kategorii -60 kg. Srebrne medale w kickboxingu dołożyli Margareta Kąkol z Uniwersytetu Gdańskiego (K1 -60 kg), Dmytro Serputko z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego (K1 -71 kg), Mikołaj Zygan z SB Merito University in Gdańsk (kick light -84 kg) oraz Gabriela Kowalska z Akademii Pedagogiki Specjalnej w Warszawie (pointfighting -65 kg). Na drugim stopniu podium stanęły również judoczki Magdalena Schenk z AWF Katowice (-70 kg) i Agata Pałka z Uniwersytetu Gdańskiego (+78 kg). Z kolei brązowe medale w kickboxingu wywalczyli Wiktoria Śniegowska z Uniwersytetu Zielonogórskiego (full contact -65 kg), Michał Król z WSB NLU w Nowym Sączu (K1 -86 kg), Gabriela Kołodziejczyk z AWF Biała Podlaska (K1 -60 kg), Dominika Plichta z AWFiS Gdańsk (full contact -60 kg), Nikola Zaborowska z Uniwersytetu Gdańskiego (kick light -55 kg), Maciej Skawiński z Uniwersytetu Ekonomicznego w Krakowie (full contact -81 kg), Sebastian Jędras z Uniwersytetu Łódzkiego (kick light -84 kg), Kacper Paziewski z WSG Bydgoszcz (kick light +84 kg) oraz Paweł Konieczny z AWF Warszawa (kick light -74 kg).

Nie zawiedli również judocy, którzy także stanęli na podium. Brązowe medale w tej dyscyplinie zdobyli Amelia Bagniewska z UMK w Toruniu (-63 kg) i Mateusz Salisz z AWF Katowice (-90 kg). Ostatni brązowy krążek przypadł drużynie AWF Katowice w rywalizacji zespołowej w judo.

Łączny dorobek Akademickiej Reprezentacji Polski w Tiranie to 22 medale: dwa złote, siedem srebrnych i 13 brązowych. – Same mistrzostwa, głównie ze względu na wynik sportowy, będę wspominał bardzo dobrze, choć od strony organizacyjnej wyjazd pozostawiał sporo do życzenia. Najtrudniejszy był pierwszy dzień, bo trafiliśmy do noclegu, w którym właściwie nic nie było: ani ręcznika, ani pościeli czy poduszki, tylko samo łóżko i niezbyt czysta łazienka. Na szczęście udało nam się przenieść w inne miejsce i od tego momentu wyjazd zaczął wyglądać zupełnie inaczej. Przez to, że mieszkaliśmy w innej lokalizacji niż reszta zawodników, raczej nie poczuliśmy typowego studenckiego klimatu, ale biorąc pod uwagę standard, było warto. Wyżywienie zapewnione przez organizatora też mogło być dużo lepsze – opowiada Opas.

I dodaje: – Natomiast jeśli odłożyć na bok kwestie czysto organizacyjne, to cały wyjazd był naprawdę udany. Atmosfera, jaką stworzyliśmy między sobą jako reprezentacja Polski, a szczególnie ekipa z Politechniki Poznańskiej, była świetna i całkowicie przykryła te organizacyjne niedociągnięcia.

Udział Akademickiej Reprezentacji Polski w Akademickich Mistrzostwach Europy wspiera PGE Polska Grupa Energetyczna S.A.

Exit mobile version