Strona główna Zawody Akademickie Mistrzostwa Świata Nowa dyscyplina na mapie AMŚ. Polacy piątym mikstem na świecie w padlu!

Nowa dyscyplina na mapie AMŚ. Polacy piątym mikstem na świecie w padlu!

0
370

W ostatnich latach padel zyskał ogromną popularność, co przełożyło się także na sport studencki. W tym roku w Maladze po raz pierwszy w historii zorganizowano Akademickie Mistrzostwa Świata w tej dyscyplinie. Oczywiście w Andaluzji nie zabrakło padlistów z Polski, a nasza mieszana drużyna wywalczyła wysokie, piąte miejsce!

Padel to dynamiczna dyscyplina rakietowa łącząca elementy tenisa i squasha. To dyscyplina, która od lat bardzo popularna jest przede wszystkim w Hiszpanii. Dużą popularnością cieszy się również w Argentynie, Włoszech, Portugalii, Francji i Szwecji. Moda na padla w ostatnich latach dotarła również do innych krajów europejskich, w tym Polski. Nic więc dziwnego, że przy tak prężnym rozwoju dyscypliny, doczekaliśmy się naprawdę klasowych zawodników.

Padel został doceniony również w środowisku akademickim. W 2026 roku po raz pierwszy znalazł się w programie Akademickich Mistrzostw Świata FISU, a to tylko potwierdza, że dyscyplina ma ogromny potencjał. Pierwsze w historii zawody AMŚ w padlu zostały zorganizowane w Maladze, gdzie od wtorku do soboty o medale walczyły ekipy z całego świata, w tym z Polski.

– Warto podkreślić, że dwie polskie pary zostały rozstawione przez organizatorów. Gabriel Biliński i Nicole Borzęcka przystępują do rywalizacji w turnieju mikstów z numerem 6, natomiast Gabriel Biliński i Filip Olech są rozstawieni z numerem 7 w turnieju mężczyzn. To potwierdza wysoką pozycję naszych zawodników – mówił Albert Chudy, trener naszych zawodników

Najlepiej jeśli chodzi o Akademicką Reprezentację Polski spisała się nasza drużyna mieszana, czyli Gabriel Biliński (Wyższa Szkoła Edukacja w Sporcie w Warszawie) i Nicole Borzęcka (Politechnika Śląska w Gliwicach). Biało-czerwoni wygrali swoje dwa pierwsze spotkania z Catalin Tropin/Vladą Caraulnaią (Mołdawia) i Delfiną Inzą/Leonardo Floresem (USA) po 2:0 i zameldowali się w ćwierćfinale zawodów. Tam musieli uznać jednak wyższość Francuzów Nathana Courrina i Louise Bahurel (0:2). Biało-czerwoni wciąż walczyli jeszcze o piąte miejsce, a na drodze stanęli im Austriacy Anna Schmid/Vinzenz Wutzl, z którymi wygrali 2:0. Biliński i Borzęcka w ostatecznym meczu o piątą lokatę zmierzyli się z Francuzami Clarą Mansart i Eliotem Deknuydt i… zwyciężyli 2:0 i tym samym zajęli bardzo wysoką pozycję!

Miejsce w drugiej dziesiątce zajęła nasza żeńska ekipa, w której obok Borzęckiej zagrała Katarzyna Frątczak (Uniwersytet Kazimierza Wielkiego w Bydgoszczy). Na inaugurację zawodów biało-czerwone wygrały z Libankami Tala Ajami/Nay Chaccour 2:0, jednak już w kolejnej rundzie musiały uznać wyższość włoskiego teamu Giorgia Rosi/Francesca Ligotti (0:2). Z prawej strony drabinki Polki mogły walczyć najwyżej o 9. miejsce. Drogę ku tej pozycji rozpoczęły dobrze, bo od wygranej ze Szwedkami Eveliną Malm/Tuvą Ambjörnsson 2:0. W kolejnym spotkaniu uległy jednak chorwackim siostrom Tei i Nice Lovreković (0:2). To pozwoliło im na grę o 11. miejsce, a ostatnimi rywalkami Borzęckiej i Frątczak były Tajwanki Tung-Jing Liu/Yi Cheh-Lin Yu. Ostatecznie akademickie reprezentantki Polski wygrały w dwóch setach i zakończyły turniej na 11. pozycji.

