Znamy zwycięzców Akademickiego Pucharu Polski w narciarstwie alpejskim – AZS Winter Cup. Maja Woźniczka z Uniwersytetu Warszawskiego wzięła pełną pulę, a wśród mężczyzn nagrodami podzielili się Michał Żyto (Politechnika Warszawska) i Juliusz Kierkowski (AWF Katowice).
Po pięciu etapach eliminacyjnych przyszedł czas, żeby wyłonić najlepszych narciarzy i najlepsze narciarki. Sam finał rywalizacji odpowiedzieć miał na trzy najważniejsze pytania. Kto zwycięży w klasyfikacji w generalnej mężczyzn slalomu giganta oraz kto wygra w finałowym dwuboju. Przed zawodami pewne było już, że dwie kryształowe kule za wygraną w klasyfikacji giganta i slalomu zgarnie Maja Woźniczka. Wśród mężczyzn pewny triumfu w klasyfikacji generalnej slalomu był Juliusz Kierkowski (AWF Katowice).
W piątek na zakopiańskiej Harendzie stawiło się 30 najlepszych kobiet i 45 mężczyzn. Zwłaszcza w rywalizacji pań widać było przewagę studentek Uniwersytetu Warszawskiego, bo aż 12 reprezentantek tej uczelni znalazło się w wielkim finale. Niezależnie od tego jaką szkołę wyższę kto reprezentował, wszystkich powitała piękna słoneczna pogoda i 8 stopni na plusie.
Chociaż dominatorka tegorocznej rywalizacji biła się z myślami do ostatniej chwili czy wziąć udział w finale, to jednak postanowiła pojechać w finale i przypieczętować udany sezon. Maja Woźniczka zwyciężyła w slalomie gigancie z czasem 1:22.97, tylko o 0.02 wyprzedzając Maję Chylę (UJ Kraków). W slalomie kobiet dwa pierwsze miejsce na podium wyglądały identycznie. Dzięki temu Woźniczka zwyciężyła w finałowym dwuboju. Nagrodą był samochód Toyota Corolla Combi, w użytkowanie na trzy miesiące, ufundowany przez salon Toyota W&J Wiśniewski.
– Wahałam się do samego końca. Decyzję o starcie podjęłam w czwartek o 18, czyli tuż przed odprawą. Stwierdziłam, że jak udanie otworzyłam ten sezon to muszę go też zamknąć. Udało się wygrać i bardzo się z tego cieszę. Nie mogłam ominąć takiej imprezy z taką atmosferą. Co do warunków to jest strasznie ciepło i słońce mocno operuje. Przed drugim przejazdem zaczęło robić się miękko, ale salmiak dobrze chwycił. Łatwo nie jest, a przed nami jeszcze slalom. Tam są krótsze skręty, większy nacisk więc dziury mogą robić się większe. Ja jednak lubię jeździć w trudnych warunkach – powiedziała Maja Woźniczka.

To było udane zakończenie przygody z cyklem AZS Winter Cup dla Michała Żyto, który przed finałem prowadził w klasyfikacji generalnej. Student Politechniki Warszawskiej był drugi w finałowym gigancie z czasem 1:20.08, ale to wystarczyło do wywalczenia kryształowej kuli. Najszybszy tego dnia był jednak Kamil Koralewski z czasem 1:20.04.
– Wygrałem kryształową kule i jest super. Taki był plan. Teraz walka w dwuboju schodzi na dalszy plan. Slalom, będę jechał już z lekkim sercem i uśmiechem na ustach. Chce już cieszyć się tym weekendem i AMP, które są przed nami. Każdemu mogę polecić ten cykl ze względu na ludzi i klimat, który jest niepowtarzalny. W żadnym innym cyklu nie spotkałem się z czymś takim. Startuje tu połowa osób z którymi kiedyś się ścigałem bardziej profesjonalnie i osoby, których pamiętam z czasów juniorskich – mówił na gorąco Michał Żyto.
