Strona główna Aktualności Azetesiacy bez medalu na zakończenie MŚ w Poznaniu

Azetesiacy bez medalu na zakończenie MŚ w Poznaniu

0
5

Reprezentacja Polski z dorobkiem trzech medali zakończyła starty w ramach mistrzostw świata w sprincie kajakowym i parakajakarstwie w Poznaniu. W niedzielę, ostatnim dniu czempionatu osady z udziałem azetesiaków, jak również Julia Olszewska (AZS AWF Gorzów Wlkp.) w K-1 200 m kobiet nie zdołały się włączyć do gry o medale.

Piątkowe złoto Oleksiiego Koliadycha w C-1 200 m, a także sobotni brąz Anny Puławskiej w K-1 500 m rozbudziły wyobraźnię kibiców przed ostatnim dniem mistrzostw. Niedzielna, przedpołudniowa sesja finałowa była serią szans biało-czerwonych na powiększenie medalowej kolekcji. Jako pierwszy przed szansą na dołożenie trzeciego krążka stanął Alex Borucki w K-1 500 m mężczyzn i ją wykorzystał, bo był trzeci w finale. Tuż po nim ostatnią drogę do podium MŚ w K-1 200 m kobiet rozpoczęła Julia Olszewska. 25-letnia kajakarka AZS AWF Gorzów Wielkopolski w imponującym stylu przebrnęła eliminacje i półfinał, zaś w finale uplasowała się na szóstym miejscu. – Po biegu eliminacyjnym i półfinałowym czułam „moc pod piórem”. Nie wiem, jak wyszedł mi start w finale, ale wydaje mi się, że w miarę skupiłam się na nim. Może troszeczkę presja finału zrobiła swoje, ale i tak uważam, że to był bardzo dobry bieg w moim wykonaniu – komentowała Olszewska.

Walkę o medale, a nawet o zwycięstwo w finale C-2 500 m mężczyzn zapowiadali Wiktor Głazunow (AZS AWF Gorzów Wlkp.) i Norman Zezula. Biało-czerwoni po słabszym początku usilnie gonili stawkę, pokazując w drugiej części dystansu dużą szybkość. Odrobili ponad sekundę do czołowej trójki, ale finalnie wystarczyło to do ósmej pozycji. – Wiadomo, że nie jesteśmy z siebie zadowoleni, bo liczyliśmy, że powalczymy o ten medal. Pierwsza część dystansu była zdecydowanie zbyt wolna, na finiszu szliśmy już za wszystkie pieniądze. Czuliśmy, że doganiamy stawkę, równie dobrze mogliśmy piąci – wskazywał Głazunow.

Na najważniejszy bieg dla polskich kibiców wyrastał finał K-2 500 m kobiet z udziałem naszych mistrzyń świata, czyli Martyny Klatt (AZS AWF Poznań) i Anny Puławskiej (AZS AWF Gorzów Wlkp.). Triumfatorki MŚ z ubiegłego roku z Mediolanu, które w czwartek w pewnym stylu uporały się z rywalkami w przedbiegu i bezpośrednio awansowały do finału, w wyścigu o medale nie były w stanie nawiązać rywalizacji z czołówką i ostatecznie przypłynęły na siódmej pozycji. – Na głębszą analizę przyjdzie czas, natomiast to nie był ewidentnie nasz dzień. Na pewno byłyśmy przygotowane lepiej, niż pokazałyśmy to dzisiaj. Z pokorą przyjmujemy to siódme miejsce i wierzymy, że nie jest to w żaden sposób porażka, a mały krok do naszego celu – mówiła Puławska, która podobnie jak Klatt, jest żołnierzem Wojska Polskiego w Centralnym Wojskowym Zespole Sportowym. – CWZS bardzo wspiera organizatorów przy tych MŚ, co czuć na każdym kroku. Zawodnicy z całego świata byli w szoku, że my, Polacy, byliśmy w stanie przygotować tak wspaniałą imprezę – podkreślała brązowa medalistka MŚ 2026 w K-1 500 m. Z kolei Klatt wierzy, że niedzielny bieg będzie dobrą lekcją na przyszłość dla ich osady. – Indywidualnie czułyśmy się świetnie na MŚ, co Ania pokazała w sobotę. Moje czasy na treningach też były naprawdę dobre. Dziś może zabrakło nam wspólnego mianownika do wykorzystania – przypuszczała zawodniczka AZS AWF Poznań, dla której to były ostatnie regaty pod dotychczasowym nazwiskiem, bowiem we wrześniu stanie na ślubnym kobiercu. – Teraz w pełni będę miała czas na przygotowania. Nie zdziwcie się, widząc nowe nazwisko w naszej kadrze (śmiech) – dodała Klatt.

Popołudniowa sesja w całości została poświęcona na zmagania na dystansie 5 km. Spośród czworga biało-czerwonych najlepiej poradził sobie Głazunow. Brązowy medalista ubiegłorocznych MŚ w C-1 5000 m mężczyzn tym razem zajął szóste miejsce. W konkurencji tej wśród kobiet na trzynastej pozycji uplasowała się Ewelina Antos (AZS AWF Poznań). W K-1 5000 m kobiet czternasta była Zuzanna Błażejczak, zaś wśród mężczyzn Piotr Morawski (AZS Politechnika Opolska) nie ukończył biegu.

Exit mobile version