Jeśli chodzi o panów, to Biliński wspólnie z Filipem Olechem (Akademia Leona Koźmińskiego w Warszawie) pechowo przegrali już pierwsze spotkanie w 1/16 finału, a po trzech setach lepsi okazali się Szwajcarzy Till Brunner/Philip Gabriel Orloff. Biało-czerwoni rozpoczęli więc walkę z prawej strony drabinki i tam radzili sobie już lepiej. Wygrali trzy kolejne mecze (z Amerykanami Leonardo Flores/Sergio Talero i Argentyńczykami Franco Carlos Segura Toledo/Maximo Lopez po 2:0 oraz Szwedami Theo Nagell/Aron Lindh 2:1). To dało im awans do meczu o 17. miejsce, w którym zmierzyli się z kolejną ekipą Szwedów, czyli Edvardem Burestenem/Henrym Kvarnstroem Gill. Biało-czerwoni wygrali 2:0, a seria ostatnich zwycięstw pozwoliła im na wylot z Malagi w nieco lepszych nastrojach.

Nasi reprezentanci w kolejnych latach będą nabierali kolejnego doświadczenia i miejmy nadzieję, że w kolejnej edycji, która odbędzie się w 2028 roku, biało-czerwoni staną już na podium. – Szczególnie cieszy 5. miejsce Gabriela Bilińskiego i Nicole Borzęckiej w turnieju mikstów, a także dwa 11. miejsca wywalczone przez Katarzynę Frątczak i Nicole Borzęcką w turnieju kobiet oraz przez Filipa Olecha i Katarzynę Frątczak w rywalizacji mikstów. Pewien niedosyt pozostaje jedynie po turnieju mężczyzn. Już w pierwszej rundzie trafiliśmy na bardzo wymagających rywali ze Szwajcarii. To był bardzo wyrównany mecz i tak naprawdę byliśmy o dwie piłki od awansu do kolejnej rundy. Tym razem się nie udało, ale chłopaki pokazali charakter, wygrali wszystkie kolejne spotkania w drabince i zakończyli turniej na 17. miejscu. Jeśli chodzi o samą organizację, była to pierwsza edycja Akademickich Mistrzostw Świata FISU w padlu i uważam, że organizatorzy naprawdę stanęli na wysokości zadania. Wszystko było bardzo dobrze przygotowane. Mecze odbywały się sprawnie i zgodnie z harmonogramem, korty były świetnie przygotowane, a zawodnicy mieli zapewnione bardzo dobre warunki. Tak samo wysoko oceniam ceremonię otwarcia i zakończenia. Jak na pierwszą edycję, organizacja zrobiła naprawdę bardzo dobre wrażenie. Jestem przekonany, że padel będzie w Polsce dalej dynamicznie się rozwijał. W ostatnich latach obserwujemy ogromny wzrost zainteresowania tą dyscypliną, szczególnie w Warszawie, ale coraz więcej klubów i kortów powstaje również w innych dużych miastach. Myślę, że kolejnym krokiem jest rozwój infrastruktury. Im więcej będzie miejsc do gry, tym szybciej będzie rósł poziom naszych zawodników. Powoli zbliżamy się do krajów, w których padel jest już bardzo mocno zakorzeniony, takich jak Hiszpania czy Włochy. Jednocześnie na całym świecie coraz więcej osób zaczyna grać w padla, więc wszystko wskazuje na to, że ten rozwój będzie tylko przyspieszał. Dla całej naszej reprezentacji był to bardzo wartościowy wyjazd. Możliwość reprezentowania Polski na międzynarodowej imprezie tej rangi to zawsze ogromne wyróżnienie. To była świetna okazja, żeby sprawdzić się na tle zawodników z całego świata, zdobyć kolejne doświadczenia i zobaczyć, jak wygląda sport akademicki na najwyższym poziomie. Wierzę, że to doświadczenie zaprocentuje w przyszłości i pomoże nam wrócić jeszcze silniejszymi na kolejne międzynarodowe imprezy – podsumowuje Chudy.

Exit mobile version