W 60-osobowej reprezentacji Polski na Zimowe Igrzyska Olimpijskie znalazło się 12 zawodników i zawodniczek z klubów AZS. Ceremonia otwarcia odbędzie 6 lutego na słynnym stadionie San Siro.
Przez najbliższe dni oczy kibiców zwrócone będą na północną część Włoch, gdzie rozgrywane będą 25. Zimowe Igrzyska Olimpijskie. W zawodach wezmą udział przedstawiciele 92 państw i to nie zawsze tych kojarzonych ze śniegiem i mrozami jak np. Australia, Brazylia czy Kenia. Biało-Czerwoni wystartują w 12 spośród 16 dyscyplin znajdujących się w programie (oprócz curlingu, narciarstwa dowolnego, skeletonu, oraz hokeja na lodzie).
Aż sześcioro sportowców będących na igrzyskach to zawodnicy klubu AZS AWF Katowice. W biathlonie wystartuje Kamila Żuk, dla której będą to już trzecie igrzyska w karierze. W 2018 roku w Pjongczang zajęła 16. miejsce w sztafecie mieszanej, a cztery lata później w Pekinie była 36. biegu na 15 km i 53. w sprincie. W tej samej dyscyplinie wystartuje jej koleżanka klubowa Natalia Sidorowicz, dla której będzie to olimpijski debiut. Na swoim koncie ma ona już 4. miejsce w zawodach Pucharu Świata w sezonie 2024/2025 oraz brązowy medal Mistrzostw Europy juniorów z 2018 roku w sztafecie mieszanej.
Na swoje trzecie igrzyska w karierze przepustkę wywalczył panczenista Piotr Michalski. W Pekinie sprinter był bardzo bliski podium. Na 1000 m zajął czwarte miejsce, a na 500 m był piąty ze stratą zaledwie 0,03 sek. do brązowego medalu. Wydaje się, że 2018 roku nie był jeszcze chyba gotowy na tak dobre wyniki, bo zajął wtedy miejsca w trzeciej dziesiątce. Mistrz Europy z 2022 roku z pewnością chciałby wyrównać rachunki ze stolicy Pekin i stanąć na podium.
Na dalekie loty i wysokie noty liczy Anna Twardosz – srebrna medalistka Zimowej Uniwersjady z Lake Placid z 2023 roku w drużynie. W tym sezonie skoczkini AZS AWF Katowice zajęła swoje najwyższe miejsce w historii występów w Pucharze Świata, lądując na 10. pozycji. Dla zawodniczki pochodzącej z Suchej Beskidzkiej będzie to debiut na zimowych igrzyskach.

Biegi narciarskie przez wiele lat umilały zimowe weekendy w polskich w domach za sprawą Justyny Kowalczyk z AZS AWF Katowice. Teraz pokazać się z jak najlepszej strony będzie chciał Dominik Bury, dla którego będą to już trzecie igrzyska olimpijskie. W 2018 roku w Pjongczang zajął 33. miejsce na 15 km stylem dowolnym i 13. w sprincie drużynowym stylem dowolnym. Cztery lata później w Chinach był 26. na 15 km stylem klasycznym oraz 30. w biegu masowym na 50 km. W ubiegłym roku zawodnik AZS AWF Katowice zajął 11. miejsce w Pucharze Świata i był to jego najlepszy wynik w karierze.
O Mateuszu Sochowiczu zrobiło się głośno w 2018 roku podczas igrzysk w Pjongczang. Nie chodziło jednak o jego rezultat, ale to że saneczkarz pędził wtedy bez maski ochronnej. Od tego czasu przeszedł wiele. Odniósł poważną kontuzję, a nawet zawieszał swoją karierę. Najlepszy rezultat to 24. miejsce uzyskane w Pekinie indywidualnie oraz 8. w drużynie. W 2024 roku zajął 13. pozycję podczas mistrzostw świata, co było najlepszym wynikiem Polaka od lat. Jeszcze przed startem zapowiedział, że musi zrobić sobie przerwę, ale szybko wrócił na tor. To będą jego trzecie igrzyska olimpijskie w karierze.
– Mamy porównywalną liczbę zawodników jak cztery lata temu w Pekinie. Łącznie na igrzyska jedzie dwanaścioro studentów AWF Katowice w tym sześcioro, którzy reprezentują nasz klub. Wiele osób walczyło do samego końca i niewiele im brakowało, żeby zdobyć kwalifikację olimpijską. W tym gronie była m.in skoczkini narciarska Nikol Konderla czy biathlonistka Monika Hojnisz-Staręga. Oczywiście w igrzyskach ważny jest sam udział, ale wierzymy, że zawodnicy i zawodniczki pokażą swoje najlepsze umiejętności i nie ukrywam, że liczymy na medale. Myślę, że Ania Twardosz i nasze biathlonistki mają szansę dobre miejsca i za wszystkich będziemy trzymać kciuki – powiedział Michał Skóra, dyrektor AZS AWF Katowice.
