Świetnie w finałowych zawodach Pucharu Świata w pięcioboju nowoczesnym spisał się Łukasz Gutkowski. Reprezentant AZS AWF Warszawa po znakomitym pościgu w laser run zdobył w Budapeszcie brązowy medal.
Mistrz Polski już w sobotę zaimponował wysoką formą. Dzięki bardzo dobremu występowi w szermierce, solidnemu pływaniu i równej reszcie konkurencji zajął w swoim półfinale drugie miejsce. Tym samym pewnie awansował do niedzielnego finału i zgłosił medalowe aspiracje.
Niedzielny finał nie zaczął się jednak po myśli zawodnika AZS AWF Warszawa. Szpada opadła, a tablica wyników w hali w Budapeszcie nie pozostawiała złudzeń – 12. miejsce i 212 punktów. Rywalizacja w OCR niczego nie zmieniła. Czas 28,09 s pozwolił Gutkowskiemu na zajęcie także 12. lokaty i dorzucenie do dorobku 361 punktów. Po dwóch konkurencjach finału trudno było liczyć na medal Polaka.
Sytuacja uległa nieco zmianie po pływaniu. Gutkowski przepłynął 100 m stylem dowolnym w 54,75 s, co było czwartym czasem dnia (327 punktów). Przed laser runem Polak był klasyfikowany na dziewiątym miejscu. W swojej koronnej konkurencji spisał się znakomicie. Ruszył z 37-sekundową stratą do lidera, ale dzięki bardzo dobremu biegowi i strzelaniu stopniowo zaczął odrabiać starty i wyprzedzał kolejnych rywali.
Ostatecznie zawodnik AZS AWF Warszawa przybiegł na linię mety jako trzeci i mógł tym samym cieszyć się z brązowego medalu finału Pucharu Świata. Gutkowski uzyskał w laser run drugi wynik – 10:19.47 (681 punktów).
– To był jeden z tych finałów, które zostają w pamięci na długo. Początek zupełnie nie ułożył się po mojej myśli. Po szermierce i torze przeszkód wiedziałem, że strata jest spora i jeśli chcę jeszcze liczyć się w walce o podium, nie mogę pozwolić sobie na żaden błąd. Z drugiej strony właśnie na tym polega pięciobój – dopóki nie przekroczysz linii mety w laser runie, wszystko jest możliwe – relacjonował Gutkowski po starcie.

– Starałem się zachować spokój i skupić wyłącznie na tym, co mam do zrobienia w kolejnych konkurencjach. Pływanie dało mi impuls, którego potrzebowałem, a przed biegiem czułem, że jestem dobrze przygotowany i mogę odrabiać kolejne sekundy. Na trasie nie myślałem o miejscu, tylko o każdym kolejnym rywalu i o tym, żeby utrzymać swoje tempo oraz zachować skuteczność na strzelnicy. Kiedy na ostatnich metrach zorientowałem się, że podium jest naprawdę w zasięgu, dałem z siebie wszystko. Brązowy medal po takim pościgu smakuje wyjątkowo, bo jest dowodem, że nawet po trudnym początku nie warto przestawać wierzyć w swoje możliwości. To dla mnie ważny sygnał przed kolejnymi startami i motywacja do dalszej pracy – dodał.
W Budapeszcie triumfował Niemiec Marvin Faly Dogue (1597 punktów) przed Czechem Matejem Lukešem (1589 punktów). Łukasz Gutkowski zgromadził 1581 punktów. Najważniejsze imprezy sezonu w pięcioboju nowoczesnym jeszcze przed Polakiem. W dniach 3-9 sierpnia w Stambule odbędą się mistrzostwa Europy, a trzy tygodnie później rozpoczną się mistrzostwa świata w chińskim Guiyang.
Fot. UIPM (Międzynarodowa Unia Pięcioboju Nowoczesnego)