W klasyfikacji generalnej slalomu mężczyzn pewny zdobycia kryształowej kuli był Juliusz Kierkowski. Student AWF Katowice potwierdził, że nie był to przypadek i wygrał w finale z czasem 1:22.09. Na wyniki trzeba było jednak chwilę poczekać, bo analizowano czy nie pomylił się na jednej z tyczek. Drugi był Mateusz Bucki z AKF Kraków, tracąc do lidera ponad 2 sekundy. Kierkowski zwyciężył też w finałowym dwuboju, bo w piątkowym gigancie zajął trzecie miejsce. On również otrzyma nagrodę za finałowy dwubój i ufundowaną przez salon Toyota W&J Wiśniewski.
– Uczucie jest niesamowite, a emocje były do samego końca. Słyszałem, że z tej kryształowej kuli można wróżyć jak jechać dane ustawienie. Tym bardziej się cieszę, bo to krok dalej do perfekcji w tym sporcie. Cieszyło mnie każde podium zdobywane w tym sezonie razem z kolegami i super organizatorami. To był absolutny majstersztyk i najlepszy sposób na oderwanie się od egzaminów. W pewnym momencie mogłem jechać slalomem, albo liczyć całki. Mam prawo jazdy, a narciarstwo to sport długich przejazdów autostradami. Jak kończymy starty na nartach to przerzucamy się na rowery szosowe i przygotowujemy się do początku kolejnej zimy. Samochód na pewno się przyda i będzie używane w celach sportowych – powiedział szczęśliwy Juliusz Kierkowski.
Finał AZS Winter Cup to nie koniec rywalizacji, a dopiero początek maratonu. W poniedziałek 2 marca na Harendzie, na deser dla uczestników AZS Winter Cup rozegrany zostanie team event oraz slalom równoległy. Dzień później rozpoczną się Akademickie Mistrzostwa Polski w narciarstwie alpejskim, które potrwają do 5 marca.
Organizatorem zawodów jest AZS Warszawa. Projekt jest współfinansowany ze środków Ministerstwa Sportu i Turystyki i Miasta Stołecznego Warszawa. Partnerami są: Toyota W&J Wiśniewski, Nordica, UYN, Dainese, Przegląd Sportowy, Onet, Magazyn NTN Snow & More, Skifoto, Reklawiz.
Finał AZS Winter Cup – klasyfikacja kobiet:
slalom gigant
1. Maja Woźniczka (UW Warszawa) 1:22.97
2. Maja Chyla (UJ Kraków) 1:22.99
3. Magdalena Bańdo (UŚ Katowice) 1:23.82
slalom
1. Maja Woźniczka (UW Warszawa) 1:24.14
2. Maja Chyla (UJ Kraków) 1:25.59
3. Zofia Bulanda (UW Warszawa) 1:33.98
Finał AZS Winter Cup – klasyfikacja mężczyzn:
slalom gigant
1. Kamil Koralewski (AGH Kraków) 1:20.08
2. Michał Żyto (PW Warszawa) 1:20.12
3. Juliusz Kierkowski (AWF Katowice) 1:20.76
slalom
1. Juliusz Kierkowski (AWF Katowice) 1:22.09
2. Mateusz Bucki (AKF Kraków) 1:24.31
3. Maciej Schiele (AKF Kraków) 1:24.62
AZS Winter Cup – klasyfikacja generalna kobiet 2025/2026:
slalom gigant
1. Maja Woźniczka (UW Warszawa)
2. Maja Chyla (UJ Kraków)
3. Magdalena Bańdo (UŚ Katowice)
slalom
1. Maja Woźniczka (UW Warszawa)
2. Maja Chyla (UJ Kraków)
3. Patrycja Florek (AWF Katowice)
AZS Winter Cup – klasyfikacja generalna mężczyzn 2025/2026:
slalom gigant
1. Michał Żyto (PW Warszawa)
2. Kamil Koralewski (AGH Kraków)
3. Jakub Kolegowicz (UEK Kraków)
slalom
1. Juliusz Kierkowski (AWF Katowice)
2. Mateusz Bucki (AKF Kraków)
3. Maciej Schiele (AKF Kraków)