Czworo swoich zawodników na włoskiej ziemi, a raczej śniegu, będzie miał klub AZS Zakopane. Dla kibiców najbardziej rozpoznawalną postacią jest Oskar Kwiatkowski – mistrza świata w snowboardowym gigancie równoległym z 2023 roku i złoty medalista zimowej uniwersjady z 2019 roku. Będą to jego trzecie igrzyska olimpijskie w karierze. W Korei Południowej zajął 13. miejsce, a cztery lata później w Chinach był 7. w gigancie równoległym. Zakopiańczyk wielokrotnie stawał na podium Pucharu Świata. Zwłaszcza udany był dla niego sezon 2022/23.
Kolejną zawodniczką celującą poza punkt konstrukcyjny jest skoczkini Pola Bełtowska, dla której będzie to debiut na zimowych igrzyskach. W 2023 roku zdobyła ona brązowy medal Zimowego Olimpijskiego Festiwalu Młodzieży Europy w drużynie, a konkursie indywidualnym była 10. W Pucharze Świata jak do tej pory najwyżej znalazła się na 14. miejscu.
Snowboardzistkę Marię Bukowską-Chyc też czeka debiut. Nie tak dawno zajęła 15. miejsce podczas zawodów rozgrywanych w slalomie gigancie równoległym w Rogli. W dorobku ma też wiele medali mistrzostw Polski i złoto AMP. Na jednej desce powalczy też jej klubowy kolega Michał Nowaczyk, który jest srebrnym medalistą uniwersjady z 2019 roku w slalomie gigancie równoległym. W sportowym CV ma ma wygrane w Pucharze Europy i srebro podczas zawodów Pucharu Świata w 2021 roku.
W biathlonie wystartuje Marcin Zawół z AZS AWF Wrocław, który sześć lat temu cieszył się ze złotego medalu Igrzysk Olimpijskich Młodzieży. W 2021 roku wywalczył w sztafecie też pierwsze miejsce podczas mistrzostw świata juniorów. Dla 23-letniego zawodnika to będą pierwsze igrzyska olimpijskie. Chociaż regularnie startuje w Pucharze Świata, to wciąż czeka seniorski sukces. Być może wstrzeli się z formą na igrzyska?
Szansę na medale ma też Felix Pigeon z AZS Politechniki Opolskiej. Pochodzący z Kanady łyżwiarz w 2022 roku przyjechał do Polski i jest jednym z kandydatów do medalu w short tracku. W styczniu podczas mistrzostw Europy był czwarty na 500 metrów, ale zdołał stanąć na podium w drużynie.
Niewiele brakowało, by do Italii zamiast dwunastki udała się trzynastka azetesiaków. W pierwotnie ogłoszonej kadrze znalazła się bowiem alpejka Nikola Komorowska. Zawodniczka AZS Zakopane padła ofiarą organizacyjnego zamieszania i zrezygnowała z wyjazdu.
„W obliczu narastającego hejtu oraz bardzo złej atmosfery, jaka wytworzyła się po ogłoszeniu mojej nominacji na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026, podjęłam jedną z najtrudniejszych decyzji w moim życiu sportowym. Fala niesprawiedliwych ocen i ataków, które uderzyły bezpośrednio we mnie jako zawodniczkę i człowieka, przybrała niewyobrażalną i niespotykaną jak dotąd skalę. (…) Niestety ostatnie dni stały się dla mnie ogromnym obciążeniem psychicznym, które realnie wpłynęło na moje zdrowie i samopoczucie. Był to ciężar, jakiego nie życzę nikomu doświadczyć. Dlatego zdecydowałam się zrezygnować z zaszczytnej możliwości reprezentowania Polski na Zimowych Igrzyskach Olimpijskich 2026” – napisała w oświadczeniu.
Zimowe Igrzyska Olimpijskie potrwają od 22 lutego. Azetesiacy zdobyli dotąd siedem medali tych imprez – głównie za sprawą Justyny Kowalczyk, która w Turynie, Vancouver i Soczi stawała na podium pięć razy. Zaszczytu tego dostąpiła także panczenistka Luiza Złotkowska oraz skoczek Maciej Kot, który po konkursie drużynowym w Pjongczangu zamyka jak na razie listę azetesowskich sukcesów olimpijskich w sportach zimowych.
DwunAZStka na Zimowe Igrzyska Olimpijskie 2026 Mediolan – Cortina:
Pola Bełtowska (skoki narciarskie, AZS Zakopane)
Maria Bukowska-Chyc (snowboard, AZS Zakopane)
Dominik Bury (biegi narciarskie, AZS AWF Katowice)
Oskar Kwiatkowski (snowboard, AZS Zakopane)
Piotr Michalski (łyżwiarstwo szybkie, AZS AWF Katowice)
Michał Nowaczyk (snowboard, AZS Zakopane)
Felix Pigeon (short track, AZS Politechnika Opolska)
Natalia Sidorowicz (biathlon, AZS AWF Katowice)
Mateusz Sochowicz (saneczkarstwo, AZS AWF Katowice)
Anna Twardosz (skoki narciarskie, AZS AWF Katowice)
Marcin Zawół (biathlon, AZS AWF Wrocław)
Kamila Żuk (biathlon, AZS AWF Katowice)
współpraca: Dariusz Sokołowski